Sweter żakardowy bardzo pracochłonny, mam zamiar kiedyś zrobić w tak zwane skandynawskie wzory, ale czy zrobię nie wiem. Ciekawa jestem Twojego kolejnego swetra. Zakosiłam kawałek rodzynkowca, nie mogłam się powstrzymać.
Podziwiam kolejny sweterek, bardzo wymagajacy wzór!
I też chętnie poczęstuję się pysznymi ciastami, jeszcze takie wirtualne zmieszczą mi się po Świętach!
Nadrabiam zaległości.
Widzę, że nie tylko ogrodowe.
Przepiękne nie tylko róże, ale i sweterki.
Takich pieknych róż nie będe miała, przy mojej ziemi.
Natomiast zachęciłaś mnie do drutów.
Musze spróbować.
Dawno, dawno temu robiłam, ale już wszystko zapomniałam
Bożenko, tylko surowe kiwi nie łączy się z galaretką, ale poddane obróbce termicznej już się łączy.
Kilogram kiwi obieram, kroję i gotuję we własnym soku aż się rozpadnie. Można też wcześniej zblendować i zagotować. Do gorącego dodaję dwie sypkie galaretki o tym samym smaku.