Koniecznie pochodźcie po Montmartre. Mnie z miesiąca mieszkania w Paryżu nic tak nie zostało w pamięci.
Oczywiście Moulin Rouge koniecznie wieczorem i Bazylika Sacré-Cœur skąd jest widok na dachy Paryża, kieliszek pastis w Le Consulat, mule w jednej z knajpek na Place du Tertre. Raz trafiliśmy na starą winnicę schowaną, choć niezbyt dokładnie, za murem.
Lubiłam też paryskie metro. Sporo stacji jest wartych obejrzenia

. Paryż nawet pod ziemią jest pełen sztuki.
A dla kontrastu do starego Paryża

La Defense.