Gosia, dziękuję
Ula, dam znać na pewno, to daleka podróż, więc nie będzie to wyjazd „z dnia na dzień”
Zuza, nie przejmuje się różami, nie mam do tego czasu

. Będzie jak będzie. Bałam się o pnące przy pergolach i na altance, ale też ruszyły.
Jola, no niestety, nie mamy wpływu na to, czy rośliny będą chciały się siać, czy nawet rosnąć w danym miejscu.
Koło basenu mam gaure w odstępach może metrowych. Tylko jedna jakoś wygląda
Dzięki Monia
Aniu, mam takie wrażenie, że mogłabym szybciej działać z domem. Ale na razie idzie swoim rytmem

. Pieniądze za to bardzo szybko ubywają
Juzia, mi też się podoba ten knautiowy las. Że ścieżki chwilowo nie korzystam
Bożenko, niestety nie. Ale mogę Ci wysłać jedną całą lub kawałek

. Czy nieduże? Mają około metra średnicy te najstarsze
Tarciu, wezmę kilka knautii ze sobą, jak się w końcu zorganizuje z wyjazdem
Alicjo, dziękuję
Aniu, no nie są te czosnki, ale podobnie wyglądają do takich, których nazwy nie pamiętam teraz

tylko mają większe kwiaty.
Sylwia, nie ma sprawy. Wezmę Ci kilka sadzonek, jak będę się wybierać na południe
Dzięki Asia