Czas tak szybko leci, że nie nadążam.
Dużo się działo rodzinnie. Radości, smutki, choroby i na szczęście dobre rokowania.
Ogród sobie radzi, coś uschło, coś się pięknie rozrosło. Są mszyce, opuchlaki i karczownik.
Ale są też ptaki, nietoperze, biedronki i motyle. Jest równowaga i jest pięknie
Judaszowca Eternal flame chyba bym chciała przesadzić bliżej karmnika, zamienić go miejscami z tym zwykłym. Tutaj mi się trochę kłóci z piwonią.
Ale się boję, że go zabiję a tego bym bardzo nie chciała. Jest prezentem od męża i wyjątkowo się nim interesuje. Chodzi i sprawdza czy dobrze rośnie. Wiosną sprawdzał czy przezimował. Nasze małżeństwo mogłoby się znaleźć w poważnym kryzysie gdybym ubiła ulubionego krzaczora małżonka