To tu- to tam- łopatkę mam !
22:54, 06 maj 2020
Przytłoczyły mnie trochę papierkowe i zdalne prace. Na ogród udaje się wyskrobać kilkanaście minut. Z doskoku plewię kolejne skraweczki.
Wysiewy i nasadzenia w warzywniku odłożyłam, bo nie ma sensu narażać ciepłolubnych roślin na stres związany ze spadkiem temperatury. Ostatnie opady polepszyły kondycję roślin, ale tempo wzrostu spowolniło. W zeszłym sezonie wiosenne byliny kwitły szybciej.
Na froncie szyku zadają rodki. Środkowy zakwitnie później.
Orliki już tuż, tuż.
Stipa przy tarasie osiągnęła już ładny rozmiar. Byliny jeszcze śpią, a ona już ładnie zdobi.
Oczyściłam cypelek, część tulipanów wycięłam. Za główną atrakcję robią tam teraz brunnery.
Wysiewy i nasadzenia w warzywniku odłożyłam, bo nie ma sensu narażać ciepłolubnych roślin na stres związany ze spadkiem temperatury. Ostatnie opady polepszyły kondycję roślin, ale tempo wzrostu spowolniło. W zeszłym sezonie wiosenne byliny kwitły szybciej.
Na froncie szyku zadają rodki. Środkowy zakwitnie później.
Orliki już tuż, tuż.
Stipa przy tarasie osiągnęła już ładny rozmiar. Byliny jeszcze śpią, a ona już ładnie zdobi.
Oczyściłam cypelek, część tulipanów wycięłam. Za główną atrakcję robią tam teraz brunnery.