Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród w skali mikro -pączkowanie :)

gierczusia
2012 09 03 14.53.56

Dołączył: 05 gru 2012
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 18677
Dodany 21:03, 25 maj 2018
Mixtoorka napisał(a)
Ależ rozmach, no róże wszystkie zmieszczą się, ogólnie areał taki,że wszystko wlezie i będzie mogło rosnąć z rozmachem I tło piękne, ale najpiękniejsza to jest wystawa wschodnia wszystko będzie rosło.

Będziesz miała szałowe wakacje

Karolciaaa ja nie wiem , jak ja to sobie w głowie " przemebluję ".. Do tej pory: zawsze rośliny kompaktowe, no i niekoniecznei po kilka sztuk..a teraz...ranyyyy..jak ja dam se z tym radę ??
Ale to ,że być może wszystkie chciejstwa się zmieszcza kompletnie nie mieści mi się z pale
Szałowe wakacje mówisz ???... Nieeee raczej ubabarane
____________________
Ela- ogród pod lasem w sercu aglomeracji CFS 2014 / cz.I / Ogród w sk.mikro cz.II a obecnie Mikro ogród-pączkowanie
gierczusia
2012 09 03 14.53.56

Dołączył: 05 gru 2012
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 18677
Dodany 21:05, 25 maj 2018
malgorzata_szewczyk napisał(a)
Kochana buziole zostawiam i kibicuję

Gosiaczku cieszę się ,że Cię widzę chociaž wirtualnie założę lożę dla ulubionych kibiców
____________________
Ela- ogród pod lasem w sercu aglomeracji CFS 2014 / cz.I / Ogród w sk.mikro cz.II a obecnie Mikro ogród-pączkowanie
gierczusia
2012 09 03 14.53.56

Dołączył: 05 gru 2012
Skąd: Ruda Śląska
Posty: 18677
Dodany 21:09, 25 maj 2018
sylwia_slomczewska napisał(a)

Dobrze rozumiem, że za płotem planujecie zostawić własny pas 2 metrowej szerokości?
Do przemyślenia zostawiam, bo jak u nas geodeta tyczył też się okazało, że mamy metr za siatką na dużym i tez myślimy. Bo z kolei jak nam słup[y wymieniali to geodeta gminny wytyczał granice i dał ty gdzie ogrodzenie od strony z sąsiadka mamy, no i awantura, bo podobno jak ogradzali to 20 cm się odsunęli od swojej granicy, żeby mieć jak wejść np. malować i okazało się, że gdzieś tam w między czasie przez te lata były nowe mapy rysowane i obecna granica idzie tak jak ogrodzenie, czyli stracili te 20 cm po długości
2metry to jednak spora strata w razie czego więc przemyślcie jeszcze ten płot

Dzięki Sylwia bardzo mi pomogłaś zwróciłaś mi uwagę na coś , o czym nie miałam bladego pojęcia na poczatku myślałam ,że to o czym piszesz może być marginalne, ale jak już Toszka napisała to samo to się serio wystraszyłam...myślimy nad problemem Nicole zaproponowała fajne rozwiazanie..na głowny ogród klasyczny płot , a na granice działki betonowe słupki..może to załatwi sprawę chciałabym
Jescze raz dzięki
____________________
Ela- ogród pod lasem w sercu aglomeracji CFS 2014 / cz.I / Ogród w sk.mikro cz.II a obecnie Mikro ogród-pączkowanie
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 21:49, 25 maj 2018
Elu, dodam tylko jeszcze jedna uwagę - dla 99% ludzi płot = granica działki. I na prawdę nie da się ludziom wyjasnić, że płot płotem, a granica jest gdzie indziej.
Nie chcę szczegółowo opisywać róznych historii, ale przemyśl to na poważnie. Potem aby wszystko odkręcić znów trzeba płacić za geodetę, wznawienie granic, a czasem nawet sąd...
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Doranma
Avatar

Dołączył: 05 wrz 2015
Skąd: Mazowsze
Posty: 2336
Dodany 00:08, 27 maj 2018
Poczytałam u Ciebie o poważnych sprawach i z miejsca przypomniały mi się opowieści Babci z dzieciństwa, jak to wciąż z sąsiadem o miedzę toczyła wojnę... dopóki działka nie została ogrodzona. Dlatego przychylam się do zdania poprzedniczek, że dla większości tam, gdzie płot, tam granica.
Pozdrawiam!
____________________
Dorota Czubajkowy Ogród
sylwia_slomc...
Dsc02844

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69659
Dodany 00:25, 27 maj 2018
gierczusia napisał(a)

Dzięki Sylwia bardzo mi pomogłaś zwróciłaś mi uwagę na coś , o czym nie miałam bladego pojęcia na poczatku myślałam ,że to o czym piszesz może być marginalne, ale jak już Toszka napisała to samo to się serio wystraszyłam...myślimy nad problemem Nicole zaproponowała fajne rozwiazanie..na głowny ogród klasyczny płot , a na granice działki betonowe słupki..może to załatwi sprawę chciałabym
Jescze raz dzięki

Nie ma sprawy nie popełniaj błędów , za które potem drogo trzeba płacic. Co do Zwierzaków Toszka ma rację stu procentowa, myśmy ogrodzili siatką leśną całość, bo w pierwszą zimę sarny zjadły brzózki do samego korzenia. Dzików nie mamy, ale zając nam rowem pod siatka przechodzi, a dzis nawet jak była brama otwarta ciut szerzej próbował brama gdy my bylismy w ogrodzie, menda jedna, pogoniłam
Menda, bo już nie jedno drzewko skracał na wzroście
Bażanty były problemem przy ścieżkach z piasku, teraz jak kamyki i drzewka ciut większe już tak im problemem nie są, ale potrafiły szukając noclegu złamać drzewko w połowie
Co ja się uklęłam w tym ogrodzie to moje Bez ogrodzenia nie miałabym ogrodu
Siatka leśna nie rzuca się w oczy i widoków nie zabiera, a rośliny chroni
Dodany 07:42, 27 maj 2018
rysunek więcej wyjaśnia nie trzeba sie niczego domyślać
wiesz ja nadal nie mam płotu nie mam siatki ...sa kamienie graniczne tylko ...no i moje tuje ...narazie dajemy radę tak zyć i nie jest żle (oby jak najdłuzej) bo mnie cały czas sie marzy żeby do nas przyszłą tzw lepsza kultura nie nie trzeba było płocic działek od strony frontowej ...a w innych czesciach działek poukładane gdzie niegdzie kamienie polne do półłydki były wystarczajacą informacją że to granica terenu prywatnego. Bywajac tu i tam tylko u nas widzę tak duzo płotów i wysokich betonowych murów
ostanio jak byłam na nartach w Austrii to własnie szczególne sie temu przyglądałam ....niegdzie nie ma płotów ....tyły działek ( jeden lub dwa boki działki) sa od siebie rozdzielone żywołptami ....reszta otwarta ...przed domami dużo dekoracji swiatełek a tzw "obcych-przyjezdnych ludzi z róznych kultur" tam całe stada i kazdy to rozumie nie rusza nie niszczy nie wchodzi.



Elu życze dobrych wyborów
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 09:36, 27 maj 2018
Justynko, wiele razy już pisałam, że na "zachodzie" brak płotów od frontu to nie moda, a przymus, przymus wspólnot ulicy. Tam frontowe płoty obniżają potencjalną wartość okolicznych gruntów, bo są sygnałem niebezpiecznej okolicy.
Tak samo jak jest przymus zadbanych przedogródków, bo wspólnota "wali" takie dzienne kary, że nikomu nie opłaca się nie dbać o front. Podobnie są wysokie kary za wtargnięcie na czyjś teren (lub zaparkowanie pod bramą, furtką). Policja przyjeżdża natychmiast i mandaty wlepia po kilkaset euro.
Pomiędzy sąsiadami też zazwyczaj są płoty (a przynajmniej wszędzie tam gdzie nasi znajomi mieszkają) i nie tylko w Austrii, ale i Niemcy i ogólnie Beneluxy.
Tak, więc, tentego, nie wszystko jest takie na jakie wygląda...

Aaaa, i jeszcze jako ciekawostka - znajoma w Austrii ma spory ogród (ok. 3000m), a w ogrodzie 40-50 letnie drzewa - tulipanowca, klony japońskie i inne rarytasy. Otóż dwa lata temu sąsiad wezwał komisję z gminy i żądał "przetrzebienia puszczy", bo jemu ten drzewostan nie pasuje do jego ogrodu z trawnikiem i...tujami No i komisja była. Na szczęście nakazali "tylko" przyciąć tulipanowca o przeszło połowę...
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Monia81
20110916225

Dołączył: 14 lut 2017
Skąd: Bobrowniki
Posty: 6931
Dodany 08:02, 28 maj 2018
Elu pozdrawiam i buziaki przesyłam miejsca ci przybędzie na wszystkie chciejstwa ale tak jak dziewczyny piszą, ja też bym zrobiła jakieś ogrodzenie, u mnie też za płotem różnorodność zwierzęcą można spotkać, lubię zwierzaki, ale już mniej szkoda mi się zrobiło jak mi drzewka owocowe podgryzały, a dziki mimo ogrodzenia siatką leśną wlazły w ziemniaki 2 razy... nie wiem jak tam u Ciebie, ale u mojej bratowej w Panewnikach dzików pod dostatkiem...
____________________
Monika Monika-wymarzony sielankowy ogród
Dodany 09:31, 28 maj 2018
Toszka napisał(a)
Justynko, wiele razy już pisałam, że na "zachodzie" brak płotów od frontu to nie moda, a przymus, przymus wspólnot ulicy. Tam frontowe płoty obniżają potencjalną wartość okolicznych gruntów, bo są sygnałem niebezpiecznej okolicy.
Tak samo jak jest przymus zadbanych przedogródków, bo wspólnota "wali" takie dzienne kary, że nikomu nie opłaca się nie dbać o front. Podobnie są wysokie kary za wtargnięcie na czyjś teren (lub zaparkowanie pod bramą, furtką). Policja przyjeżdża natychmiast i mandaty wlepia po kilkaset euro.
Pomiędzy sąsiadami też zazwyczaj są płoty (a przynajmniej wszędzie tam gdzie nasi znajomi mieszkają) i nie tylko w Austrii, ale i Niemcy i ogólnie Beneluxy.
Tak, więc, tentego, nie wszystko jest takie na jakie wygląda...

Aaaa, i jeszcze jako ciekawostka - znajoma w Austrii ma spory ogród (ok. 3000m), a w ogrodzie 40-50 letnie drzewa - tulipanowca, klony japońskie i inne rarytasy. Otóż dwa lata temu sąsiad wezwał komisję z gminy i żądał "przetrzebienia puszczy", bo jemu ten drzewostan nie pasuje do jego ogrodu z trawnikiem i...tujami No i komisja była. Na szczęście nakazali "tylko" przyciąć tulipanowca o przeszło połowę...


Toszko ja się cieszę że ty tak piszesz ))...bo ja to wszystko znam ...płot oznaka gorszej dzielnicy ...i jesli jest od frontu to dość sporo obniża wartośc działki i domu a ogrodzenia sa zazwyczaj z tyłu zeby wydzielić tzw część tarasowo-grilowa ...ale większych działek całych nikt nie grodzi ....bo to za kosztownejest.To samo dotyczy UK czy USA Australi Kanady.

My naród katolicki a mamy najwiecej kradziejstwa i rabunków w Europie (((...kuriozum ale tak jest ...a im wiekszy płot czy mur tym rozbójnik tam czesciej zagląda...bo pokusa wydaje sie wieksza.




Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies