a też cwanie Ja do jednego gazonu też nasypałam kompost, chwilami nie do końca rozłożony. Teraz jak kopałam pod hortensje to widziałam jak pięknie się wszystko przeżarło
To po co grzebiesz ? Ja zbieram od wiosny do wiosny, potem przerzucam i następnej jesieni mam cudowny kompost. W tym roku posypałam dolomitem i jeszcze szybciej i dokładniej przerobił
Ja w tym roku posypałam starter do kompostu i efekty ogromne były już po 3-4 miesiącach, ja do mojego walę wszystkie resztki ogrodowe, wiosną dałam jeszcze ciut obornika końskiego. A tak normalnie to drobne gałązeczki liście trawę, ścięte byliny, chwasty, obierki i dałam starter wody w lecie mało polewam bo konewką i robi się.
Może spróbuj dżdżownic do niego wpuścić to szybciej będzie i dodaj startera.
Jak kopiesz na rabatach i trafisz dżdżownicę to ją wypuść do kompostu tylko tak ciut w środek nie na wierzch bo zaraz ptaki złapią.
Ja też wszystko wrzucam, wszystkie odpadki z kuchni (prócz gotowanych), liście, trawę patyki drobne i grubsze (te które się nie rozłożą lądują w następnej skrzyni przy przesiewaniu), ziemię z doniczek, chwasty bez nasion ... i się robi
Dżdżownice też zanoszę Skrzynie przykrywam matą wiklinową by zacienić i chronić bidule przed ptakami własnie.
Niestety, ale dżdżownice których naturalnym środowiskiem jest gleba w kompoście nie przeżyją. I na odwrót. Dżdżownice kalifornijskie nie przeżyją w ziemi.
Gleba i rozkładająca się materia organiczna to jeszcze dwa różne światy.
Ale jak to.... Skoro nie zakupiłam dżdżownic kalifornijskich to chyba same nie powstały, tylko do pryzmy przeszły te zwykłe żyjące w ziemi, nie?
Nie ogarniam