Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Mój ogród

Pokaż wątki Pokaż posty

Mój ogród

Pszczelarnia 11:08, 13 gru 2011


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29258
EPODLAS napisał(a)

Stara grusza, pamięta mnie jak byłam małą dziewczynką. Kupiłam działkę na wsi gdzie mieszkali moi dziadkowie, których niestety dawno już nie ma.

Tu droga, którą dochodzę do swojej działki, Ta czarna kropka, to moja suczka Misia


Blisko jeziora rosną derenie, piękne teraz, kłębowisko czerwonawych gałęzi,

Jak odjeżdżaliśmy, to był już zmierzch. Zrobiłam zdjęcie i tak wyszło.


Uwielbiam takie widoki! I też cieszę się, że zawsze mogę wracać tam, gdzie mieszkali moi dziadkowie i pradziadkowie i pewnie jeszcze pra-, pra.... . Uwielbiam krajobrazy sosen, dębów i brzóz oraz starych sadów (niestety coraz częściej karczowanych na pastwiska, jak w przypadku sadu dziadkowego, który jednak był nieco dalej od domu).
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
EPODLAS 15:51, 13 gru 2011


Dołączył: 03 lis 2011
Posty: 5549
Ewo, ja też uwielbiam takie klimaty. Chociaż urodziłam się w mieście, ale miałam ukochanych dziadków na wsi, i odkąd pamiętam jeździliśmy na święta, wakacje. Ale nasza wieś, zmieniła się. To akurat dobrze, bo wszystko ciągle się zmienia. Ale te zmiany nie zawsze poszły w dobrą stronę. Są ładne domy, wyposażone w urządzenia ułatwiające życie i to jest dobre. Na tej wsi, którą tak dobrze znam i gdzie do dzisiaj mieszka moja rodzina, mieszkają matki, które bez wahania, nawet nie będąc u lekarza podają dzieciom antybiotyki, ludzie palą śmieci w piecu (bo nie wierzą w ekologię), w tym plastikowe butelki, chociaż w centrum wsi są pojemniki do segregowania śmieci. Niektóre gospodynie nie mają nawet warzyw, bo lepiej kupić, bo się to nie opłaca. Ale najgorzej boli mnie jak ludzie traktują zwierzęta, zwłaszcza psy. Na krótkich łańcucha spędzają całe swoje życie, nędzne jedzenie i najgorsze jest to, że uważają to za normalne. Jest tam takich okropnie traktowanych zwierząt naprawdę nie mało. Ja nie mówię, że wszyscy tak postępują ale i nie są to odosobnione wyjątki. Moja babcia, która naprawdę ciężko pracowała, na zimę robiła sok z czarnego bzu, suszyła lipę, znała różne zioła które miała w swojej apteczce, i jak które z nas przeziębiło się to babcia bez lekarza wyleczyła. A warzywa to miała wszystkie pod ręką, bo wtedy nikt w sklepie warzyw nie kupował. Teraz kiedy już sama jestem nie taka młoda, zawsze nurtuje mnie pytanie, kiedy ona to wszystko zrobiła i skąd miała siły. Ale dalej kocham "swoją" wieś, jak mam czas to pałętam się po okolicy o każdej porze roku. Jest taka "figurka", naprawdę stara. Tam ludzie chodzili na majowe, jak ktoś umarł na wsi, to w drodze na cmentarz podjeżdżali pod "figurkę" żeby się pożegnać. Jest ona do dzisiaj, taki niemy świadek. Ona pamięta moich bliskich. których już nie ma. Zawsze jak mam chwilę to przystaję przy niej, i powspominam. Takie refleksje mnie ogarnęły dzisiaj, musiałam je przelać na "papier
____________________
Mój ogród
Pszczelarnia 16:07, 13 gru 2011


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29258
Bożeno, mam podobne odczucia: z jednej strony "nowoczesność" w postaci podświetlanych fontann z plastiku, łatwiejsze życie (lepszy sprzęt) a brak zrozumienia rzeczywistości, co się dookoła dzieje. Postawa roszczeniowa. Ale to mniejszość.
Chodzi o to, żeby Tradycja nie była sztucznym gorsetem, bo się człowiek zapętli i udusi, popadnie w anachronizmy.
Oj, nasze babcie, mnie moja piołunem leczyła jak salmonellę złapałam ...... .
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
hanka_andrus 16:59, 13 gru 2011


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Miłe Panie,macie rację.Wygodnictwo się szerzy nie tylko na wsi.W mieście też łatwiej wyrzucić plastyk ,szkło do zsypu,niż wynieść do segregatora.Chociaż ten za rogiem budynku.Obserwuję to na co dzień.
A nowoczesność nieraz się mści,jak zabraknie prądu,a tu wszystko na elektrykę,zabraknie wody,a studnie zasypane.Śnieg zasypie drogi,samochodem nie ujedziesz,a konie .... w rzeźni i sanie już dawno zbutwiały.
Organizacja życia codziennego szwankuje.Ot co.
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
EPODLAS 11:10, 14 gru 2011


Dołączył: 03 lis 2011
Posty: 5549
Zgadzam się z tobą Haniu całkowicie. Niemcy mówią "Ordnung muss sein". Porządek musi być i jest w tym dużo prawdy. Organizacja życia zaczyna się w domu, mieście itd. Nawet, teraz jak przygotowujemy się do świąt. Ja już nie robię tak pracochłonnych Świąt jak kiedyś. Raz w życiu mi się zdarzyło, że musiałam wyrzucić jedzenie, które mi zostało po Świętach i od tej pory powiedziałam: "Nigdy więcej". Robię o wiele mniej i jest fajnie. Mam przynajmniej czas i siłę na długi spacer iść. Mam jeszcze mamę i do niej jadę na Święta i robię dużo za nią, ale i tak dużo mniej jak kiedyś. Pozdrowienia przedświąteczne
____________________
Mój ogród
bogumila 13:24, 14 gru 2011


Dołączył: 22 wrz 2010
Posty: 19612
____________________
W cieniu - zacieniona / Mexico City / Oliwa - park
EPODLAS 18:33, 14 gru 2011


Dołączył: 03 lis 2011
Posty: 5549
Dzisiaj, trochę o zwierzątkach, takiego gościa miałam dzisiaj na balkoniku w kuchni.
A to moja ukochana Misia. Tu Misia w ogrodzie, spełnia swoje obowiązki i jest bardzo czujna.

Misia, skończyła w październiku 9 lat. Jest ze schroniska, ale wzięliśmy ją jak miała 2 miesiące. Urodziła się w schronisku. Ludzie ponoć dzielą się na tych co kochają koty lub psy. Ja jestem psiara. Misia ma mały łebek , ale rozumek ma całkiem, całkiem. Kocham ją bardzo. Jest to miłość odwzajemniona bardzo.
____________________
Mój ogród
Elfik 20:39, 14 gru 2011


Dołączył: 06 lis 2011
Posty: 2057
Bożenko, bardzo mnie wzruszyłaś swoim opowiadaniem. A Twoja Misia strasznie podobna do mojego Amisia! Tylko bardziej okrąglutka...
____________________
Ela - Puste pole z wysepką kwiatową
monteverde 00:18, 15 gru 2011


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
kiedyś mieliśmy b. podobnego Mikusia, pilnował mnie i moją siostrę jak nas mama wystawiała w wózku na spanko( ja kwietniowa), gdy byłyśmy malutkie nikogo nie dopuścił do nas, aż mi się łzy zakręciły jak Twoją zobaczyłam sunie
____________________
monteverde-mój kawałek raju - mój kawałek raju II - Kwiatowy ogródek Monteverde
EPODLAS 11:11, 15 gru 2011


Dołączył: 03 lis 2011
Posty: 5549
Nie wiem skąd się wzięło u mnie takie przekonanie, że ludzie którzy źle traktują zwierzęta nie mogą być dobrymi ludźmi. Kiedyś miałam znajomą, która bardzo lubiłam. Byliśmy kiedyś na wycieczce i podszedł do nas mały, chyba bezdomny piesek. Podszedł do niej i ta miła pani zareagowała, jakby do nie podszedł krokodyl. I kopnęła biedną psinę. Przestałam ją lubić i utrzymywać kontakty. Jestem psiarą, ale szczególnym sentymentem darzę kundelki. Wszystkie moje pieski to mieszańce, tym dwa ze schroniska.
____________________
Mój ogród
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies