Mi po głowie chodziła Lipa Henryego od kiedy ją zobaczyłam w programie o Anielskich ogrodach. To najpóźniej kwitnąca lipa, ale właśnie dlatego jest szczególna ze względu na pszczoły i jedna z mniejszych w naszym klimacie. Wymaga niestety w pierwszych latach osłony przed przymrozkiem. Byłam gotowa się poświęcić, ale przypadkiem trafiłam w szkółce na miniaturową lipę drobnolistną "Komsta Minima" szczepioną na pniu i ją kupiłam. Ma bardzo minimalny przyrost 1-2 cm rocznie.
Czosnki mam pierwszy rok, więc chętnie poczytam rady innych co im zrobić, aby kwitły za rok. Z ciekawości sprawdziłam co internet na to, to raczej za dużo wilgoci podaje jako przyczynę.
Dąb błotny się sprawdzi, jeśli zależy Ci na efekcie jesienią. Przebarwia się na czerwono i długo trzyma liście. Za to wiosną nie spieszy się z ich wypuszczaniem.
No pewnie, że mam miejsce! Jeśli masz nadmiar to chętnie przygarnę ♥️♥️♥️ w tamtym roku też dostałam tu na forum od Małgosi Polon ♥️ ale na wiosenne kwiaty znajdę miejsce, bo tak jak już Wam pisałam: lato i jesień mam piękną, ale wiosna trochę pusta
Mam takie miejsce z rozplenicami i tam wsadziłabym kosaćce, miałabym podobnie do Marcina później rozplenice zasłonią liście kosaćców, bo czytałam, że nie należy ich wycinać tylko dopiero jesienią.
A co do czosnków, nie wiem nadal co się stało - u sąsiadki to samo - same liście. Ale nie rezygnuję z nich, będę podlewała w następnym roku, w tym dam trochę nawozu i zobaczymy