Obie łapki na projekt nr 1 daję.
Boszszsz, żebyś wiedziała ile ja się nasłuchałam. Najbardziej przy usuwaniu jałowców nieszczęsnych. Bałam się, że lincz się na mnie odbędzie. Bo takie duże, ľadne (tiaaa

) a wy wywalacie. Później bo metr po metrze uzdatniałam tę moją glinę. A po co? A dlaczego? Nie lepiej trawę posiać

. A na chwasty to randap najlepiej a nie się tak pani morduje. Teraz ci sami narzekacze cichaczem podglądają przez siatkę i z podziwu szlag ich trafia

. Tak więc miej to gdzieś i rób tak jak Ci pasuje, swoim tempem. Taka rada