Lidka dziękuję i wzajemnie!
Nie wiem codziennie rano włączając telefon zastanawiam się co tam znajdę i czy Tato nie dzwonił. Heh
Jakby trzeba było wracać wcześniej to koszt tych biletów przewyższyłby koszty całości więc nie wiem czy w ogóle jest sens. Mam kasę zostawioną na stan surowy w Dobczycach i to by było na tyle

i już się boję jak to będzie a co dopiero 10 tysięcy kilometrów stąd
Zobaczymy
A póki co ciasto czekoladowe z wiśniami w piekarniku

a kurom zaniosłam biały ser (miałam pięć sernik ale nie wyszło)