Póki co śliwy Pissardi zostają pod ogrodzeniem..
To nadal mój dylemat, ale stwierdziliśmy, że się nam tam podobają..
Natomiast dzisiaj ekipa przygotowuje podłoże pod trawnik wokół tarasu i siejemy jeszcze dziś przed deszczem..
Ja na szybciora przygotowałam taki pogląd na tą skarpę przy schodach.. Na zdjęciu zaznaczona białym wypełnieniem.. ona jest łagodna bardzo, ale rozmiarami dość szeroka.
Ta z przodu widoczna rabata na pierwszym planie to rabata z drzewami jeszcze nie wiem dokładnie czy brzozy, ale mniej więcej mam pomysł w którym miejscu mniej więcej miałaby być.. Zaznaczę później na mapce..
Na tegorocznej Gardenii wypatrzyłam fajną odmianę obieli, kolumnową. Mam już dla niej nawet miejsce, tylko znaleźć w szkółkach nie mogę
Ale już się u Ciebie wyższe piętro zazieleniło
A Twój ussuryjski wygląda jak mój kasztanowiec, jak nic pić mu się chce.
Trudno się tnie kanty, ja muszę raczej dziergać, cerować,
bo mam poszarpane brzegi zryte przez nornice i kręty.
Pomału przedtarasowa zaczyna wyglądać
Teraz zbieram mlecze i może też się skuszę na miodek
z kwiatów mlecza...muszę zapytać Iwonki ile to jest w przeliczeniu na jednostkę wagi
400 żółtych kwiatów
Przepis zapinsowany od Iwonki https://agnieszkamaciag.pl/syrop-z-mniszka-lekarskiego-i-lemoniada-dla-dzieci/
Kasiu trawnik udało się po raz pierwszy skosić i teraz czekamy na upragniony deszcz
Macham
Z pewnością Martuś wytrzymają, żółte odmiany są wrażliwsze na słoneczne przypalenia
tak było z moim Schirasawa Aurea, ale już go nie przypala
klon na wprost w przybliżeniu
Crimson Queen już całkowicie rozwinięta
Tadam... Druga skrzynia out. Ziemia przekopana. Pietrusznik okropny ale już krok do przodu w planach. Mam za dużo ziemi. Worków mi zbrakło. Nie wiem ile w tych skrzyniach było ale bardzo dużo.
I rzut z góry na bok działki. Jeszcze muszę popracować nad linią kostki ale jest w miarę nieźle.
Porada potrzebna - trawnik mam w pasy, dosiewać nawóz tam gdzie brak zielonego czy tylko wody lać???
Aniu kupiłam teraz florowit do róż w grnulkach, sypie się wg instrukcji w zależności od nasadzeń ojedyncze ,czy w grupach, ja sypię ok 15g pod roślinę( duża łyżka).Opakowanie starcza mi na raz, a trzeba nawozić raz w miesiącu więc w sezonie będę podlewać też uniwersalnym florowitem w płynie przy okazji innych, tam idzie chyba nakrętka na konewkę o ile pamiętam.
U ciebie z różami za huśtawka będzie pięknie
A do kółka udało Wam się kupić tego klona co mam Mój ładnie przezimował ,ale co to za zima? Za to usechł mi ten przed domem Miał kilka lat i nigdy go jakoś specjalnie dużo nie podlewałam.A w tamtym roku w już końcówką lata zaczął tracić liście,myślałam ,że go słoneczko trochę przypaliło.Zaczęłam go więcej podlewać i postawiłam po nim miskę z wodą jak radziły dziewczyny.Ale to było chyba już za późno.Teraz wypuścił listki tylko na dwóch najniższych gałązkach, reszta sucha.Zastanawiam się jak go teraz przyciąć?
A w tamtym roku był taki ładny zanim ne zaczął gubić liści:
Nad tym miejscem myślę już od zeszłego roku, jestem przerażona brakiem konkretnej wizji. To trudna przestrzeń, oczywiście jak to u mnie - z górką No i jest pod górkę, nic nie mogę wymyślić
Z okien salonu a nawet kuchni najbardziej widzę "nogi" tej rabaty. Czyli najładniejsza musi być na nizinach
Wiem, że chcę zakątek z ławeczką... Dobre i to Czekam na porządny deszcz, nie da się kopać w tej suchej bryle gliny.
Cebule to mocni zawodnicy Moje hiacynty sadziłam w marcu do donicy. Leżały w pudle w drewutni i zaczynały kiełkować. Takie to moje natchnienie do sadzenia
Nie są dorodne, ale cieszą oko. A pachną! Syn wziął jedną z donic do pokoju, ale zapach był zbyt intensywny. Za to każde przejście przez taras to aromaterapia.
Obiecuję sobie, że jesienią nie będę już taka leniwa, nie będę leniwa
Mój eM też nie próżnował, zrobił lampę do altanki
Trochę czasu zajęło mu wiercenie dziury w szkle i pociągnięcie nowego kabla.
Żarówka będzie inna, tę dał, żeby sprawdzić, czy lampa działa.
Zamiast odpisywania obrazki.,
Olaf młodszy .
Muszę jeździć służbowo..dziś pojechalismy razem.
Markowi do ogrodu zaglądałam.nowe róże się rozmnażają, z powodu wirusa nikogo nie odwiedziłam...Mariusza..Marka,..smutne to.
Ale dzieci zachwycone.,
Dziewczyny z Łódzi pozdrawiam.,. Szwejk też byle maseczce. że
Jolu do fajności do jeszcze daleka droga ,dużo zmian jeszcze przede mną
Nie wszystko dam rady zrobić od razu ,i nie wszystko mogę zrobić
są tacy ludzie którym trudno znieść zmiany i nie mam na to wpływu szkoda moich nerwów
A skrzat to pomysł mojego synusia mamy parkę Tosię i Jurka