Uwielbiam takie pokazywanie "przed" i "po" I to w ciągu 4 miesięcy!
Pięknie, Pszczółko
Narobiłas się, ale efek - powalający!
Ależ Ty masz tej przestrzeni....
Moniko, mogłabym wstawić zdjęcie powojnika, (muszę zrobić), ale ja wiem, że to uwiąd. Nie ma potrzeby diagnozować
Zamiast Previcurem, możesz profilaktycznie podlać miksturą polecaną przez Anię Monteverde (choć sposób jest podobno autostwa Alinak).
Tu cytuję za Anią: powojniki możesz sobie w marcu podlać jednorazowo miksturą z nadmanganianu potasu i czosnku . przepis ; na wiadro (8l. ) wody rozpuść 7 -8 tabletek nadmanganianu potasu ( takiego do kapania dzieci ) i pałę czosnku. zmieszaj dobrze i podlej . to na uwiąd powojników dobre
czosnek przecisnąć przez praskę tabletki rozpuścić, podlewać wieczorem , nie na słońcu
Ozz, widzę, że Ty także znalazłaś drogę nad rozlewisko? Bardzo się z tego cieszę
No skróciłam opowieść, bo takie było życzenie gości Ale jeszcze trochę opowieści pewnie będzie
Ozz, jak Ty pięknie mówisz o tych swoich mieszkańcach ogródka Jak o najbliżym przyjacielu lub zwierzątku Mnie już stały się bliskie
Oczyma wyobrażni widzę niezadowolenie dzwonka marketowego, widzę walkę rogownicy o przetrwanie, i wysiłki winobluszcza, by jeszcze ciut, jeszcze trochę posunąć się naprzód I "szwędanie się" fiołka, i spryt rumiana
Cudnie o nich mówisz
Tak Teresko w najbliższych (?) planach jest sciana wodna na przeciwko tarasu, natomiast ta cembrowina to jedynie inspiracja do sadzawki w miejscu obok pergoli, nie będzie taka surowa, myślalam o czymś wymurowanym albo może cs okrąglego ze stali? widzialam gdzies na zdjeciac u Danusi z Angli
Pokaże wam zdjęcia - niestety tylko dwa bo nie mogłam się dostać na teren
wyrównana skarpa i ogrodzenie
Nowe schody z kostki i koło - dzieło mojego M. Koło będzie wypełnione trawką a po jego dwóch stronach klony na nóżkach. Po lewej stronie zdjęcia skarpa do wyrównania i podniesienia, coby dzieciołki miały górkę na zimowe saneczkowanie.
Wczoraj przywieziono nam cztery wywrotki ziemi , do rozplantowania. W sobotę pełne ręce roboty, plantujemy, siejemy trawkę, robimy skarpę. W poniedziałek będzie mój M do kopania dołów wzdłuż ogrodzenia na szmaragdy ( 70 m ogrodzenia to duuuuuuuuuużo dołków do wykopania ). Jak gęsto sadzi się szmaragdy żeby utworzyły zwartą ścianę ?. Czy może przełamać tę ścianę świerkami co jakiś czas, a może czymś innym. Zależy mi żeby zarosło tak żeby nie było widać siatki.
A co powiecie o hortensjach anabelle po obu stronach schodów ?. Już widzę te kule zwieszającę się ze skarpy - dobry pomysł ? Tylko tam cały dzień patelnia. Dadzą radę ?
Lilka, fajnie że pokazujesz, co się już zadziało
No, pięknie się zadziało Kawał roboty odwaliliście.
Teraz tylko rozplantować ziemię (he, he, jak mi się to lekko powiedziało i sadzić
Moim zdaniem szmaragdy tak 60-70 cm, ale może mądrzejsi ode mnie się wypowiedzą.
Ja bym tę zwartą ścianę szmaragdów czymś przełamała. 70 m. to dużo, więc będzie dość monotonnie.
Anabelki pięknie by wyglądały, tyko jak tam patelnia to nie wiem...
Bo ono dziś trochę nieteges Zaznaczenia wątków poznikały...
a hortensje piękne a tę budleję tu zostawisz, czy przesadzisz?
To miniaturowa, prawda? Jest na mojej liście chciejstw, już zamówiłam
Miłego popołudnia Kasiu
witaj Tess miło mi Ciebie gościć, choć u mnie skromniutko
przesadzę raczej tą zagłuszoną hortensję, a budleja zostanie przy Anabelkach i drugiej hortensji Grandiflora bo w zasadzie podoba mi się połączenie hortensji z budlejami i taki był zamysł a wyszło nieoczekiwanie, bo budleja wymarzła zimą i ścięłam ją do ziemi i wyrósł wielki krzak. Ta budleja to napewno nie miniaturka , nazwy w tej chwili nie pamiętam, ale przy okazji sprawdzę i napiszę.
Serdecznie pozdrawiam
Hmmm.... Czy ja dobrze myślę, że Twoje powitanie oznacza, że ja się tu nigdy jeszcze nie wpisałam?
A teraz wpisując się, się nie przywitałam
Kasiu, nie wiem, jak to się stąło tyle razy tu już byłam, znam ten ogród, zachwycałam się nie raz
Byłam więc przekonana, że już się witałam.
Wybaczysz mi, prawda? Wybacz...
Tess prawdę mówiąc, to nie sprawdzałam czy już się witałyśmy jeśli tak to fajnie, a jak nie to właśnie to zrobiłyśmy z moim wątkiem też nie jestem na bieżąco, ale staram się ) choć bardziej interesuje mnie co słychać u innych ) do siebie zaglądam na końcu )
Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny, no i za pochwały, choć do zachwytów to jeszcze nie pretenduję, bo to nie jest to co mam w głowie i pod powiekami ) narazie jest czas prób i błędów oraz nauki sztuki ogrodowej )
Sprawdziłam dzisiaj nazwy budleji,które mam:
- biała to White Profusion
- niebieska to Empire Blue.
a może wiatr je szarpie, mam Duchess of Edinburgh na koreance i też wiecznie pędy jej więdną, ale wiem,że to przez to ,że rośnie na przewiewie
Aniu, Ty jesteś genialna
One faktycznie rosną na przewiewie. Wprawdzie mój ogródek zewsząd otoczony murami i innymi domami, więc wielkich wiatrów u mnie niet ale przewiew jednak jest. A ostatnio takie wiatry były.
I tak mialam je przesadzić pod drzewa, żeby miały się po czym piąć, więc może to rozwiaze ten problem
Hej Tess! A zdjecia nie możesz wstawić żeby "naocznie" diagnozować? ja chyba tez kupię ten Previcur i profilaktycznie poleje a tak w ogóle to tyle czasu spędzam na Ogrodowisku ze ogrod zaniedbuje
Grac gało i nawet ja mogę zagrac jak będzie pianino lub skrzypce albo chociaż cymbałki, ale zaśpiewac absolutnie nie.
Bożenko, cudne Uśmiałam się, jeszcze sie śmieję
Dobrze że się smiejesz ale ja na poważnie mogę zagrac najlepiej ,,wlazł kotek" lub,, sto lat " bo to chyba jedynie pamiętam po 47 latach nie dotykania tych instrumentów.A na cymbałkach grałam z moją wnusią i wnusiem więc nie tak dawno , jakieś 5 lat temu.
O, super, Ewo, że pokażesz nam sój ogród
Wejdż w "Nasze ogrody", po lewej jest napis "nowy wątek", kliknij i możesz wpisać nazwę ogrodu
Dzięki Tess, to po spacerze po Twoim ogrodzie podjęłam decyzję, ze założę swój watek. Jest fantastyczny i wieczorem wpiszę się,a le nie zdążłam jeszcze pzreczytać wszystkiego
Jak wy to robicie, ze jesteście wstanie to wszystko ogarnąć Ja nie nadążam pzreczytać wszyskich wpisów nawet u Moniki, a co dopiero u innych.
O, naprawdę? Mój ogród Cię zachęcił?
Miło mi , choć raczej z kurtuazji tylko piszesz o nim to, co piszesz
Nie mogę sie już doczekać żeby zobaczyć, jak wygląda Twój ogród
. Tess! Nie kokietuj Kochana! Masz super i w jednym i w drugim ogrodzie Ewa faktycznie ma co pokazać pozdrawiam
Ha,ha,ha, Monika masz rację, też tak to odebrałam, chyba, że Tess potraktowała mnie jak jakąś "sztywniarę"
O, super, Ewo, że pokażesz nam sój ogród
Wejdż w "Nasze ogrody", po lewej jest napis "nowy wątek", kliknij i możesz wpisać nazwę ogrodu
Dzięki Tess, to po spacerze po Twoim ogrodzie podjęłam decyzję, ze założę swój watek. Jest fantastyczny i wieczorem wpiszę się,a le nie zdążłam jeszcze pzreczytać wszystkiego
Jak wy to robicie, ze jesteście wstanie to wszystko ogarnąć Ja nie nadążam pzreczytać wszyskich wpisów nawet u Moniki, a co dopiero u innych.
O, naprawdę? Mój ogród Cię zachęcił?
Miło mi , choć raczej z kurtuazji tylko piszesz o nim to, co piszesz
Nie mogę sie już doczekać żeby zobaczyć, jak wygląda Twój ogród
. Tess! Nie kokietuj Kochana! Masz super i w jednym i w drugim ogrodzie Ewa faktycznie ma co pokazać pozdrawiam
Ha! Dobry ogrodniczy nos wyczuwa zamiary! Faktycznie - pierwszy plan był taki by było tam coś na kształt trawnika i w tym celu została zakupiono odpowiednio niska gęsiówka (taka okrywowa), ale potem plan ewoluował i jeszcze jest w niestabilnej fazie pomysłów
Desek przyciąć niestety nie mogę - są ,,pożyczone" .
Poza tym jestem bladą i dumną posiadaczką sześciu plastikowych skrzynek balkonowych - bardzo już wysłużonych, w dodatku przechodnich i w gustownym, charakterystycznym brązowym kolorze
Skrzynki owe skutecznie zakrywają ,,luki" w nawierzchni (może po prostu kiedyś dotnę tam jeszcze jedną deskę? Bo teraz trochę krzywo stoją...).
Myślę tylko jakby im ową ,,brązowość" trochę upiększyć - ma ktoś doświadczenie w tym temacie?
Tzn w odratowywaniu starych, brzydkich, brązowych skrzynek?
Sianiem trawy się nie przejmuj, wyrysuj linię rabat i siej, a jak coś niechcący wpadnie na rabatę, i wyrośnie, to usuniesz, jak wyrośnie
Możesz czymś przykryć brzegi rabat na czas siania.
Kostką odzielenie rabat od trawnika ma na forum wiele osób.
Chodziłaś trochę po ogrodach, żeby zobaczyć?
Witam Tess,
nie, to nie żadna kurtuazja z mojej strony. Wpawdzie przeczytałam tylko część wpisów i jestem strasznie ciekawa jak w tej chwili wygląda Twój ogród, ale parę osób pisało o tym i ja też podzielam to zdanie, zazdroszę Ci tych duzych drzew i roślin, a szczególnie tych kwitnących pnączy.
Ale również to co z nimi zrobiłaś, zastrzegam nie widziałm wszystkiego, ale na tyle dużo, żebym uważała, że twoje decyzje również mi się podobają. To trudne, ryzykowne i bardzo odważne co robisz
Pozdrawiam.ewa
To mnie zmartwiłaś Tess bo chyba czymś muszę oddzielić jak będę siała trawę, ale lepsze to niż plastik chyba.podoba mi sie pomysł EwyG z witkami ale nie oddziela to nasionek.A co sadzisz o kostce?Podkaszarka i tak jest u nas w ruchu......dlaczego to takie skomplikowane eh ?
Te nieruszone kawałki to brak czasu, dzisiaj będzie kończone bo pózno zaczeliśmy.Zostawiamy mały kawełek trawnika na wprost tarasu, z boku ( jakby to powiedzieć na równo z budynkiem) ale tam na wiosnę będzie robiony taras taki jak ma być, coś dla dziecka, teraz basen niszczy tam trawe wiec na wiosne ręcznie to zrobimy a to nieduży kawałek wyjdzie.Najgorsze co z tym basenem,zawsze niszczy trawe pod spodem, chyba o jakiejs nawierzchni trzeba bedzie pomyslec.
No ale teraz sama bede w piątek i sobote to nie bardzo bedzie jak co robić,wiec kiedy zdjęcia z siana trawy będa nie wiem-jeszcze myślę jednak nad rolboardami ( czy jakoś tak) żeby rabaty odzielić przed moim niszczycielem
Acha, to już rozumiem
Nie rób rolboarderów. Nieładnie wygląda ogród z nimi. Wiem, bo mam.
Miałam tylko przy jednej rabatce, i jakoś to w miarę znośnie wyglądało. Nie raziło w każdym razie. Potem, nie wiem, co mnie podkusiło (chyba duża promocja), ale chyba nie dalej niż w ub. roku, zafasowałam sobie wszędzie
Kosić jest trudniej, bo przy nich kosiarką nie wykosisz, więc trzeba ręcznie albo podkaszarką dokaszać. I naprawdę ogród traci na wyglądzie. Szczególnie w takiej plackarni, Bo jak rośliny już je zarosną, to jakoś to jeszcze ujdzie.
Ani przed dzieckiem, ani przed psem też nie chronią. Wcale.
Pamiętaj, że jak posiejesz trawę, to naprawdę musisz dawać jej dużo wody. Codziennie, jeżeli taka pogoda się utrzyma.
I oczywiście raportuj na bieżąco
Kibicuję Ci i trzymam kciuki