Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Chwasty w ogrodzie - odchwaszczanie

Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 17:40, 07 kwi 2013
Otrzymałam pytanie:

Witam. Wybudowaliśmy dom i założyłam ogród. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie perz, który dostaje się od strony sąsiada i z drogi gruntowej spoza naszej posesji.

Nasz ogród ma długość 120 m i szer. 28 m więc jest trochę do plewienia. W założonych rabatach ciągle wyrasta mi perz, skrzyp i inne draństwo. Pielę na kolanach i co dochodzę do końca ogrodu, to na początku muszę znowu zaczynać oczyszczanie. Proszę mi powiedzieć co mam robić, żeby uniknąć tak ciężkiej pracy?

Mam już swoje lata i zdrowie już nie to. Uwielbiam kwiaty i mam tego sporo, ale nie sposób tak dalej żyć ciągle na kolanach. Ściółkowałam czarną włókniną ale niestety nie za bardzo zdała egzamin. Czy jest na to rada??? Jak mam nadal utrzymać swój ogród w czystości?

Bardzo serdecznie proszę o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu. Pozdrawiam Ela M.
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 17:41, 07 kwi 2013
Zanim odpowiem na to pytanie podsunę lekturę

http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/294-jak-pozbyc-sie-chwastow-w-ogrodzie
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 17:48, 07 kwi 2013
W moim starym ogrodzie po założeniu rabat mieliśmy przez pewien czas problem z perzem. To uciążliwy, wieloletni chwast i jeśli go urywasz to odrasta z nawiązką. Trzeba go podkopywać delikatnie (białe kłącza) i usuwać jeśli się da w całości i systematycznie.

Trzeba raz a dobrze się przyłożyć, bo perz tępiony bezlitośnie w końcu się podda. Tak było w naszym przypadku. Perzu już nie ma. Podważasz go takimi widełkami



W Twoim przypadku zawiniło na pewno niewłaściwe przygotowanie gleby pod ogród, zanim posadziliście rośliny.


W ogrodzie nie jest lekko i jeśli chcemy coś zrobić dobrze, a nie mamy siły, musimy poprosić o pomoc rodzinę, dzieci lub wynająć pracowników i zapowiedzieć, żeby wyrywali porządnie. Samo uskubywanie jak pisałam - nic nie da.

Żaden oprysk nie wchodzi w tej sytuacji w grę, bo są rośliny na rabacie i mogą ulec zniszczeniu.

Zapewniam, że z pomocą uda się go wytępić. Możesz smarować większe skupiska pędzelkiem octem lub w ostateczności herbicydem działającym na jednoliścienne (Roundup)
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 17:51, 07 kwi 2013
Odnośnie przełażenia od sąsiada:

Trzeba założyć barierę przed chwastami sąsiadów

Jeśli ogród nie ma betonowej podmurówki lub innej zapory, chwasty z łatwością wysieją się lub za pomocą rozłogów rozprzestrzenią na nasz ogród.

Konieczne będzie umocowanie jakiejkolwiek ochrony w postaci betonowych krawężników, folii lub papy, a nawet blachy czy desek. Wkopujemy je na co najmniej pół metra wgłąb ziemi. Wtedy jesteśmy pewni, że chwasty rosnące po sąsiedzku nie "zaatakują" naszego ogrodu.
Karolinek
Face profil

Dołączył: 25 kwi 2013
Skąd: Zachodniopomorskie
Posty: 968
Dodany 17:15, 26 kwi 2013
Zgadzam się w 100 %. Tylko zakasać rękawy i wyrywać, wyrywać.... aż się on podda, a nie my. Właśnie przerabiam walkę z chwastami u siebie i nawet to polubiłam, jak dobrze podważę, to idzie jak z płatka.
Chemii nie używam, wolę ekologiczne podejście do tematu.
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 18:21, 26 kwi 2013
Super Karolina, dedykuję Ci ten artykuł:

http://www.ogrodowisko.pl/artykuly/294-jak-pozbyc-sie-chwastow-w-ogrodzie
Karolinek
Face profil

Dołączył: 25 kwi 2013
Skąd: Zachodniopomorskie
Posty: 968
Dodany 21:20, 27 kwi 2013 , edytowany o 21:20, 27 kwi 2013
Dziękuję Danusiu za namiar na bardzo pomocny artykuł. Muszę zaopatrzyć się w takie nakładki na kolana, bo plecki bolą, oj bolą, a jeszcze czeka mnie pielenie wokół borówek amer. To wkroczę tam na czworaka A tam tylko ręczna robota, korzenie płytkie, trzeba uważać. I tak nie wiem czy z tych borówek coś będzie, ponoć mają ok. 20 lat. Nie były od dawna doglądane, z miesiąc temu wycięłam suche i najstarsze pędy, podsypałam odżywką. Może się trochę zrewitalizują.
Netka
Poprawione

Dołączył: 06 mar 2012
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 547
Dodany 13:40, 02 maj 2013
Moje tuje Brabant, posadzone przy ogrodzeniu, rosną od kwietnia 2010 w takich warunkach :





Ziarnopłon wiosenny o tej porze jest wszędzie Kompletnie nie wiem, co teraz zrobić, żeby oddzielić tuje od mojego marnego nota bene trawnika i wydzielić dla tych tuji pas z korą. Poradźcie coś proszę
____________________
Aneta - Mój ogród w cieniu drzew
Keri
Dsc 0182

Dołączył: 16 lip 2012
Skąd: Kraków
Posty: 308
Dodany 09:19, 03 maj 2013
Ja bym to Anetko dokładnie przekopała i wtedy sypnąć grubo korę.
Obawiam się że zastosowanie jakiegoś środka na te chwasty mogłoby zaszkodzić korzeniom tuji.

Ja u siebie ściągnęłam agro, wyrwałam co było do wyrwania i pod brabantami zrobiłam pas z korą.

____________________
Agnieszka Zielona przystań
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67237
Dodany 12:50, 03 maj 2013
Netka napisał(a)
Moje tuje Brabant, posadzone przy ogrodzeniu, rosną od kwietnia 2010 w takich warunkach :

Ziarnopłon wiosenny o tej porze jest wszędzie Kompletnie nie wiem, co teraz zrobić, żeby oddzielić tuje od mojego marnego nota bene trawnika i wydzielić dla tych tuji pas z korą. Poradźcie coś proszę


Mnie się zdaje, że trzeba ochronić tuje a chwasty opryskać herbicydem, inaczej nie da rady. Musisz uważać żeby nie opryskać tui. Używaj ostrożnie opryskiwacza.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies