Niedługo ruszamy na lotnisko, ale najpierw info o moich bocianach.
Kilka dni temu wrócił jeden i siedział w gnieździe z rzadka wyfruwając z gniazda. Wczoraj przyleciały kolejne 3 i odbyła się bitwa a może to zaloty jakieś były. Dziś rano znowu przyleciały i po kilkakrotnym zaczepianiu mojego siedzącego na gnieździe, z trójki jeden się odłączył i usiadł na gnieździe. Było dużo radosnego(tak mniemam) klekotania. Obecnie na gnieździe siedzą dwa a dwa się przyglądają z pewnej odległości.
Ciekawsze to niż tv
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą
Glina i zielsko na Diamentowej