Gosiu
Ale masz pięknie
Te delikatne floksy i biały liliowiec subtelnie i pięknie !)
A ta ścieżka pod drzewem i te rabaty pełne życia... czuć tu spokój, miłość do roślin , do ogrodu ..
Róże kremowe też obłędne
Przed nami upały to spokoju i wytchnienia życzę i pozdrawiam
Zachwycam się Twoimi rabatami wypełnionymi po brzegi choć rozumiem, że ogrodnik musi wprowadzać co rusz korekty, by rośliny nie zaczęły nim rządzić☺️
Pozdrawiam upalnie ☺️
Ależ Gosiu masz sielsko u siebie!Rośliny wylewają się radośnie z rabat!!
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Dawno mnie nie było, ale o tym potem.
Bardzo mi miło, że mimo to zaglądacie do mnie
Gosia, no własnie tak jest. Bardzo podobają mi się takie ogrody jak ma Mrokasia, ale ciągnie mnie do tych rozwichrzonych. I jak bym nie kombinowała, jak bym nie sadziła to i tak powstanie ogród rozwichrzony. Tak jak moje włosy
Masz całkowitą rację co do sadzenia letniego.
Ale ja już byłam tak spragniona ogrodowego działania, że w weekend podziałam i to bardzo.
Zobaczymy co z tego przetrwa.
Jak zwykle Aniu pięknie napisałaś.
Upały przyszły i niestety trochę mi ogród zmasakrowały. Nie mogłam w tym czasie go przypilnować.
Dorotko, niestety po ostatnich upałach ogród trochę oberwał. Wszystko co kwitło prawie przekwitło.
Ale poza tym nie jest źle.
Ogród mam bardzo bujny, aż za czasami.
Aniu, no właśnie rabaty są wypełnione aż do granic.
W piatek była u mnie Kasia Mrokasia i rozkminianiałyśmy jak to poprawić. Rośliny się męczyły.
Zrobiłam przeróbkę. Zobaczymy za rok, jak to będzie wyglądało.
No właśnie, wylewają się. .
Za dużo ich. Za duży bałagan się zrobił.
No i właśnie.
W piątek przyjechała Kasia Mrokasia i razem próbowałyśmy zapanować nad tym bałaganem. Szczególnie na tylnej rabacie. Kasia słusznie stwoerdziła, że mam za gęsto, że rośliny się pokłądają, że nie ma oddechu.
Kasia pojechała, miałam czekać do września, ale przecież nie pracowałam w ogrodzie od 2 tygodni, więc mnie ręce świerzbiły.
Dzisiaj łopata poszła w ruch
A zaczęło się niewinnie od usunięcia części anabelki, która za bardzo się rozrosła.
Powstało miejsce, w które została przesadzone trawa brachytricha. Tylko o 50 cm dalej, ale to z kolei uwolniło kolejne miejsce.
I poszła lawina. Od jakiegoś czasu drażniła mnie częśc tylnej rabaty akurat na przeciwko tarasu. Poprzesadzałam, pousuwałam i nareszcie mam wrazenie, że rośliny zaczęły oddychać.
Nie lubię pustych miejsc, ale trudno, muszę dać czas na rozrośnięcie. W puste miejsca pójdą cebulki.
Jeszcze czeka mnie przesadzenie rdestu Fat Domino, bo bezmyślnie posadziłam przed mniejszymi roślinami.
Powstanie miejsce na różową drzewiastą hortensję.
Zdjęc brak niestety, bo na razie widok nie jest zachęcający. To nie było sadzenie nowych roślin, tylko przesadzanie już rosnących. Teraz wyglądają kiepsko.
Ale liczę, że się przyjmą i w przyszłym roku będzie ok.
A jak nie to znowu zrobię przemeblowanie polewkamax
Nie mam zdjęć po przeróbkach, ale zdjęcia wstawię. Lipcowe