Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 19:55, 01 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
ewsyg napisał(a)
Wiktorio, Twój ogród mnie zachwyca nawet wtedy, kiedy kwitnie mniej roślin. Każdy z nas w tym roku liczy straty. No cóż, nie da się wygrać z matką naturą, a ogród uczy pokory i pokazuje, że nic nie jest wieczne.


Ewuniu) ja tak naprawdę wolę ogród bez kwiatów, wystarczą mi te ulubione kwitnące, zapowiedź na przyszły rok z posadzonych cebulowych, nie jestem spragniona ferii barw. Moje straty w tym roku są ogromne, takich jeszcze nie miałam. Jedyną korzyść z tej zimy mam taką, że wymroziła mi pomrowy.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 11:54, 02 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Joku napisał(a)
Mnie się wydaje że przywykliśmy do ostatnich łagodnych zim, udaje się uprawiać takie rośliny których przed laty się nie sadziło bo było za zimno. Np. lawendy można było oglądać tylko na zdjęciach bo nie dawały rady w naszym klimacie. A dzisiaj lawenda jest w wielu ogrodach. Moje tej zimy nie przetrwały, musiałam posadzić nowe.

Ach, zapomniałam pochwalić przepiękne obuwiki w łanowych nasadzeniach.


Ja przywykłam na pewno, od lat nie kopczykuję róż a był to żelazny punkt jesiennych prac u mnie Pamiętam też swoją pierwszą lawendę w gruncie, próbowałam rozmnożyć ją metodą kopczykowania. Były emocje! Udało mi się, jednak w następne zimy sadzonki przemarzły. Dużo mam takich wspomnień po straconych roślinach, ale to były cenne doświadczenia

Moje obuwiki tracą wigor i właśnie zamierzam roszady, chyba zmienię im miejscówkę albo wymienię całkowicie podłoże, doszłam do jakiegoś momentu krytycznego w swoim ogrodowaniu.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:29, 02 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Gosialuk napisał(a)
Obuwiki przepiękne. Chwalę i ja.
Mogę spytać co dolega twoim piwoniom? Dla mnie to są bezproblemowe rośliny.


Dzięki Gosia Obuwiki uwielbiam

Piwonie przez pierwsze dwadzieścia lat też uznawałam za bezproblemowe rośliny. Ponieważ nie stosowałam żadnych środków ochronnych, dopadły je szara pleśń, plamistość liści, możliwe, że zgnilizna korzeni i szyjki korzeniowej, o werticiliozie nie wspomnę. Mam w planie większość wykopać, zajrzeć im w kłącza, nawieźć i zmienić miejscówkę (robota przy ponad setce to duża robota).
Mam też bardzo piękną Ewelinę, podzieliłam ją już kilkanaście lat temu i nie kwitnie.
Pewnie przygotuję sporo dołów, nawiozę, odczekam dwa-trzy tygodnie aż ziemia osiądzie i posadzę.
Taki mam plan, jak wyjdzie to się okaże. Będę potrzebowała bardzo dużo ziemi kompostowej.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Joku 21:34, 02 sie 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14294
W ogrodzie robota nigdy się nie kończy. Oby tylko sił i sprawności fizycznej starczyło.
Kopanie dołów - straszna robota, współczuję.
A gdzie to alpejskie zauroczenie? Czyżby jakieś nowe zdobycze z przydrożnych poboczy?
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
vita 19:35, 07 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Przydrożne pobocza faktycznie były, ale bez zdobyczy, jedynie zachwyt, Alp w lipcu nigdy nie oglądałam, nie sądziłam, że rośnie tam tyle Wierzbówki kiprzycy I tyle innych roślin, które...mam w swoim ogródku Zauroczenie było chwilowe, ale po powrocie pilnie przestudiowałam atlas roślin alpejskich, kto wie? Na razie brutalna rzeczywistość w moim ogrodzie, może przyjdą lepsze dni?
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 19:53, 07 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Kordina napisał(a)
Jakie piękne! Zachwyciłam się
A Twój ogród zawsze zachwyca ze względu na unikalność odmian i nic mu nie jest w stanie zaszkodzić


Czytałam na jakimś forum wątek w którym właściciel przez rok opisywał straty w swoim ogrodzie. Co zanikło, co zmarniało. Pamiętam jak powątpiewałam, jak to tak? Prawie wszystko? Dlaczego? Pewnie zaniedbał? Mam to teraz u siebie, jeśli chodzi o unikalne odmiany, bo ścieżce nic, na szczęście nie zaszkodziło Jak napisała Ewa Pszczelarnia: trzeba dać czas i troskę ogrodowi



____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 20:32, 07 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
April napisał(a)
Co to za roślinka?

Dzień dobry Wiktorio. Cieszę się że mimo wszystko optymizm zaczyna wracać. To dla wszystkich była ciężka zima. Pocieszające, że takie zdarzają się rzadko. Oby
Moje cisy też mają masę żółtych igiełek. Otrząsam i liczę, że się zregenerują bo mam ich kilkadziesiąt. Straciłam wiele róż i derenia kousa. Nie licząc jakichś częściowych przemrożeń krzewów, lub jak u ciebie, skarlałych bylin np host. A trawnik zakładam od nowa.
Ale, i to jest ważne, cudnie kwitnie ci rododendron. Wspaniale wyglądają obuwiki, kwitnie imponująco arcydzięgiel. I wszystko powoli zaczyna wracać do normy.
Będzie dobrze Szukajmy pozytywów


Miłe, optymistyczne słowa Otrząsnęłam się Aprilku, jednak, że szybko będzie dobrze, to w to nie wierzę. Gdybym jeszcze miała ten entuzjazm i siły, co jeszcze kilka lat temu?
Wykopałam wszystkie cebulowe- żonkile, cebulice, martagony. Ledwie wyszły mi tej wiosny. Uzyskałam odpowiedź podczas wykopków: cebule miały marne szanse w kłębowisku korzeni drzew.
I tak doskonale radziły sobie przez kilkanaście lat.
Zakładania trawnika od nowa nie zazdroszczę, czy sosny korzenią się głęboko? Chyba tak, więc u Ciebie ich korzenie raczej nie zagrażają nasadzeniom pod ich pniami?

Roślinka to stoplamek plamisty tzw. kukułka plamista.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 20:45, 07 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Ewa777 napisał(a)
Vita, cieszę się, że poprawił Ci się nastrój. Obuwiki zachwycają.
Mnie też zawsze dołują problemy ze szkodnikami w ogrodzie. Bardzo nie lubię robić oprysków, bo zawsze szkoda mi owadów. Mimo, że zawsze robimy opryski o zmierzchu, gdy owady nie są aktywne, ale mam obawę, że mogę im szkodzić. Dlatego chemii używam tylko w ostateczność.


Problemy ze szkodnikami najgorsze, żeby jeszcze te ekologiczne metody były mniej pracochłonne i wymiernie skuteczne. Co się chemią opryska wieczorem, to i tak owad następnego dnia z roślin zbierze, tzw. mniejsze zło Obuwiki czeka w tym roku przesadzanie i dzielenie, już się boję.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 16:56, 08 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
Roocika napisał(a)
Piękne te obuwiki.

Zauważyłam, że piwoniom zasychają kwiaty jak w odpowiednim momencie nie mają wody i u mnie jeszcze dokładają nornice.

Na przędziorki to polecam zamiast oprysków dobroczynki. Teraz można kupić te nie zimujące, a wiosną gruszowy, on zimuje. U mnie uratował graby i świerki jak miały przędziorki i (odpukać) na razie mam spokój.

Życzę dużo siły w układaniu tych ogrodowych puzzli.


Zupełnie nie wiem o czym piszesz, dobroczynki? Roztocza, a to muszę się zainteresować
Zasychanie pąków u piwonii to raczej nie brak wody, a grzyb, szara pleśń? Rozpisuję sobie co mam zrobić w tym miesiącu przy piwoniach, obejrzę też dokładnie ich korzenie, sporo pędów w tym roku uwiędło, więc może też zgnilizna korzeni? U mnie w glinie to bardzo możliwe.
Ech! Dzięki za życzenia, obym podołała, bo szkoda by było Mimo wszystko
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 17:54, 08 sie 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5145
mirkaka napisał(a)


No właśnie, zauważyłaś dopiero jak zakwitł Czyli masz jeszcze tyle różności, że rodek był niezauważalny A kwitnie pięknie
Wymiana śmietnikowa? Chyba nie rozumiem, masz na myśli arcydzięgla?
Piwonia kwitnąca cudna, piwonii nie nawożę, szczególnie azotowymi, potem rozwijają liście nie kwiaty, myślę że piwoniom susza nie szkodzi. Nie wiem z jakiego powodu słabiej kwitną, ale proszę nie wywalaj ich, przecież zawsze tak Cię cieszyły, za rok zakwitną, obiecuję A może mają coraz więcej cienia?
Te cyprysiki wywal, nie ma co ratować, masz miejsce na coś innego trzeba pomyśleć
Mój cis ma miseczniki, zauważyłam, też mnie rozwala, tyle lat nic mu nie było, oprysku nie ma jak zrobić bo u nas ciągle opady przelotne, a ja tak jak Ty nie znoszę tego robić, i mam wymówkę, ale martwię się o nie.
Za storczyki dziękuję, nikt nie ma takich polanek jak Ty, no są przepiękne
U mnie w zeszłym roku jesienią rozsadzałam pustynniki bo słabo kwitły, i w tym roku nie zakwitł ani jeden ale się nie martwię, myślę sobie że za rok za to będzie pięknie
Trzymaj się, nie ma lekko

Na trzecim zdjęciu to storczyk kukułka?


Nie ma lekko? Na to wychodzi, po kilkudziesięciu latach ogrodowania, zwłaszcza takiego ekspansywnego jak moje, mogę potwierdzić, z goryczą Powoli planuję rewitalizację, zanosi się na wielkie zmiany, pójdzie precz wiele roślin, o resztę zadbam.
Mam nadzieję, że przyjdą takie dni, kiedy w spokoju będę mogłam zająć się rabatą po rabacie. Na razie mam w piwnicy wykopki cebulowe, czekają piwonie i irysy. Napiszę, że tyle, ale z tyłu głowy tłoczą się następne. Że też zdarzają się ogrodującym takie wtopy!

Aby miały możliwość zakwitnąć niektóre piwonie, w słońcu, to muszę się powstrzymać przed ich
wysadzeniem. Jak obiecałaś?
Myślę, że tajemnica niekwitnięcia tkwi w tym, że jak (książkowo) sadziłam swoje pierwsze piwonie nie wzięłam pod uwagę osiadania się ziemi. Za szybko posadziłam karpy, przygotowane podłoże osiadło i piwonie nie dostały tych obiecanych 3-4 centymetrów gleby nad. Są w efekcie za głęboko posadzone i stąd brak kwitnienia. Jeszcze warunki glebowe kilkudziesięcioletnie i choroby grzybowe, nazbierało się

Na trzecim zdjęciu to kukułka Ma się rozumieć
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies