No powiem Ci Lidka, że to nie miejsce na takie zwierzenia, ale tyle się na nas wylało naraz, że codziennie lały się łzy. Ale może teraz już wyjdzie dla nas słońce.
Plan na wszystko już jest, ścieżka z dwóch stron otoczona hakone, mocno się przykładam - kompost już naszykowany, bo wiem że ona wybredna jest.
Trawnik na pewno w tym roku doprowadzimy do ładu, bo i mnie, i męża kłuje w oczy bardzo mocno.
W zasadzie na wiosnę zamierzam zostawić mniej więcej połowę pracy, w tym roku jeszcze sporo podziałam, ale powolutku, bo do zimy jeszcze kawał czasu. Ile się uda to się uda, nie wiem jak będzie z czasem, bo córka idzie do przedszkola a ja wracam do pracy na cały etat.
Taras niestety dopiero na wiosnę - materiał już kupiony czeka, ale lepiej nie pytajcie.
Tak, perowskia się sieje, nie bardzo obficie, ale jakieś pojedyncze siewki można znaleźć. Powiedzmy, że u mnie na 10 perowskich są dwie siewki, więc żaden minus, bo można wyrwać, a jak ktoś potrzebuje to wykorzystać. U mnie nie daje większego samosiewu, ale nie wiem jak u innych i w odmiennych warunkach niż moje.
Teraz skupiam się na doborze cebulowych