Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 14:10, 15 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5161
Margo2 napisał(a)
Szkoda, że nie udało nam się spotkać.
Chciałyśmy Cię z Ewą odwiedzić.
Za to byłam w ogrodzie, który robił chyba ten sam Hiszpan, co u Twoich sąsiadów.
Coś mi tam nie gra.
Bardziej mi się podobała część ogrodu robiona samodzielnie przez właścicielkę

Mam nadzieje, że nastrój sie polepszył. Ta zima chyba wszystkim dała się we znaki.


Też żałuję Takiej zimy jak ubiegła nie pamiętam, pewnie nałożyły się różne czynniki, wcześniejsza, długotrwała susza, brak wystarczającej okrywy śnieżnej, różnice temperatur wczesną wiosną. Tak czy siak, nigdy wcześniej aż tak dużych strat w roślinach nie miałam.
Może późną jesienią, jak się trochę ogarnę zrobię fotograficzne porównania, wtedy będzie wiadomo o czym się tak rozpisuję, bo i sama tego jeszcze w pełni nie ogarniam.
Trudno mi się odnieść do projektu Hiszpana, bo nie wiem o czyim ogrodzie piszesz
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
mimik333 20:48, 16 sie 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 190
vita napisał(a)


Jak czytam takie historie, jak to się jechało w jednym samochodzie, w jednym kierunku po zupełnie inne rośliny, jak żywo stają mi przed oczyma moje 'jechania' Z perspektywy czasu oceniam je jako zbyt entuzjastyczne, chybione w wielu przypadkach, a już zupełnie nie budżetowe. Jak to ujęła anabuko? Błędy młodego ogrodnika
Kolwicja? Czy mam ją u siebie? Chyba posadzoną w niezbyt korzystnych warunkach?
Jakbyś uprzedziła moje kontestacje: czas zmienić priorytety, czy odpuścić, tego jeszcze do końca nie jestem pewna

Kiedy czytam, co napisałam uśmiecham się. Jak można jechać jednym samochodem w dwóch kierunkach?
Bo napisałam, że jechaliśmy w jednym Ale w naszym przypadku i to jest możliwe
Wiele roślin zmarnowałam, ale z perspektywy czasu głównych zakupów roślinnych nie uważam za chybione. Uwierzysz, że były to wyjazdy zupełnie bez określonego celu. I nagle zobaczyłam coś, co już "widziałam" u mnie. Bywało też, że kupiłam a potem szukałam miejsca. Istnieje opinia, że bez planu się nie da. Nie mogę wszystkiego zaplanować w obliczu pojawiania się na rynku czegoś nowego lub poznawania nowych roślin
Pierwsza moja kolkwicja daje radę na górce, w czystej glinie. Potraktowałam ją jako roślinę tła.
Co do ostatniego zdania: też nie jestem pewna. Pojawiła się myśl o nowej lokalizacji.



____________________
Ala
vita 20:34, 17 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5161
mimik333 napisał(a)
Wiele roślin zmarnowałam, ale z perspektywy czasu głównych zakupów roślinnych nie uważam za chybione. Uwierzysz, że były to wyjazdy zupełnie bez określonego celu. I nagle zobaczyłam coś, co już "widziałam" u mnie. Bywało też, że kupiłam a potem szukałam miejsca. Istnieje opinia, że bez planu się nie da. Nie mogę wszystkiego zaplanować w obliczu pojawiania się na rynku czegoś nowego lub poznawania nowych roślin


Mam jakieś, niezbyt jasne przeczucie, że jeździłyśmy razem na te szkółkingi Słowo w słowo, jak piszesz Ale to były jednak inne czasy, wracało się z doniczkami wawrzynka główkowatego, przylaszczkami 'w kolorach', storczykami, mekonopsami, co rzadszymi krzewami, za niewielkie pieniądze. Konieczność paszportyzacji roślin wyeliminowała producentów hobbystów. A jest/było ich w naszym regionie bardzo dużo.
Większość roślin w moim ogrodzie sadzona bez planu

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
mimik333 20:38, 18 sie 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 190
Być może mijałyśmy się Trzeba przyznać, że w naszym regionie można się zaopatrzyć w ciekawe rośliny. Jednego dnia potrafiliśmy objechać prawie wszystkie punkty w promieniu 60km.
Jednak wychodzi tu Twoje większe zaawansowanie ogrodnicze. Lista roślin na to wskazuje. Nigdy nie kupiłam wyżej wymienionych. Może oprócz bletilla striata, przy uprawie której poniosłam porażkę
Przylaszczki- tak- w podstawowym kolorze. Pamiętam ich cenę za sadzonkę: 2,50 Posadzone w niesprzyjającym miejscu- dobrze, że dotrwały do dziś i się rozsiewają po jego zmianie. Wtedy polowaliśmy na lilie wodne w kolorach. No i rybki. Byliny rozmnażałam z nasion.
Buki o pokroju płaczącym i cyprysiki nutkajskie były na wokandzie
Niedawno celowymi wyprawami były wyjazdy po dęby Green Pillar (wcześniej ich nie znałam).
Żywopłot berberysowy odmiany Dart's Red Lady był wybrany świadomie.
Znów przynudzam

____________________
Ala
LIDKA 21:20, 18 sie 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 14785
Ala Ty nie przynudzasz bo ja wizytówkę znalazłam i obejrzałam. Masz dorosły i piękny ogród i szkoda że taki ukryty . Napracowałaś się nad nim latami i nad wizytówką też . Ciekawa jest i piękny ogród pokazuje.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
mimik333 08:21, 19 sie 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 190
Dziękuję Lidko
____________________
Ala
sylwia_slomc... 12:54, 19 sie 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90373
vita napisał(a)


Zupełnie nie wiem o czym piszesz, dobroczynki? Roztocza, a to muszę się zainteresować
Zasychanie pąków u piwonii to raczej nie brak wody, a grzyb, szara pleśń? Rozpisuję sobie co mam zrobić w tym miesiącu przy piwoniach, obejrzę też dokładnie ich korzenie, sporo pędów w tym roku uwiędło, więc może też zgnilizna korzeni? U mnie w glinie to bardzo możliwe.
Ech! Dzięki za życzenia, obym podołała, bo szkoda by było Mimo wszystko

Piwonie są odporne nawet na zalewanie. U mnie powodzią nie raz oberwały, długo w błotku były i nic się im nie działo. Więc tego bym nie podejrzewała. Grzyb możliwy u mnie nie kwitną teraz te na które wepchały się inne rośliny i te które maja za mało światła. Wcale pąków nie zawiązują. Te co miały mega sucho w ubiegłym sezonie w tamie kwitły w tym roku obficie mimo tego. Więc i nie o braki wody chodzi. Najbardziej obstawiam dostęp do słońca.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies