Zablokowałam ich dzisiaj w nocy (sms/facetime/e-mail, telefon) bo od dwóch tygodni podskakuję na każde piknięcie i sprawdzam maile co 10 minut. Nie zamierzam się wykończyć przez jakichś co najmniej dziwnych ludzi.
W mailu napisałam im że w razie dalszych wątpliwości moim pełnomocnikiem prawnym jest ten radca.
Radca mi trochę pozmienia to pismo z AI, powiedział że nie może się bezkrytycznie podpisać pod nim

ja bym je wysłała sama ale wysłane z kancelarii prawnej jest mocniejsze, myślę.
Jeszcze 4 lata i 9,5 miesiąca buahahahaha
Masakra. Nigdy więcej. Jak sprzedam ten dom -w którym teraz mieszkamy - to starszym wioskowym ludziom, żadnych blokowych młodziaków. Ale nigdy nie wiadomo na kogo się trafi...
Ale żeby trafić tak źle to trzeba mieć pecha… trzeba było zaakceptować ofertę tej rodziny z trójka dzieci. Wioskowy gość umiałby cokolwiek zrobić dookoła domu… może