Sporo jajek jemy zbieram cały czas skorupki, później je kruszę w młynku do kawy i przechowuję w w pojemniku takie sproszkowane po garści rozsypuję przy każdej sadzonce ciemiernikowej, nie liczyłam ile mam ciemierników, ale tak na oko to 50-60 sztuk
Nie mam skorupek. Mam mikro siewki ciemiernika. Planuje je zostawić i pod hodować. Myślicie że mogę im dać ociupinke wapna? Rosną blisko tuj i nie wiem.
Może miałaś słabsze sadzonki, choć nie koniecznie.
Ostatnio prowadziłam rozmowę z kobitką, od której najczęściej kupuję rośliny i mam najwięcej ciemierników własnie od niej.
Ona, a raczej jej mąż kolekcjonuje i wysiewa ciemierniki od dawna.
Ja mam ciemierniki od 2023.
Gadałyśmy o ziemi jaką lubią ciemierniki, bo obu nam wyszło tej wiosny, że ciemierniki z jednego ze źródeł (ja też mam niektóre z tego samego miejsca) niestety często padają. Szczególnie chodzi o odmiany glandorfskie (Helleborus ×glandorfensis), bo inne z tego samego źródła mają się nieźle. Hodowca prowadzi uprawę doniczkową i sadzi wszystko w ciężkiej mocno kompostowej ziemi. No i właśnie glandorfskie okazały się być bardziej wrażliwe.
Ona przesadzając rośliny do nowych doniczek daje swoją mieszankę ziemi ze sporym dodatkiem perlitu dla rozluźnienia. Roślin od tego hodowcy nie miała dotąd konieczności przesadzać, bo nie są zatorfowane. No i okazało się, że ciemierniki nie lubią ciężkiej ziemi. Nie muszą mieć gleby wapiennej. Zniosą nawet lekko kwaśną, choć będą wolniej rosły. Ważne jest, żeby nie była to ciężka gleba.
Widzę to u siebie. Padło mi kilka sadzonek z tych, które posadziłam w nierozluźnionej ziemi.
Drugi problem, to za dużo słońca od południa. Ciemierniki wolą wystawę wschodnią.
Co do sasiedztwa tui, to ja bym ciemierniki zabrała stamtąd. Tuje to żarłoki.
Przesadź siewki do sporych doniczek z mieszanką ziemi rodzimej z piaskiem ziarnistym lub perlitem i mączką bazaltową, która nieco odkwasi, zapewni minerały i zadba o strukturę gleby. Możesz dołożyć kompostu. W doniczkach oczywiście musisz zadbać o wilgotność, ale z drugiej strony masz większą kontrolę nad roślinkami.
Kasia dzięki. Na razie to mikruski. Jak podrosną na tyle żebym je mogła posadzić w doniczki to tak zrobię.
Ziemi namieszam z takich skladników jak piszesz. Miałam siewki od forumowej koleżanki i te białe nigery z biedry. Nigery mam wrażenie że mi wygniły.
U mnie jedne rosną pod krzewuszka, brzozami i sosna. Np ta rośnie 60 cm od pnia sosny
Jeszcze 3 szt tam rosną dosyć ładnie podsypuje im jesienią kompost zmieszany z popiołem drzewnym.
Piszecie o luźnej ziemi. Przyszły wczoraj dwa banieczki 5 litrowe kwasy humusowe. Podobno dobrze robią ziemi. Więc będę podlewać. Wióry rogowe też mam 3 paczki oraz obornik koński granulowany. Jak wszystko wrzucę w ziemię to będzie szał
Uwielbiam Nigry. Dotąd miałam tylko czysty gatunek, a wczoraj przyjechały do mnie 2 doniczki odmianowych – 'Louise' i 'Martha'. 2 letnie sadzonki, ale już z pąkami kwiatowymi.
Lidko, jak będziesz przesadzać ciemierniki, to wykopuj je tak, żeby wokół korzeni zostało sporo ziemi. Ciemierniki nieznoszą przesadzania.
U mnie odchorowuje sadzony jesienią Helleborus ×torquatus (kołnierzowy) ‘Discoqeen’, którego kupiłam kopanego z gruntu. Był piękny, naprawdę wielki i wart ogromnej kwoty jaką zapłaciłam. Teraz to mniej niż połowa rośliny.
Kasiu czy już wcześniej podlewalas kwasami? Pierwszy raz kupiłam i jestem ciekawa czy to to takie dobrodziejstwo jak piszą.
Byłam dzisiaj ale specjalnie nic nie zrobiłam zaledwie trochę róż przycielam solidnie czyściłam z zeschłych pędów. Mam sekator akumulatorowy więc siłowac specjalnie się nie trzeba.
Róże bardzo tej zimy zmarzły 2 szt wypadły, ale poczekam może odbija. Jedynie bez problemowe są róże Oliwia. Bardzo ładna róża.
Znalazłam kilka pąków na jednym z judaszkow kupionych w zeszłym roku. Te co kupiłam w zeszłym roku nie zmarzły.
Nie, Elu, to moja pierwsza próba z kwasami humusowymi. Też jestem ciekawa efektów, ale myślę, że ekspresu nie będzie, bo one działają na strukturę gleby raczej.
Ja dotąd ogród nawoziłam bardzo mało i tylko te rośliny, które widziałam, że muszę. Raczej wykorzystywałam kompost. W tym roku poza tym co zostało na rabatach, jest taka masa liści, że robię liściowy w workach.