Ulinko, witaj.
Masz tam takie bogactwo kolorów i kształtów, że aż serce rośnie

Te białe róże, pełne, nawet lekko przywiędłe są przecudne. Masz rację, "nawet gdy przekwitają są ładne". Mają taką szlachetność.
Czosnki ozdobne, te fioletowe kuleczki na długich łodygach wyglądają jak fajerwerki. I te mniejsze piękne

Hortensje, zarówno te różowe "kulki" jak i jasno-zielone wiechy. Pełno ich i robią taką bujną, wiejską atmosferę.
Liliowce żółte, pachnące i te drugie wpadające w bordo. Kolor miodu i zachodu słońca w jednym miejscu.
Pysznogłówka te czerwone "szczotki" wyglądają obłędnie przy iglakach.
I ta fioletowa krwawnica w tle... bajka. Chyba nad stawem dobrze by rosła?
No i zeleźniak – i tu mam do Ciebie pytanie! Widziałam Twoje zdjęcia z czerwca i teraz. Masz go w żółtym i w zielonym wydaniu. Piszesz że się "rozpycha łokciami" i jest trochę ekspansywny.ok.
Właśnie o żeleźniak chciałam Cię zapytać, bo mam dylemat:
Na jakim stanowisku rośnie Twój żeleźniak? Na pełnym słońcu? A z wilgocią jak jest - musi mieć cały czas mokro?
Swojego posadziłam w cieniu i chyba błąd zrobiłam... jakoś stoi w miejscu i kwiatów nie wypuszcza .
Daj znać co z tym żeleźniakiem, bo może go jeszcze zdążę przesadzić zanim obrazi się na dobre

Pozdrawiam serdecznie!