No wiadomo, u Ciebie jeszcze trwa budowa to trzeba liczyć się z ograniczeniami. U mnie niby budowa była zakończona, a i tak jeszcze coś trzeba było kopać albo na coś czekać: a to rury i studnia na deszczówkę, a to ogrodzenie frontowe (wyszło wysoko i trzeba było najpierw dowieźć ziemi), a to krawężnik od strony sąsiada, bo jesteśmy wyżej i ziemia nam uciekała przez siatkę. Wszystko stopniowo, bo praktycznie wszystko robimy sami lub z pomocą najbliższej rodziny.
Mam mało roślin, ale też zdążyłam nazbierać kilka przypadków i podobamisiów

Szczególnie, że mam szkółkę we wsi, to muszę opanowywać chęć kupowania