Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Droga do spełnienia 13:21, 24 kwi 2018

Dołączył: 02 kwi 2015
Posty: 722
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Na larwy opuchlaków w ziemi najlepsza byłaby gnojówka z wrotyczu i piołunu. .


Po jakim czasie one jest gotowa ? Musze piołunu poszukać
Droga do spełnienia 09:13, 24 kwi 2018


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Na larwy opuchlaków w ziemi najlepsza byłaby gnojówka z wrotyczu i piołunu. Suszone można kupić w necie. Można też robić nocne wyprawy z latarką i pensetą zbierać dorosłe osobniki, żeby się nie rozmnażały.
Na walce z opuchlakami środkami owadobójczymi można stracić majątek. Z buteleczki za kilkanaście złotych da się zrobić kilka litrów cieczy. Każdą roślinę trzeba by zlać sporą jej ilością, żeby środek wniknął na kilkanaście cm pod ziemię. Podlewanie nicieniami to też koszt kilkuset zł. Zagazowywanie Dursbanem powoduje okropny smród.
Ta gnojówka chyba wychodzi najlepiej.


Popieram Gruszkę - wrotyczu pełno za płotem rośnie, a kępę piołunu ja sobie nawet wprowadziłam do warzywnika W przyszłym tygodniu ruszy produkcja gnojówek, w tym pokrzywowej. Gnojówką śmierduchem ( wortycz+piołun) podlewam ziemię w pobliżu rh, coraz mniej wżerów. W tym roku zrobię jej więcej to podleję profilaktycznie i inne obszary

Ja mam wiśnię Kanzan - rośnie w kształcie kielicha, kwitnie zjawiskowo.
Ogród z rzeźbą 07:05, 24 kwi 2018


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Gosia/Malgol aaaa widzisz, miałam Ci napisać, że u mnie sporobolusy już wszystkie ruszyły.

Aniu/Anbu no nie wiem czy dla tej chwilowej kompozycji warto było wydać kasę. A gnojówka owszem, na balkonie. No wiesz, jak się ma ogródek na odległość to trzeba się jakoś ratować

Kasia/Bawaria no aleś wygrzebała. Nie pamiętam dokładnie czy to była Frosted Curls czy Amazon Mist, w każdym razie zimy nie przetrwała.

Kamilka a czemu Ci się nie udaje brunnery sfocić? Moje na hostowej w ciemnym cieniu, to ja mam problem ze zdjęciami jej.
Droga do spełnienia 21:14, 23 kwi 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Na larwy opuchlaków w ziemi najlepsza byłaby gnojówka z wrotyczu i piołunu. Suszone można kupić w necie. Można też robić nocne wyprawy z latarką i pensetą zbierać dorosłe osobniki, żeby się nie rozmnażały.
Na walce z opuchlakami środkami owadobójczymi można stracić majątek. Z buteleczki za kilkanaście złotych da się zrobić kilka litrów cieczy. Każdą roślinę trzeba by zlać sporą jej ilością, żeby środek wniknął na kilkanaście cm pod ziemię. Podlewanie nicieniami to też koszt kilkuset zł. Zagazowywanie Dursbanem powoduje okropny smród.
Ta gnojówka chyba wychodzi najlepiej.
Ogród z rzeźbą 14:56, 23 kwi 2018


Dołączył: 09 lis 2015
Posty: 8961
Do góry
Zana napisał(a)
Paulinka miło mi bardzo czytać to co piszesz. Wiesz, u mnie ta gnojówka stoi sobie na balkonie w W-wie, więc sąsiedzi zagrożeni jej zapachowym rażeniem. Ale koty już zdążyły się do pokrzyw dobrać.

Łucja masz swoje prywatne pokrzywy?. Dzisiaj to czasami łatwiej o wiadro niż o pokrzywy.

Brunnera





Piękna...do tej pory byłam przekonana, ze takie oczka tylko w niezapominajkach.
Ogród z rzeźbą 08:27, 23 kwi 2018


Dołączył: 19 sie 2014
Posty: 7839
Do góry
Zana napisał(a)

Aniu jak na razie to wszystko wskazuje na to, że phoenixy nie przeżyły. Na razie je wczoraj ścięłam i jeszcze poczekam, ale oznak życia jakichkolwiek brak.

Jesienią posadziłam wśród nich tulipany i nawet ładna kompozycja mi wyszła:





Szkoda, że nie przeżyły Podobały mi się a chciałam u siebie
Kompozycja za to wyszła Ci bardzo ładna
Gnojówka na balkonie?
Bylinowa łąka 21:54, 22 kwi 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6666
Do góry
Z tym świeżym obornikiem to kłopot teraz. Mało kto we wsi hodowlę prowadzi. Mam granulowany, ale czy go można dodawać w każdym czasie, czy jesienią tylko?
Na pewno spróbuję gnojówki z pokrzyw, ale na razie mała jeszcze.
A czy gnojówka z podagrycznika też się nada? Tego to mnóstwo rośnie.
Ogród z rzeźbą 21:13, 22 kwi 2018


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Paulinka miło mi bardzo czytać to co piszesz. Wiesz, u mnie ta gnojówka stoi sobie na balkonie w W-wie, więc sąsiedzi zagrożeni jej zapachowym rażeniem. Ale koty już zdążyły się do pokrzyw dobrać.

Łucja masz swoje prywatne pokrzywy?. Dzisiaj to czasami łatwiej o wiadro niż o pokrzywy.

Brunnera



Tawułki


Ogród z rzeźbą 20:40, 22 kwi 2018


Dołączył: 26 sie 2013
Posty: 11355
Do góry
Aniu pokazujesz rośliny o których nazwy nawet nie miałam pojęcia, a są takie śliczne lubię do Ciebie zaglądać, zawsze mnie z czymś natchniesz ja też dzisiaj rozglądałam się za pokrzywami podczas spaceru, jutro idę na łupy gnojówka śmierci niesamowicie, ale mojemu psu w tamtym roku smakowała sąsiadom raczej nie powinno przeszkadzać, jak nie raz nawiozą pola to okna w domu nie otwieram
Ogród z rzeźbą 19:03, 22 kwi 2018


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Ewa no fajnie to wyglądało, no ale już nie wygląda. Trawy ścięte.


Efekt popołudniowego spaceru moczy się w wiaderku. Co? No pierwsza gnojówka z pokrzyw nastawiona:



Stoi na balkonie, mam nadzieję, że sąsiedzi przeżyją.
Miskant - Miscanthus 22:47, 17 kwi 2018


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Czy nawozi się miskanty na wiosnę?
Jeśli tak, to jakim nawozem?
Czytałam, że za dużo azotu powoduje wykładanie się traw, np nawożenie gnojówką z pokrzyw nie jest wskazane i lepsza jest gnojówka ze skrzypu?
Mój ogród pod lasem 14:50, 14 kwi 2018


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Jeśli evergoldy źle wyglądają to tnij krótko jak się da. Jesli w kępie coś się dzieje to wykop, podziel, poczyść, o połowę skróć korzenie i sadź. Plus tego taki, że zyskasz nowe sadzonki. Dla ukorzenienia podlej albo ukorzeniaczem, albo wywarem/gnojówka z pokrzyw.

Przeciwko mszycom najlepiej działa wczesnowiosenny oprysk promanalem. Jak tylko pąki zaczynają pękać. Mszyce zimują pod pierwszą łuską pąka. Teraz pozostaje tylko oprysk kontaktowy lub systemowy. Tak, mszyca jest ssąco-kłująca i uszkadza=deformuje liście.
Ogródek Iwony II 08:57, 10 kwi 2018


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
Iwona padłam po wejściu do Ciebie - tunel pięknie wygląda w warzywniku. Ale tyle pracy w jeden dzień to może byka powalić. Nie dziwię się ze w nocy spać nie możesz - ja też tak mam, na dodatek pocę się jak norka

Pomidorki - ja w tym roku do każdego dołka zamierzam dziabnąć skórkę od banana i skorupki z jajek, mam już wysuszone i czekają. Potem tylko gnojówka z pokrzywy Liczę że ten rok będzie łaskawszy w słoneczko niż ubiegły.


Ogród Ani :) 10:01, 09 kwi 2018


Dołączył: 21 lis 2012
Posty: 13363
Do góry
m_gocha napisał(a)
Jak temat pokrzywowy to zapytam: czy gnojówka, która mi została z poprzedniego sezonu (robiona późnym latem) ma jeszcze swoje właściwości?
Zapachowe na pewno
no właśnie ciekawe? wczoraj mama moja się przyznała, że podlała sobie taką nierozcieńczoną gnojówką bukszpany
Ogród Ani :) 22:22, 08 kwi 2018


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Jak temat pokrzywowy to zapytam: czy gnojówka, która mi została z poprzedniego sezonu (robiona późnym latem) ma jeszcze swoje właściwości?
Zapachowe na pewno
Ogród Muszelki 21:18, 05 mar 2018


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
Z kwiatów czarnego bzu kiedyś robiłam dla dzieci soki. Teraz najlepsze na świecie nalewki (pyszota!) i ... gnojówki dla roślin
Gnojówka z kwiatów czarnego bzu

Termin zbioru - maj
1 kg świeżych kwiatów (mogą też być młode pędy) zalać 10 l. wody (najlepiej deszczówki, ze stawu, jeziora). Nie trzeba rozdrabniać. Pozostawić na 2-4 tygodnie w półcieniste miejsce (gdy wyższa temperatura szybciej fermentuje). Jeśli po zmieszaniu patykiem na powierzchni nie tworzą się bąbelki, to znaczy, że gnojówka jest gotowa.
W praktyce gnojówkę robię w 60 l. beczce. Kwiatów zrywam więc odpowiednio więcej.

Nawozić w rozcieńczeniu 1:10. Gnojówka z kwiatów czarnego bzu zawiera dużo azotu, fosforu i potasu. Super też pobudza procesy glebowe.
Nie rozcieńczoną można używać do przyspieszania kompostowania.
Ogród Muszelki 13:14, 05 mar 2018


Dołączył: 07 lut 2015
Posty: 1965
Do góry
Muszelka napisał(a)
Oliwko, nazwy odmiany truskawki nie znam (choć bardzo bym chciała i zawsze staram się poznać). Po prostu te truskawki (mam je z dwóch źródeł) nazwane były "pnąco-wiszące". Przechowuje je w domku narzędziowym. Wczoraj do nich zaglądałam. Po tych mrozach nie wyglądają za ciekawie... mam nadzieję, że odbiją z korzenia.
Jak najbardziej nadawałyby się na balkon. U mnie rosną w 40 cm. skrzynkach balkonowych zawieszonych na balustradzie tarasu. Owocowały do końca listopada. Jeszcze w grudniu, schowane do domku narzędziowego, pięknie kwitły.
Podobnie jak pomidory rosną w ziemi kompostowej. To żarłoczne rośliny. W sezonie systematycznie podlewam je gnojówkami z pokrzywy i kwiatów czarnego bzu. Ta druga gnojówka ma bardzo dużo potasu. Może dlatego tak pięknie kwitną i owocują?

Dlaczego pomidory u mnie nie chorują? Pewnie duży wpływ ma na to odmiana. Również to, że systematycznie opryskuję je miksturkami
Pomidorki świetnie reagują na roztwór z mleka i drożdży. Jak nie mam akurat pod ręką drożdży to pryskam samą wodą i mlekiem (tzw. "świeżym", nie UHT). Pomidory po tym oprysku pięknie "mężnieją", są odporne na choroby, ładnie kwitną i owocują.

Gdy sąsiedzi zaczynają skarżyć się, że pomidory im chorują, to prewencyjnie stosuję roztwór z sody oczyszczonej i mydła potasowego. Co jakiś czas (przy okazji oprysku innych roślin) stosuję oprysk roztworem tymolowym. Generalnie rośliny w moim ogródku nie chorują. W ogóle nie stosuję środków ochrony roślin (chemicznych). Z ewentualnymi nieproszonymi gośćmi radzę sobie ziółkami (np. gnojowicą z jaskółczego ziela, piołunem, wrotyczem) lub innymi "babcinymi" sposobami np. na mszyce też jest dobre mleko
Jeśli chcesz bardziej szczegółowe "przepisy" to napisz.

Pozdrawiam serdecznie!

Ps. Odnośnie aparatu fotograficznego napiszę wieczorem w PW.



Muszelko, dziękuję za szybka odpowiedź W takim razie będę szukać takich truskawek w centrum ogrodniczym.
Niestety nie mam dostępu do kompostu. Teściowie wprawdzie mają komostownik na dzialce, ale pełno w nim larw chrabąszcza majowego

Od dwóch lat robię gnojówkę z pokrzywy, co skutkuje ostracyzmem ze strony rodziny w dniach, w których podlewam nią rośliny.

Mleko z wodą na mszyce działa średnio - może dlatego że użyłam UHT. Stosowałam też zaparzony roztwór z tytoniu, chyba działa troszke lepiej.

Bardzo proszę o przepisy na gnojówki z piołunu, kwiatów czarnego bzu. Zastanawiam się dlaczego drożdże mają pomóc Kojarza mi się ze szkodzeniem a nie pomaganiem - szczególnie w organizmie ludzkim Ale zdaję się na Ciebie jako eksperta
Ogród Muszelki 10:27, 05 mar 2018


Dołączył: 16 mar 2016
Posty: 4859
Do góry
Oliwko, nazwy odmiany truskawki nie znam (choć bardzo bym chciała i zawsze staram się poznać). Po prostu te truskawki (mam je z dwóch źródeł) nazwane były "pnąco-wiszące". Przechowuje je w domku narzędziowym. Wczoraj do nich zaglądałam. Po tych mrozach nie wyglądają za ciekawie... mam nadzieję, że odbiją z korzenia.
Jak najbardziej nadawałyby się na balkon. U mnie rosną w 40 cm. skrzynkach balkonowych zawieszonych na balustradzie tarasu. Owocowały do końca listopada. Jeszcze w grudniu, schowane do domku narzędziowego, pięknie kwitły.
Podobnie jak pomidory rosną w ziemi kompostowej. To żarłoczne rośliny. W sezonie systematycznie podlewam je gnojówkami z pokrzywy i kwiatów czarnego bzu. Ta druga gnojówka ma bardzo dużo potasu. Może dlatego tak pięknie kwitną i owocują?

Dlaczego pomidory u mnie nie chorują? Pewnie duży wpływ ma na to odmiana. Również to, że systematycznie opryskuję je miksturkami
Pomidorki świetnie reagują na roztwór z mleka i drożdży. Jak nie mam akurat pod ręką drożdży to pryskam samą wodą i mlekiem (tzw. "świeżym", nie UHT). Pomidory po tym oprysku pięknie "mężnieją", są odporne na choroby, ładnie kwitną i owocują.

Gdy sąsiedzi zaczynają skarżyć się, że pomidory im chorują, to prewencyjnie stosuję roztwór z sody oczyszczonej i mydła potasowego. Co jakiś czas (przy okazji oprysku innych roślin) stosuję oprysk roztworem tymolowym. Generalnie rośliny w moim ogródku nie chorują. W ogóle nie stosuję środków ochrony roślin (chemicznych). Z ewentualnymi nieproszonymi gośćmi radzę sobie ziółkami (np. gnojowicą z jaskółczego ziela, piołunem, wrotyczem) lub innymi "babcinymi" sposobami np. na mszyce też jest dobre mleko
Jeśli chcesz bardziej szczegółowe "przepisy" to napisz.

Pozdrawiam serdecznie!

Ps. Odnośnie aparatu fotograficznego napiszę wieczorem w PW.

Doświadczalnia bylinowo-różana 10:43, 04 mar 2018


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34448
Do góry
patrycja napisał(a)
Ewka

Masz sporą wiedzę ogrodową tak więc do Ciebie przyszłam z pytankiem.

Przeczytałam gdzieś o gnojówce bananowej, przez zimę nasuszyłam skórek bananowych i co teraz?

Czy gnojówka faktycznie działa?
Czy konkretnie pod jakieś rośliny?


Gnojówki faktycznie dobrze działają na rośliny

Skórki bananowe zawierają potas, trochę magnezu, wapnia i azotu. Można je pokroić i zagrzebać w ziemi pod różami. Zeby się rozłożyły potrzebują wilgoci, więc najlepiej je namoczyć przed zagrzebaniem Bardziej żarłoczne byliny również ucieszyły by się z takiego dokarmiania
Doświadczalnia bylinowo-różana 09:57, 04 mar 2018


Dołączył: 17 sty 2017
Posty: 3331
Do góry
Ewka

Masz sporą wiedzę ogrodową tak więc do Ciebie przyszłam z pytankiem.

Przeczytałam gdzieś o gnojówce bananowej, przez zimę nasuszyłam skórek bananowych i co teraz?

Czy gnojówka faktycznie działa?
Czy konkretnie pod jakieś rośliny?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies