Mam nadzieję, że już po śniegu, stopniał i zasilił wilgociowo glebę a przecież w marcu jak w garncu. U mnie duży rozrzut z temperaturą, w dzień po kilkanaście, a w nocy przymrozki do - 2-3°C
Cały czas depresja pogodowa z powodu zimna więc palenie w piecu nie ustaje. Ptaki też docieplają gniazda, zbierają ścinki traw z rabat, kursują dół- góra non stop szpaki urządziły sobie od południowej strony pod dachówkami, kolejny rok gniazdeczko. Potem denerwują się, że przeszkadzam im chodzeniem po ogrodzie, nie mówiąc jak przeszkadzam, kiedy koszę a może mnie lubią i czują się tu bezpiecznie. Jedzenia m8ęsnego na rabatach jest pod dostatkiem, tłuściutkie dżdżownice i inne robaczki
Magnolia Susan kwitnie, pytanie czy mini przymrozki coś jej zrobią. Druga, od znajomych - Nigra? Czy kolejna Susan? Trudno powiedzieć, startuje minimalnie później, jeszcze nie rozchyla kwiatów bo zimno.
Jarzębiny są świetne gdy się otwierają, a grujeczniki też cudowne w wiosennym słońcu
Altankę tylko przemyłam, a że muszę zabejcować podłogę, wiec rozpoczecia sezonu nie było. I niestety pogoda nie dopisała ze względu na halne wiatry. Altanką się zajmę w przyszłym tygodniu. Kawy w domu powodują, że nie zauważam dodatkowych prac.
W przyszłym tygodniu będzie u mhie pierwsze koszenie i mycie okien po zimie.
W wielkanoc pięknie rozkwitła wiśnia szczepiona ozdobna, ależ zapach, pszczoły miały ADHD i obsypana na maksa, nie było wolnych przestrzeni beż kwiatów. Uwielbia ją, sprawiłabym sobie jeszcze jedną taką na kuchenną rabatę.