Ok, to dziękuję za odpowiedź z gaurą. To na froncie między chodnikiem a wjazdem też odpada w takim razie.
Lidka - nie działają, masakra, ale mają w poniedziałek niby przyjść. Planuję już nasadzenia, żeby zająć głowę czymś miłym, tak mnie odwlekają kupę czasu
Myślałam o zawilcach właśnie, bo teraz na nie czas. A z wcześniejszych może któryś z bodziszków? I na pewno czosnki ozdobne. Myślałam też o hortensji polestar, bo jest wczesna
Zaproponowany zestaw z cisem i gaurą jest taki dość "klasyczny" i stonowany. Stąd pisałem o uzupełnieniu bylinami. Hortensje i bodziszki jak najbardziej. Czosnki też. Ewentualnie ten czosnek Millenium, mam go od wiosny i jest ok. U Mrokasi zaś boski
Wiem, że to niełatwa decyzja, ale warto rozważyć - powiedzieć łajzom, by szli w diabły i zatrudnić inną firmę. Jest ich sporo na rynku i niektóre są chętne do pracy i solidne.
Ja kończę współpracę już na etapie braku odpowiedzi na maile. Nie chcesz zarobić? - twoja strata, inni zarobią chętnie. Tak miałam z firmą od kostki 10 lat temu i teraz z firmą od klimatyzacji. Brak odzewu i zwodzenie to koniec współpracy.
Polecam to rozwiązanie, bo szkoda nerwów na ludzi, którzy nie szanują innych i swojej pracy. Dodatkowo zazwyczaj stosunek do klienta na etapie rozmów przekłada się na jakość prac i późniejszych reakcji na ewentualne zgłoszenia reklamacyjne.
Ta ekipa już u nas pracowała, stąd wiem, że w pracy są solidni. I niestety jakbym chciała szukać teraz nowej ekipy to dopiero na przyszły rok by przyszli. Nie dam rady tyle wytrzymać, cały materiał już złożony na podwórku. Inaczej chyba szukałabym kogoś innego, bo umawialiśmy się na czerwiec, zależy nam, żeby do końca wakacji skończyli.
Mój brukarz mi tłumaczył że są opóźnienia bo klienci są jak ja. Ja się umawialiśmy na robotę była mowa o 150 m2. W międzyczasie postanowiliśmy stawiać wiatę . Poszerzyć bramę i wjazd i jak już robił bruki to wyszło 270 m2 czyli tydzień więcej roboty.
Jak każdy klient tak dokłada roboty to po pół roku już ma 3 mce opóźnienia.
Niekoniecznie. Porządna firma bierze pod uwagę tego typu kwestie i wprowadza różne rozwiązania zmniejszające ryzyko opóźnień: np. pogłębione rozmowy na etapie doradztwa, zbadanie potrzeb, by wychwycić tego rodzaju ewentualne dodatkowe prace. Albo dorzucenie ludzi do pracy (związane z wyższymi kosztami, co jasne, ale za to z szacunkiem do każdego klienta). Albo określenie większego (albo w ogóle uwzględnienie!) marginesu bezpieczeństwa. Albo jeszcze inne, nieznane mi rozwiązania .