Kompostownik to teraz mój priorytet bo jak będę sadziła roślinki to przynajmniej na ziemie pod roślinki nie wydam kasy a roslinkom to na zdrowie wyjdzie, a ponieważ jest z czego robic to gnębie M i układam ta kupkę, on wyciąga wodorosty i sie kupka powiększa
jak zrobię zdjęcie to zobaczycie o jakiej "kupce" mówię
Asia, poletko doświadczalno- rozmnażalnikowe przeradza się w coraz piękniejszą rabatkę. Jak Ci to wsztstko podrośnie to babcia Ci tego nie odda, ja Ci mówię
Bardzo mi się podoba wszystko, no bardzo. I kompostownik, ja też chcę kompostownik!!!!
Witaj Kasik po raz pierwszy w moim ogrodzie
Też miałam M. męczyć żeby mi kompostownik drugi zrobił, ale chwilowo czasu nie ma.
A za takie pieniądze o chyba warto, choćby na kilka lat
Ozzi - koniecznie musisz zmieścić na balkonie kompostownik (w wielkości proporcjonalnej do pow. ogródka)
Irenko, oj, bujną się, jak już je posadzę Ty idziesz jak burza, ja - jedynie człapię
Ostatnio sporo zrobiliśmy na działce, tzn wykosiliśmy trawsko, i zaczeliśmy robic kompostownik bo trawy/siana mamy ogrooooooooomne ilości
zdjęć jakoś nie mogę znaleźć ale poszukam i wkleję,
kopostownik robimy spory, i na spód poszły gałęzie, potem siano, potem wodorosty z rzeczki, na to znowu siano, potem zebrane jabłka, siano wodorosty i tak dalej, i do tego podlewanie wodą z rzeczki,
mam nadzieję że kompościk będzie udany
teraz pada więc się sam pdleje, a w przyszłym roku nie będę się martwiła o "złoto" dla moich nowo sadzonych roślinek
Witam w ten deszczowy poranek
Tez mam dwa kompostowniki, bo pierwszy kupiony na Allegro, okazał się wystarczający tylko na odpadki z domu (kupiliśmy plastikowy)
teraz mamy własnoręcznie wykonany duży kompostownik, tez drewniany
Wczoraj w Selgrosie kupiłam kompostownik
Okazyjnie, w przecenie.
Nie jest - delikatnie mówiąc - rewelacyjny Zwykłe proste deski ponacinane do składania na zakładkę.
Posłuży pewnie tylko kilka lat, ale za tę cenę - uważam, że warto.
Mam kompostownik, ale jeden jednokomorowy, co jest kłopotliwe.
A teraz mam dwa
Elizo - wyrzucam za płot (za garaż konkretnie)... tam niżej niż nasza działka, jak ją dokupimy i tak musimy nawieźć tam ziemi...a na razie chwasty tam rosną...
Jak masz kompostownik to na kompost... a jak nie to do śmieci?
Elu jak się spotkamy, to godziny nam zlecą w sekundę na paplaniu )
tak tak, proszę o przesunięcie lubelskiego na Śląsk lub Pomorze )))
Zamierzam przekopać glinę pod cisy z torfem odkwaszonym, ziemią ogrodniczą i odrobiną piachu, chociaż i tak będę kiedyś to przekopywać ponownie ) jak prawie wszystko muszę też w końcu założyć kompostownik, ale nie mam kompletnie gdzie )) coś się wymyśli tymczasowo )
Zaplecze Ogrodniczki, domowa szkółka pod ręką i na oku. Otrzymałam wiele pięknych roślin z mojej listy pragnień.
Kompostownik też otoczony zaroślami kwiatów!
Uleńko, przybiegłam do Ciebie zaraz po Twojej wizycie u mnie, bo tytul wątku był tak intrygujący....
przeczytałam wszystko ... przepiękna historia budowy domu i tego miejsca, Waszego miejsca! niesamowicie mnie poruszyła.... my też bardzo dużo robiliśmy sami budując dom, ale daleko nam do wysiłku i pracy włożonego przez Was... gratuluję z całego serca!
rabata wyszła pięknie! ogród warzywny.... złoto!!!! i jak pięknie ogrodzony!!!! teren wokół domu pięknieje z każdą kolejną stroną w wątku!
a kompostownik... takiego z prawdziwego zdarzenia jeszcze nie mam ale usypuje te kupki z takim samym zacięciem jak dbam o warzywka.... moja córcia się smieje i mówi "tylko robisz to złoto ogrodników i robisz" a niech mi tam ktoś zgniłe jabłko wyrzuci to wojna na pół okolicy
a i jeszcze zapomniałam o jednym, dekoracje..... przecudne... magię masz w tych dłoniach!!!
No, lista obszerna, nie powiem, ale z Twoim tempem to w mig się z tym uporasz i ... zaczniesz od nowa)) Ogrodnicy juz tak mają, że praca nigdy nie przerobiona
Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem
Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)
Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały
Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.
Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..
Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...
Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..
Wsiowy to cały do przemeblowania....
Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..
Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....
Przerobić kompostownik..
Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......
Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...
Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)
Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...
O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....
W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......
Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...
Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....
Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......
Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........
Ania dziękuję Ci za taką listę - tez tak robię- potem sprawdzam jak 1 pozycja zrobiona to jest ok - ale mnie to rozbawiło mam tak samo - ale fajnie
Witaj zachwyciły mnie te kule z tuj, u mnie trzy czekają na cięcie... coś w tym roku nie mogę się zebrać...oczywiście teraz już kul nie przypominają.
Pochodziłam po Twoim ogrodzie i znalazłam świetny kołowrotek kompostownik też super.
Będę zaglądać
witam i zapraszam gorąco, kołowrotek był niechciany, więc się nim zaopiekowaliśmy
Fajna ozdoba rabaty, tuje ciął M pierwszy raz od 10 lat, ale miał stresa...
a kompostownik duzy jest ale trzeba koniecznie go zasłonić, bo mi włazi w każde zdjęcie
Witaj zachwyciły mnie te kule z tuj, u mnie trzy czekają na cięcie... coś w tym roku nie mogę się zebrać...oczywiście teraz już kul nie przypominają.
Pochodziłam po Twoim ogrodzie i znalazłam świetny kołowrotek kompostownik też super.
Będę zaglądać
Cudowności Danusiu, werbenkę dzięki Tobie już mam, nawet mam ta niższą z Anglii o mały włos nie wywalilam na kompostownik i w październiku przyślą Pilgrim
Sebek wielkie dzięki
Też chciałam to zrobić, ale walczę z czasem ,a raczej z jego brakiem
Basiu...... sama nie wiem co jeszcze wymyslę, ale mam sporo miesc któe wymagaja przeróbki.
Na chwilę obecną z pilnych rzeczy do zrobienia..to porawić czyt. zmienić rabatę rpzy północnej scianie..tam gdzie pies sobie kopie.. kopać będzie, ale muszę zmienić ... wygląda brzydko i moi goście , za co im dziękuje, tego szpetnika nie pokazali (wyjatek to Misiek leżacy w tej rabacie)
Miejsce z budleją i naparstnicami, za skalniakiem... mały koszmarek..... do przeróbki cały
Koniec rabaty za sklaniakiem..czyli dziki kacik dla ptakó.. moze i dizki, ale teraz jest paskudny.
Dalsza część wojny z jeżynami w jodłach.... co sieda podścielić matą i nasypać kory, bo już nie ma jak walczyć w tym gąszczu z zielskiem..
Wzdłóz cyprysów.... wyciąć kanscik.. czyli dać obrzeże i wysypać cyprysy korą.. i za nimi też jak przy jodłach...
Mam dwie piękne róze zadołowane we wsiowym... muszę jeszcze jedna rabatę rózana zrobić prostopadle do tej co zrobiłam przyu ognisku i wydrzeć z gąszczu róże... i inne okazy które są tam gdzie nie powinne..
Wsiowy to cały do przemeblowania....
Przesadzić róże spod ogniska.. do projektowanego końća rabaty rózanej..
Przesadzić jabłonkę spod tarasu.... i ją ładnie wyprowadzić.....
Przerobić kompostownik..
Za laejką ulubiona KOnstancji.. koniec rabaty nie skońćzony.. leży góra ziemi...do zagospodarwoania.... i wykończyć przy choinkach, bo trawy tam się nei da kosic......
Przedogródek mi się nei podba...coś z nim zrobię.. nie wiem co...
Zostało mi się jeszcze 7 wielgaśnych kamieni (największe..) zrobię z nich rabatę żwirowa włąnczając w nią wiąz... tzn z tych kamieni zrobię 2 rabaty.... pomiędzy kamienie komponują mi się trawy.... (akceptacja pomysłu przez Danusie bałam sie moich pomysłów)
Basiu to tak w pierwszym momencie co mam zrobić..... życia mi chyba braknie...
O trawniku który przerósł jakaś idiotycznątrawą nie wspominam.... będę wyrywać i dosiewac... moze sieuda bez ponownego robienia całego trawnika.... A teraz mnei skrzycyzcie, ż trawnik śliczny.. wcale nie jest śłiczny... dla mnie jest taki sobie....
W warzywniku musze przesadzić truskawki.. i za warzywnikeim i szklarnia uporzadkować..... bo wszystko sie przewala......
Acha pod wierzbąposadzę mojąrozsadę dąbrówki..... niestety korę pies rozsypuje po całym trawniku. a dąbrówkę może drapać ile wlezie.. jej nic nie bedzie...
Acha i rabatę z wrzosami musze przerobić i to w pierwszej kolejnosći aby posadzić hortensję od Finki....
Częśc obwódek muszę przsunąć, bo roślinki się rozpychają......
Wole nie myśleć ile jeszcze bo głowa boli..........
Ania, kompostownika nie można spartaczyć. Mój jeden kompostownik jak grobowiec w ziemi otoczony piaskowcem - pieczara. Ale tam pcham dużo badyli - taki przekładaniec, żeby powietrze krążyło.