Toszka a ile kubłów pod takie drzewo jak moje lać?
Bo rozumiem, że Twój cis świeżo sadzony obowiązkowo musi dostać te 4 kubły
A moje dwuletnie drzewa ile powinny dostać takich kubłów jednorazowo?
Mam zamiar dziś wieczorem ogród porządnie zlać
Może dlatego że wypuszczała długie pędy, które od razu przypinałam do pergoli. W każdym 'oczku" puściła pęd obsypany pączkami.
Zrobiłam klasyczne kulkowanie
Nie wątpię też, że bardzo pomogła gnojówka z pokrzyw, podlewanie w nóżkach i przewiew na pergoli. Rosła bez problemów.
widziałam u Ciebie mnóstwo stron ,ale dopiero wieczorkiem wpadnę ,bo lecę jeszcze do ogrodu podziałać .....posadziłam wszystkie podarki ,za które bardzo bardzo dziękuję
skończyłam bok 2 domu -wszystko co podzielone leży marnie ,bo dziś upał okropny
w czrnym pojemniku gnojówka z pokrzyw .....wali na całą okolicę
tu iryski poszły -nie widać dobrze ,bo niektóre ścięte
a tam za ostatnią brzózką naparstnice od Ciebie
wszystko malutkie i ciężko fotkę dobrą zrobić ,albo raczej fotograf ze mnie marny
Gnojówka jest gotowa jak przestaje się pienić.
Jak jest gorąco jak teraz, to nawet po czterech, pięciu dniach,
a jak zimno i deszczowo - bywa że dwa, trzy tygodnie.
No się nie dziwie, ze Ci się nie che ruszać z leżaczka, w takich okolicznościach przyrody to i mnie by się nie chciało ruszyć zadka
Dzięki za info, w torebce powiadasz? hmm, czyli muszę ja pokruszyć czy jakoś tak...
Gdyby Cię olśniło, że jednak inne proporcje to krzycz
Monia, musiałabym zajrzeć do notatek a nie chce mi się teraz podnosić z leżaka Jak dobrze pamiętam to chyba 300 gr.suszonej ale sprawdze póżniej i jak się mylę to edytuję. Chyba, że Mazan szybciej podpowie.
A suszę ją na strychu i póżniej do paierowej torebki przekładam ale w tym roku się zastanawiam czy nie zrobić w czerwcu większej ilości i przechować do następnej wiosny. Muszę się dowiedzieć ile taka gnojówka może być przechowywana.
Paulinka, jedyne co bym zrobiła, to bym sprawdziła, czy nie są za głęboko posadzone. Jeśli nie to chyba bym nie ruszała... Mogłabyś ją może czymś podkarmić?? Obornik, gnojówka z pokrzyw, skrzypu, może florovit jak nie lubisz się ciaprać z przyrządzaniem ek-środków. Tyle mi przychodzi do głowy..
Ania, jaka to Molinia? jeśli Variegata, to daj namiary
I jeszcze jedno pytanko, po ilu dniach od nastawienia gnojówka z pokrzywy jest ok, nie zapisałam sobie.
czyli gnojówka z pokrzywy ponad wszystko ? Nie ma sensu dokupować innych produktów nawożących ? Mam nadzieje, że moje pomidorki będą ekologiczne. Póki co w żaden sposób ich nie zatruwam Żyzna ziemia, drewniane skrzynie, zrobione w tartaku. To moje pierwsza przygoda z czerwonymi wariatami, stąd moje "dziwne pytania"
Jeśli chcesz te pomidory potraktować jako zieloną masę.... bo na pewno to pójdzie w liście
Wydaje się, że przydomowe ogródki warzywne powinny być ekologiczne: moje rosną w kompoście, który "produkuję" w ogrodowym kompostowniku oraz jako nawóz gnojówka z pokrzywy.
Dzień dobry, czy ktoś z Was stosował naturalne sposoby na fytoftorozę? Najprawdopodobniej mam nią zaatakowane rododendrony. Stosuję Ema5 (według opisu pomaga zwalczyć grzyby, ale nie jestem pewna czy te). Poza tym nawożę naturalnie (gnojówka z pokrzyw, obornik, Astvit, kompost dopiero będę miała w przyszłym roku).
Przydreptałam się przywitać. Ja też mam problem z używaniem chemii w ogrodzie! Tzn. mam problem, ze jej nie chcę używać. Na ekologiczne opryski, które wymagają systematyczności i konsekwencji, nie mam na razie szans. Za rzadko jestem na działce. Boreczniki sosnowe zbierałam ręcznie, ale sosny wielkie już, to nie wiem co będzie dalej, o zielonych z ryjkiem czytałaś , mszyc pozbywam się silnym strumieniem wody i własnymi rękami. Na nornice szykuje sie już gnojówka z czarnego bzu. Pod trawnik ok 400 m kw. chwastowiska przenorałam na kolanach walcząc z chwaściorami. Staram się. Boję się chemii, ale jak mus to mus! Głogi musisz prysnąć. Miałam takie i wiem co mówię. Miałam!
U mnie ta teoria też się nie sprawdza-dlatego postanowiłam narazie zaprzestać inwestycji w cebulowe...kocham czosnki-ale to chyba miłość niewzajemna-albo wchodzą nam w to nornice-a w miłości troje to już tłum
Gnojówka z bzu mówisz...jakie proporocje?
Słuchajcie, może to głupie pytanie, ale czy moge zrobic gnojówke ze wszystkiego na raz? tzn skrzypu, wrotyczu i pokrzyw? skrzyp już widziałam, wrotycz nie wiem, ale poszukam, pokrzyw- do woli...nie mam tyle wiader i czasu żeby z każda osobno gnojówka ganiac po ogrodzie.
Sorry Iza ,że u Ciebie,ale tak spontanicznie mnie naszło
Sobie kopijkę strzelam z czyjegoś wątku ku pamięci: Gnojówka z pokrzyw jest bardzo azotowa (mozna robić napar, bo w trakcie azot ulatuje) - zimozielonym azot nie jest tak bardzo potrzebny, bo bujają, tracą pokrój, i poprzez pędzenie czyt. przeazotowanie (zwiększona ilość cukrów) są bardziej podatne na choroby. Dodatkowo pędzone azotem rosliny późno wchodzą w stan spoczynku i stają się podatne na przemarzania. Gnojówki azotowe dla zimozielonych można robić wczesną wiosną - druga połowa marca/kwiecień. Tu skrzyp - gnojówka ze skrzypu bardziej się przyda. Bardzo polecam podglądanie wątku Polinki - tam często są wspaniałe rady w sprawie gnojówek, naparów etc. np. porada Mazana
Prawda też jest taka, że zimozielone źle reagują na przenawożenie i lepiej interwencyjnie nawieźć dolistnie niż robić to na "zaś". Nawet zadomowiony bukszpan woli dostać obornik raz na dwa, trzy lata, niż być rokrocznie dożywiany (to tajemnica, dlaczego stare bukszpany rosną zdrowo, nie chorują, a młode ciągle niedomagają i wymagają oprysków).
I jeszcze jedna rzecz - dajemy bogatych dobroci do dołka, który ma "obsłużyć" korzenie na start, czyli pierwsze 2-3 lata.Nawożenie wspomagające masę zieloną w drugim sezonie od posadzenia jest o tyle niebezpieczne, bo korzenie jeszcze nie zadomowiły się, jeszcze rosną. Na to potrzeba 2-3 lata.
Słusznie Ci się zakodowało: OW - octan WAPNIA wpań czyli zasada
A jeszcze odnośnie gnojówek, to kiedyś na jakichś stronach ekologicznych (już nie pomnę jakich) wyczytałam, że tak naprawdę to jedyna gnojówka jaką możńa dawać pod kwasoluby to z mniszka lekarskiego. Inne mają za wysokie ph.