Eee nie mam zamiaru się martwić, mam większe zmartwienia niż skarpa osiedlowa
Posadzę kosówki, ułożę kamienie przesadzę to co tam teraz jest w ładne grupy, nie wiem czy czegoś nie wywalę i będzie sobie rosło.
Nie mam Sylwia, obszukałam, ale nie. Ja wiem, że fajnie jakbym tam duże kamole dała, ale trzeba je kupić i ułożyć - znowu ja. Jednolite rośliny pewnie też byłyby fajne - oczywiście najprościej irgę, ale to nie mój styl, choć wygodne.
Muszę zrobić coś z niczego prawie a raczej z tego co mam pod ręką. Albo zostawić jak jest i mieć gdzieś.. w końcu tylko mi jej wygląd przeszkadza przecież.
Chyba nikt nie przeczytał, że skarpa nie jest moja
Strasznie ładnie wyglądają takie schodki jak pokazała Ania, fajnie byłoby wejść sobie i spokojnie ciąć te pęcherznice czy chociaż plewić nie martwiąc się, że skręcę nogę, tylko czy ja dam radę to tak ułożyć bezpiecznie.
Oj nie czepiajcie się kamieni. To był 2015 r.kamienie rzucone od tak
Bardziej mi o obraz skarpy chodzi.
Słońce jest tam rano, po 16 już nie ma.
Kamienie mogą zniknąć, ale chyba nie chcę, bo ją trzymać będą trochę i pasują do reszty otoczenia, ale oczywiście nie w takim ułożeniu.
Skarpa ma szerokość 5 m, jak droga i nie chcę przy niej tyrać cały czas, bo tylko ja tam robię - nie moja.
Ania dzięki za pomysły.. będę układała je jakoś na wiosnę inaczej, choć z tych kamienie co teraz widać już połowy nie ma chyba.
Wywal te kamienie, obsadź czymś co jest znośne wiosną. Jak już to zrób grupę kamieni.. Takie ułożenie powoduje że wygląda to na bałagan. Jakiś ład zaprowadź.
Może posadź coś zimozielonego, a przy tym ułóż kamienie. I jak kamienie to daj jakie większe.
Pierwsze co mi się rzuca w oczy to bym te kamienie inaczej poukładała.
Poziomymi pasami i przy samych kamykach ziemie ciut wypoziomować zyskało by się powierzchnie płaską a z tej już woda tak szybko nie spływa co by powodowało nasączanie lepsze całościA to otwiera pole na nowe nasadzenia.
Tam dużo słońca jest czy cienia? Bo bym bergenie posadziła wtedy wzdłuż tych kamieni.
Lub też ułożyć taki strumień społywający od lewej do prawej i wtedy niższe płożące rosliny dać przy kamieniach po obu stronach , a wyższe stopniowo odsówać po lewej w dół skarpy , a po prawej w górę......zamieszałam znowu
A widzisz, to jest właśnie ból małej przestrzeni. Ja mam mniej niż Ty
Z tego co pamiętam masz skarpę dużo mniej nachyloną niż moja, myślę, że fajnie da się to ułożyć. I nie masz gliny..chyba
Z tych roślin co napisałaś da się ułożyć fajną skarpę.
Wrócimy na bank do tematu, bo ja gdzieś miałam fajne inspiracje zapisane, to Ci podeślę.
Ewaa_91 - znajdz w wyszukiwarce ogród Pani Danusi : Zimozielony ogród przy bialym domu. Jest tam skarpa przy tarasie, która projektowała Pani Danusia, z tym, że tam sa donice nie wiem czy ty tez bys chciała. Ale wyglada to przecudnie.
Podobają mi się angielskie rabaty i nawet przez chwilę o takiej myślałam - jest skarpa (rośliny ładnie ułożyłyby się piętrami), sporo słońca... Jednak obawiam się, że na małej powierzchni nie dałoby się zrobić zbyt dużych plam roślin (a nawet gdyby, to po przekwitnięciu takiej "plamy" od razu rzucałoby się to w oczy - w przeciwieństwie do dużych powierzchni). Poza tym stworzyć ładną rabatę w stylu angielskich to nie lada wyzwanie
Choć powiem szczerze, że trochę mnie kusi aby choć ciut ta skarpa miała coś z rabaty angielskiej
Chciałabym tam upchnąć miskanty (ML), hortensje, rozchodniki, rozplenice, jeżówki, może żurawki. Wszystkie te roślinki mam już w mniejszej lub większej ilości w przechowalniku zadołowane (niektóre kupione ale sporo z własnej hodowli). Mogę tam również wykorzystać posiadane bukszpany (obwódkowe, kulki oraz kulki na pieńku)
Myślę, że temat skarpy zacznę głębiej analizować dopiero po nowym roku, bo teraz mam mnóstwo spraw na głowie i czasowo u mnie kiepsko
To prawda Muszę uaktualnić...
Długość wcięcia wyszła, że tak powiem sama . Okazało się, że skarpa nie była taka niziutka i żeby była ładnie wypłaszczona to pan koparkowy musiał ją wydłużyć... i dlatego zrobiliśmy dłuższy murek z tej strony, żeby trzymał ziemię
Oj tam zdjęcie do kitu, ale najwięcej skarpy na nim było widać. Zdecydowanie zimozielonych za mało. Mus wybrnąć z tego na wiosnę Myślę, że skarpa doda uroku całości
Agnieszka a pokażesz swoją skarpę do zagospodarowania (albo link do niej) bo czytam i przeglądam i jakoś nie moge natrafić . Ja też stoję przed problemem zagospodarowania skarpy (podchodzę do tematu trzeci sezon ). I też chcę aby ta skarpa wpisała się w mój misz masz, i też nie chcę monokultury (bo dużo chciejstw a mój ogród maleńki więc te kilkanaście metrów (a może ciut więcej ) chciałabym wykorzystać ile się da. A przy okazji chciałabym aby to ładnie wyglądało, bo blisko taras i miejsce na posiadówki.
Chyba mam za dużo wymagań
Ewo narysuj planik z wymiarami i opisz jaka masz ziemię.
Skarpa jest nieduża- tak w sumie spadek terenu ok. 50 cm? na długości 1.5 metra? Dobrze szacuję?
Można i tak to opisać. Generalnie chodzi o to, żeby skrzynię przytulić do skarpy: wtedy nie trzeba będzie robić dwóch przejść (skarpa-skrzynia i skrzynia-skrzynia) a tylko jedno (skrzynia-skrzynia) i mogłoby wtedy być szersze. Koszt wydaje mi się ten sam.
Wydaje mi się że nie trzeba tak wąsko. od strony skarpy, na murku, można zrobić ścieżkę z płyt, z której też będzie dostęp.
Nie wiem, czy to jest jasne, to co piszę. Rozrysuję:
To jest Twój pomysł:
Jeśli dobrze rozumiem, to skarpa miałaby zostać podzielona na dwa piętra i niższe z nich miałoby być pierwszą skrzynią? Miałam kiedyś podobny pomysł, ale wydawało mi się to dość kosztowne w wykonaniu. Muszę zapytać B., on ma lepsze rozeznanie w takich sprawach. Ale chyba nawet mniej niż metr głębokości musiałaby mieć ta skrzynia, bo mogłabym sięgać do niej tylko z jednej strony. Wydaje mi się, że maksymalnie 60-65 cm.