Dziękuję za zdjęcie krzewuszki, śliczna jest. Bardzo mi się u Ciebie podoba, taki porządeczek i też to że jak Ci coś nie pasuje, to wywalasz bez sentymentów
Już nie ma czasu na sentymenty. Chce się cieszyć ogrodem póki zdrowie pozwala. Kolano mi dokucza i może dlatego tak mówię. Ostatnio mam lekkiego doła inpistanowilam go przegonić . A co na to najlepsze ? Wiadomo zakupki!
Lubię chodzić po szkółce i wybierać rośliny. Jezdżę czasem do szkółek dla czystej przyjemności i... wracam bez roślin Sęk w tym, że nawet takie tuzy szkółkarstwa w mojej okolicy jak Grabczewscy często nie mają tego co potrzebuję.
Poza tym siedząc przy komputerze od razu mogę sprawdzić czy np. zastępczo nada mi się inna roślina. Oczywiście będąc w szkółce mogę na iPhonie teżsprawdzać, ale komputer i duży ekran są wygodniejsze.
I taki drobiazg... nogi mnie nie bolą
Na koniec polecajka, a nawet 2 w jednym, bo lubisz szałwie i przetaczniki Veronica spicata ssp. incana (przetacznik kłosowy podg. siwy) 'Silberteppich' + Salvia pratensis (Szałwia łąkowa) 'Meadow Pink Moon' u mnie na rabacie, posadzone zeszłej jesieni.
[Jerzyk zielony po prawej u dołu to bardzo efektowna Molinia arundinacea (trzęślica trzcinowata) 'Black Arrows' o czarnych kwiatostanach. Świetnie zimuje trzymając (też czarne) pędy kwiatowe pionowo nawet gdy zasypie ją ciężki śnieg.]
Lidka nie bój nic , u każdego tak samo rok ciężki pogoda nie rozpieszcza ani ogrodu ani człowieka , samopoczucie kiepskie , ja w tym roku skarpetki na dworze zdjełam może dwa razy tak to zimno .
Rośliny też bardzo drogie jakby człowiek chciał coś sobie kupić a nawet wczoraj z pania rozmawiałam w szkółce że po tej zimie już boi się mówić co ma jaka mrozoodporność bo ta zima i wiosna zebrała takie żniwo że szok
Skończyłam wczoraj 3 tyg kurację antybiotykiem po kleszczu i dziś powtoórka z rozrywki .
Mam jeszcze parę tabletek to wezmę a potem chyba powinnam zrobić badania . Pech na całego
Lidka, wiosną mnie jakaś pomroczność dopadła i zamówiłam sobie oczara. Wypuścił liście, po czym liście zwiędły. Wyjęłam z donicy i się osypał, nie miał korzeni. Także ten, te internetowe zakupy... Ehh 10 razy przyślą coś ładnego ale zawsze musi się coś trafić. W ub. sezonie miałam tak z magnolią, nie przeżyła zimy. U nas mały wybór jest w ogóle miejsc z roślinami.
Ale ostatnio kupiłam stacjonarnie pecherznice Little joker. Obejrzyj sobie, może coś takiego przypadnie Ci do gustu. Gdzieś tu u kogoś ja wypatrzyłam.
____________________
Asia Ogród w dolinie
Wysoczyzna Elbląska
Lidzia myślę, że każdego dopada gorszy nastrój. Ja już nie walczę z przyrodą i nie reanimuje roślin, usuwam, zostawiam tylko te, które dają radę w moim ogrodzie.
Też brałam antybiotyki z powodu kleszcza. One potrafią mocno osłabić. Podobnież dobrze jest pić czystek. Ja jak pamiętam to go piję.