Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród na wzgórzu, czasem trochę pod górkę

Dorii
Avatar

Dołączył: 15 sie 2018
Skąd: okolice Gdańska
Posty: 581
Dodany 16:27, 15 wrz 2019
Uuuu, booooli, współczuję.
Ciekawe jakby u mnie sobie poradził. U mnie nawet trawnik na glinie.
Może masz nornice, nie polowała bestia czasem?

No może oszczędność na myślę i wodzie ale nie na korze którą mi wywiewa. Ziemię i piasek też, gdyby chociaż wywiewało grudy a co miałkie zostawało to by pozytywnie było.
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14375
Dodany 17:30, 15 wrz 2019
Bestia-kopaczka, niecałe 10kilo z wyraźną nadwagą, żeby chociaż polowała jak mój baset, czyli tzw.ćwierć psa Ona ryje, żeby sobie umościć ziemię do poleżenia...hrabina w mordę jeżą
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Dorii
Avatar

Dołączył: 15 sie 2018
Skąd: okolice Gdańska
Posty: 581
Dodany 19:16, 15 wrz 2019
No tak, ubić gada to za mało.

Wiatr nie oszczędził ani mydła ani wody, upociłam się że cho cho.



Gruszka_na_w...
Avedon20

Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 10548
Dodany 21:08, 15 wrz 2019
Ależ gapa ze mnie. Dopiero dzisiaj zauważyłam, że masz już swój wątek.
Współodczuwam ból z powodu ograniczenia widoków przez zabudowę. U siebie z tarasu widziałam góry i też straciłam widok na nie.
Podziwiam zapał do uprawy warzyw. I nie tylko to. Znalezienie czasu na ogród przy małym dziecku, to prawdziwe wyzwanie. Trzymam kciuki za wszystkie plany.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Dorii
Avatar

Dołączył: 15 sie 2018
Skąd: okolice Gdańska
Posty: 581
Dodany 22:06, 15 wrz 2019
Witaj, miło cię gościć
Tak to już jest z widokami, u nas jeszcze jest ci nie co tylko trudno zdjęcie zrobić gdy z każdej strony jakiś dom w kadr wchodzi. Jak dobrze usiądę przy stole to w oknie mam tylko widok, bez sąsiadów, mam nadzieję że choć to mi zostanie.

Z dwulatkiem to rzeczywiście wyzwanie bo dość że jak tylko kopać zacznę to kupa, piciu, opa itd. to jeszcze szkodnik największy. Wyjeździł ścieżkę w środku łanu irysów, zaczął jeszcze przed kwitnieniem i nie tylko tam jeździ. Zrywa pomidory i traktuje jak piłeczki. Zerwał łebki kwiatów w donicy, co do jednego a jak go okrzyczałam to mi paluszkiem pokazał 'tu' ten jeden marny pączek co się został. Ale cóż kocham go.
Misia
306919cdacb0c5c6478ddcf95af077c5  crochet teddy bears amigurumi

Dołączył: 11 sie 2017
Skąd: Kaszuby
Posty: 259
Dodany 22:42, 15 wrz 2019
Mój młodszy jest moim największym "pomocnikiem" w ogrodzie, strach w oczach mam za każdym razem jak widzę jak chodzi ze swoją łopatą
____________________
Misia - Między brzozami
April

Dołączył: 28 lis 2014
Skąd: Mazowsze
Posty: 1272
Dodany 06:35, 16 wrz 2019
Toszka napisał(a)
Bestia-kopaczka, niecałe 10kilo z wyraźną nadwagą, żeby chociaż polowała jak mój baset, czyli tzw.ćwierć psa Ona ryje, żeby sobie umościć ziemię do poleżenia...hrabina w mordę jeżą


Toszka, oj współczuję. Ale masz takiego na chwilę a ja mam swojego na stałe i nauczyć się nie chce bestia, że nie wolno. Przylepa, w oczy patrzy i łeb pod ramię wciska. No nie zrobię krzywdy, choć krzyczę nieźle. Najlepiej jej zawsze pasuje na świeżo zrobionych rabatach, tam jej tyłek najwygodniej leży. Mości sobie dołek, zasypując wszystko wokół. Krew mnie nieraz zalewa.

____________________
April
April

Dołączył: 28 lis 2014
Skąd: Mazowsze
Posty: 1272
Dodany 06:38, 16 wrz 2019
Dorii, świetne te łany werbeny miałaś, koniecznie odtwórz na wiosnę. Ja chyba spróbuję sadzonki do domu porobić, bo zimę mi tylko trzy sztuki przetrwały, a siać się zołza nie chce.
____________________
April
Dorii
Avatar

Dołączył: 15 sie 2018
Skąd: okolice Gdańska
Posty: 581
Dodany 19:16, 16 wrz 2019
Misia napisał(a)
Mój młodszy jest moim największym "pomocnikiem" w ogrodzie, strach w oczach mam za każdym razem jak widzę jak chodzi ze swoją łopatą


W ogrodniczym ostatnio widziałam fajną motyczkę z pazurkami z drugiej strony ale wyobraźnia mi się włączyła i nie kupiłam. O rośliny raczej się nie boję bardziej o samego młodocianego ogrodnika i jego rodzinę.
Dorii
Avatar

Dołączył: 15 sie 2018
Skąd: okolice Gdańska
Posty: 581
Dodany 19:28, 16 wrz 2019
April napisał(a)
Dorii, świetne te łany werbeny miałaś, koniecznie odtwórz na wiosnę. Ja chyba spróbuję sadzonki do domu porobić, bo zimę mi tylko trzy sztuki przetrwały, a siać się zołza nie chce.


Będę próbowała, mam nadzieję że się uda
Na siewki nie liczę bo przy nich efekt jest dość późno. Sianie w domu to dużo zachodu. Najlepszy efekt daje jak przezimuje. Zastanawiam się czy można by czymś okryć. Ale w razie czego trzeba bukiecik do wody wstawić.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies