Plan zwiedzania ma mąż. Bilety też. Na wieżę Eiffla późnym wieczorem, do Wersalu, do Luvru i pewno jeszcze jakieś. Katedry też w planach.
Ja chce zjeść kasztany a mieszkanko mamy przy placu Pigal.
U nas mózgiem wycieczek jest M. Kupuje przewodnik i mapę i planuje.
Aplikacje do metra i inne takie potrzebne rzeczy też ogarnia.
Ma rozpisany każdy dzień pobytu.
Dobrze to robi bo byliśmy już w Pradze, Rzymie i Warszawie. I mnie nigdzie nie zgubił


____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą
Glina i zielsko na Diamentowej