Basiu, bardzo tęsknię za takimi widokami. Chyba jestem trochę niecierpliwa, bo już bym chciała działać w ogrodzie. Mam trochę nowych cebulowych i jestem ich bardzo ciekawa.
Futrzana ekipa nie jest do końca taką zgrana. Tymko, nie chce się bawić z dziewczynami, ignoruje je, albo szczeka na nie jak one szaleją. Dziewczyny bardzo się lubią i mocno szaleją jak są razem.
Mnie też się ten zakątek podoba i kilka innych. Wypatrzyłam oczko wodne. Wygląda na niewielkie. Napisz trochę o nim, proszę. Wielkość, zawartość, z czego zrobione?
Dziękuje za ten przegląd pięknych róż.
Sporo ich masz w donicach.
Gdzie te donice stoją i jak się nimi opiekujesz?
Nigdy tyle nie będę miała. Raczej będzie po 3 lub 6 szt z gat. Będę sadzic w miniszpalery z dwóch rzędów po 6 szt tych samych gatunków. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
Jolu, ja mam tutaj takie prywatne Mazury Tutaj jest kilka mini oczek wodnych.
To jest największe, gotowa plastikowa forma
Reszta to donice kupione w sklepie ogrodniczym. Zwracałam uwagę na głębokość ,wybierałam te o min głębokości 45-50 cm. Tych okrągłych mam trzy, ale jedną zlikwiduję, więc na Mazurach będą 4 oczka.
Jedna ma kształt prostokąta, reszta jest okrągła.
Oczka wodne zrobiłam dla rododendronów, żeby podnieść wilgotność powietrza. Te oczka, to takie telewizory ogrodowe, ciągle coś się w nich dzieje, jest życie: ważki, żaby, ptaki.
Miałam oczko w poprzednim ogrodzie, tutaj nie mam ale ciągle za nim tęsknię. Dlatego jak gdzieś wypatrzę to wypytuję. Podobne do twoich ma Gosia Margo, u niej też zawsze zwracam na nie uwagę.
Przez zimę woda zostaje w tych pojemnikach czy opróżniasz? Wydaje mi się że nie bo masz rośliny wodne. To co rośnie w prostokątnym pojemniku to chyba wywłócznik. Też go miałam, fajny jest, rósł u mnie dobrze. Takie wodne choineczki . Co rośnie w pojemniku na ostatnim zdjęciu? Mam na myśli te chude "szczypiorki". No i jak z glonami? Skoro oczka są przy rododendronach to pewnie jest półcień, taka miejscówka ogranicza częściowo ich wzrost. Moje oczko było na pełnym słońcu i glonów było dużo.