Ja ciągle myślę że jeszcze posadzę i dosadzę to potem tamto przesadzę i dosadze i koniec będzie. tylko mąż już mi nie wierzy i za każdym razem ze śmiechem pyta po co jadę do szkółki skoro nic nie potrzebne.
Ale za Twoje postanowienie skończenia ogrodu trzymam kciuki .
Tak Lidka, ja też tak mam, ale już serio chcę mieć tak, żeby mi się podobało i tylko dbać na bieżąco. Za dużo się naoglądałam internetu i cudowałam. Pierwszy mój zamysł był najlepszy co do rabat. A później zobaczyłam kolejne roślinki, które mi się podobały i zaczęłam kombinować.
Fachowiec jeszcze nie przyszedł mam nadzieję, że w tym tygodniu już zaczną
To życzę Ci żeby fachowiec dotarł jak najszybciej . Pamiętam że cieszyłam się z kostki bardzo bo akurat przed samym domem najbardziej kleista gline mieliśmy i wchodziliśmy do domu po paletach obitych starymi dywanami.