Joku
19:28, 31 mar 2026
Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14066
W moich kaszubskich rejonach zwyczaje świąteczne były minimalne. Jedynie dyngus ale nie wodą tylko jałowcem. Nawet ze święconką nie chodziło się do kościoła.
Rytuałem było pieczenie ciast na święta, był piec chlebowy w którym piekło się chleb. Złościłam się bo zazwyczaj pieczenie wypadało w wielki piątek, babcia konsekwentnie przestrzegała postu a my razem z nią
bo ona rządziła
. No i ciasta nie można było w piątek jeść.
Rytuałem było pieczenie ciast na święta, był piec chlebowy w którym piekło się chleb. Złościłam się bo zazwyczaj pieczenie wypadało w wielki piątek, babcia konsekwentnie przestrzegała postu a my razem z nią
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny