Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Oswajanie ogrodowe, czyli work in progress

makadamia
Img 0714

Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 9009
Dodany 07:42, 05 wrz 2018
Cześć Poppy, ja również od Zany
Od razu się zorientowałam, że Ty nie "u nas" mieszkasz - po niskim ogrodzeniu. Te angielskie przedogródki robią dużo lepsze wrażenie niż nasze zasieki.

Bananowca w Wlk. Brytanii widziałam kilka razy - angielscy ogrodnicy chyba lubią go wykorzystywać ze względu na duże liście, które nadają rabacie "strukturę" w drugiej połowie lata. Przynajmniej tak wyczytałam

A z garażem to rozwiązanie samo się nasuwa i chyba o nim nawet napisałaś: postawić na jego wysokości drewutnię.
____________________
Asia-podmiejski ogrodek
Zagajanka
Dsc00281a

Dołączył: 13 maj 2014
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 3325
Dodany 13:15, 05 wrz 2018
Witam tym razem u Ciebie Fajnie, że na O. mamy teraz typowy angielski ogród
Będzie na kim się wzorować

Odpisałam u siebie na temat różyczek o które pytasz. Nie są w idealnie tym samym kolorze, no ale w podobnej gamie, więc pasują do siebie. Nawet jeżeli będą rosły tuż obok siebie, to mają różne kształty pąków, co po dodaniu traw i bylin zrobi kompozycję różaną z jednej strony urozmaiconą, a z drugiej ujednolici ją kolorystycznie.

W razie innych pytań - pisz śmiało
UlaB

Dołączył: 23 sty 2012
Skąd: far far east
Posty: 1462
Dodany 20:42, 05 wrz 2018 , edytowany o 20:44, 05 wrz 2018
a ten Leos jest pewny? Moj jakis bardziej napakowany płatkami albo to złudzenie na fotce. To swietna roza, nawet brak zapachu mozna jej wybaczyc
Czy do leosia i mary ann koniecznie chcesz dosadzac inne różowości? U mnie Pomponella rosnie z Charlotte i RiB. Leos sam bo w donicy na tarasie (ma za soba 2 podlaskie zimy i ma sie dobrze). Baronesska jak pisalam rosnie w towarzystwie OldPort i maja obok siebie młodziutka Loius Odier. Mam tam tez Queen of Sweden ale ja bede musiala chyba przesadzic.

Widze ze Zagajanka pisze ze wg Niek te roze pasuja do sibie. U mnie Leos wybarwia sie w innej tonacji niz Baronesska. Baronesska i Pomponella by do siebie u mnie pasowaly, tej 4 rozy nie mam.
____________________
rabaty "charytatywne" w pracy
Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 11096
Dodany 21:32, 06 wrz 2018
Poppy napisał(a)
ekhem

I teraz, najgorsze zdjecie, pokazujace wszystkie mozliwe mankamenty ogrodowe, epicki burdel sam sie nasuwa na usta.



No troszkę chaosu masz. Tak jak Asia napisała, też bym nową szopę i drewutnię ulokowała na ścianie garażu. Na pintereście jest mnóstwo przykładów urządzenia takich małych ogródków. Można stworzyć prawdziwe cacko.
Poszukaj też inspiracji na drewutnię, takowa może być prawdziwą ozdobą przyciągającą oko a nie złem koniecznym.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 11096
Dodany 21:34, 06 wrz 2018
Poppy napisał(a)



Bardzo ładne ogrodzenie.
A Pashmina faktycznie nią nie jest.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1288
Dodany 22:16, 06 wrz 2018
makadamia napisał(a)
Cześć Poppy, ja również od Zany
Od razu się zorientowałam, że Ty nie "u nas" mieszkasz - po niskim ogrodzeniu. Te angielskie przedogródki robią dużo lepsze wrażenie niż nasze zasieki.

Bananowca w Wlk. Brytanii widziałam kilka razy - angielscy ogrodnicy chyba lubią go wykorzystywać ze względu na duże liście, które nadają rabacie "strukturę" w drugiej połowie lata. Przynajmniej tak wyczytałam

A z garażem to rozwiązanie samo się nasuwa i chyba o nim nawet napisałaś: postawić na jego wysokości drewutnię.


Makadamia, dzieki, ze wpadlas
Tak, angielskie przedogrodki bez zasiekow, ale powoli sie robia zabetonowane
Na moim osiedlu jest niestety taki kierunek. Wiekszosc chce i ma miejsce parkingowe na 3 samochody Ma byc bezproblemowo, czyli bez zywych roslin. A sztuczna trawa tez ma sie tu dobrze Jak pracuje w przedogrodku, to zaczepiaja mnie starsze panie,takie 80+ i sa zachwycone. Ha, i slysze coraz wiecej komplentow od dostawcow/listonoszy/kurierow i sasiadow, ze bosko pachnie jak sie przechodzi (ziola tam rosna)
Banany tutaj maja i 4-5metrow Tyle ze nie po mojej zimnej stronie wzgorza. Wiec dlatego to eksperyment bedzie. Chce tez kupic sobie takie inne, bardziej wrazliwe, z kolorowymi liscmi, ale te to raczej szansy na przezycie zimy w gruncie nie maja (ale daja sie przechowac) TYle ze nie wszystko na raz.
Tak, szopa bedzie przy garazu, miala tam stanac juz ostatnia zima,ale sie okazalo, ze sasiad sie jesienia wstrzymal z wymiana swojego plotu, bo mial w planie rozbudowe garazu A garaz sie skonczyl budowac jakos w maju/czerwcu.
Cos na drewno tez bedzie, ale ma byc raczej male tyle co teraz na pewno juz nie bedziemy miec. Po moim trupie.
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1288
Dodany 22:21, 06 wrz 2018
Zagajanka napisał(a)
Witam tym razem u Ciebie Fajnie, że na O. mamy teraz typowy angielski ogród
Będzie na kim się wzorować

Odpisałam u siebie na temat różyczek o które pytasz. Nie są w idealnie tym samym kolorze, no ale w podobnej gamie, więc pasują do siebie. Nawet jeżeli będą rosły tuż obok siebie, to mają różne kształty pąków, co po dodaniu traw i bylin zrobi kompozycję różaną z jednej strony urozmaiconą, a z drugiej ujednolici ją kolorystycznie.

W razie innych pytań - pisz śmiało

Dobrze, bede pytac

Ale postaram sie nie narzucac
JEszcze raz dziekuje za pogladowe zdjecia! Czesc trwa na front juz mam, penisetum wszelakie, w donicy, ale nie zarazykuje wysadzania na zime, zadoluje pod folia, tylko bede musiala pamietac o podlewaniu I mam w planach zakup takze jakies male miskanty. I zelezniaka planuje, od lat zreszta, tylko sie jakos nie zlozylo (a nasiona nie wzeszly) I dlatego mysle, ze wlasnie roze w podobnym odcieniu ujednolica calosc.
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1288
Dodany 22:28, 06 wrz 2018
UlaB napisał(a)
a ten Leos jest pewny? Moj jakis bardziej napakowany płatkami albo to złudzenie na fotce. To swietna roza, nawet brak zapachu mozna jej wybaczyc
Czy do leosia i mary ann koniecznie chcesz dosadzac inne różowości? U mnie Pomponella rosnie z Charlotte i RiB. Leos sam bo w donicy na tarasie (ma za soba 2 podlaskie zimy i ma sie dobrze). Baronesska jak pisalam rosnie w towarzystwie OldPort i maja obok siebie młodziutka Loius Odier. Mam tam tez Queen of Sweden ale ja bede musiala chyba przesadzic.

Widze ze Zagajanka pisze ze wg Niek te roze pasuja do sibie. U mnie Leos wybarwia sie w innej tonacji niz Baronesska. Baronesska i Pomponella by do siebie u mnie pasowaly, tej 4 rozy nie mam.


Ula, nie mam pojecia, ze czy Leos jest leosiem. Pashmina nie jest Ale wiesz, on juz napakowany nie jest, to pierwszy i jedyny kwiat, i jest juz tyle czasu, nawet sprawdzalam, czy sztuczny

Mary Ann dostanie inna miejscowke. Zmienilam koncepcje. I chce ujednolicic kolor roz, zeby mialy inny ksztalt, ale podobny/zgrany kolor. Baronesski nie planowalam, ta roza rzucila mi sie w oczy jak przegladalam ogorodowiskowe ogrody. I to, ze dobrze i ciagle kwitnie. Oryginalnie miala byc tylko pomonella, madame i leosie.
Kontrastowo mam z tylu, wystarczy O luise myslalam, do ogrodu za domem, ale to olbrzym Jak znajde wiecej czasu, to napisze wiecej, jakie roze juz rosna na tej dlugiej rabacie, i co planuje dokupic.
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1288
Dodany 22:43, 06 wrz 2018
Zana napisał(a)


No troszkę chaosu masz. Tak jak Asia napisała, też bym nową szopę i drewutnię ulokowała na ścianie garażu. Na pintereście jest mnóstwo przykładów urządzenia takich małych ogródków. Można stworzyć prawdziwe cacko.
Poszukaj też inspiracji na drewutnię, takowa może być prawdziwą ozdobą przyciągającą oko a nie złem koniecznym.


Troszke? ha ha.
powiedzmy, ze troszke. Po tym garazu wpadlam w czarna rozpacz, bo zacienia masakrycznie, i nawet mimo najbardziej slonecznego i upalnego lata odkad tu mieszkamy pomidory na zewnatrz zaczely dojrzewac dopiero pod koniec sierpnia.
Pierwsza mysla bylo by sprzedac chalupe w cholere i kupic nowa, ale stan finansow ochlodzil moje checi Na razie sprobuje to ograc.
Tak, szopa tam stanie, i cos na drewno, ale i tak sporo tego garazu zostanie, on ma ponad 7metrow, 1/3 ogrodu I dumam ciagle, co tam posadzic. Wiosna, jak pozbede sie nadmiaru drzewa.
Prawdziwego ogrodowego cacuszka nie bedzie, bo 1/3 to czesc uzytkowa (no musze, bo inaczej sie udusze), i niestety trawnik tez musi byc, bo corka i maz chca, i bez sobie nie wyobrazaja. I tak sie zmniejsza powoli i systematycznie.
I wiem, ze obecna szopa jest obrzydliwa, nie cierpie takiego koloru w ogrodzie. Mialam ja nawet przemalowac, ale jest na wpol sprochniala, wiec szkoda farby. Nie przypuszczalismy, ze bedzie z nami tak dlugo. Poza tym nowe szopy sa takiej super 'jakosci' (i kosztuja fortune), ze nawet rozwazalismy odrestaurowanie tego, co jest. A ta stoi juz sppokojnie 40 lat, o ile nie wiecej Nowa tyle i w takim stanie nie da rady
Nie wiem, dlaczego postawiono ja w tym miejscu. Wchodzi w widok z jadalni i rzuca sie w oczy.
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1288
Dodany 22:46, 06 wrz 2018
Zana napisał(a)


Bardzo ładne ogrodzenie.
A Pashmina faktycznie nią nie jest.

A dziekuje Najladniejsze na jakie pozowlily finanse
Ale do poprawy, bo tegoroczna susza, glina i roznica poziomow miedzy nami i sasiadem sprawily, ze jeden ze slupow sie wypaczyl, i do poprawki.
Bede pisac w sprawie 'pashminy' do F. Tylko czekam az rozwitknie pak eisvogel, bo tu tez mam watpliwosci, w pierwszym kwitnieniu nie mial morelowego srodka, i nie wiem, on ci, czy nie on.
A 'pashmina' to chyba larrisa flower circus
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies