My też bardzo się cieszymy tym bardziej, że w zasadzie..juž straciliśmy nadzieję..a tu..jakby królik wyskoczył z kapelusza suuper na dodatek jak w Pl była akcja wycinania drzew , to ten nasz " sprzedajacy " miał tu cały zastęp ludzi, co mu wyrabywali te drzewa..niby samosiejki : brzozy i sosny ale naprawdę sporo tego było i duże..a na tym " naszym " kawałku nie wyciàł...jakimś cudem no palec Boży jak nic
Rok mówisz ???? Ooo...to całkiem sporo a może szybko..tak z drugiej strony.. Szczęśliwie mam wakacje do dyspozycji, więc jeśli już urzędowo zalatwimy to czasu będzie dość .. Mam takà nadzieję
Cześć
Brzozy dostały power-podejrzewam, że częściowo od poprawy gleby, kupy i mączki, który to zestaw serwowalam roślinom do około nich. Teraz gałęzie dosłownie uginaja się od liści. Chyba muszę skrócić na jesień /wiosną żeby się pod własnym ciężarem nie połamały.
Pewnie, że nie. Wiosną wydawało się, że będzie mega lampa, a teraz, kiedy brzozy mają już listki sama widzisz. Ale nie narzekam, cieniście jest tak jak do tej pory, na tarasie, a w dalszej części doszło słońce od wschodu.
Tę rabatę pokażę, bo na razie stanęłam z nią w miejscu i nie mam natchnienia na dalsze poczynania. Mam na niej kilka kolumnowych cisków, strzępka, stellatę i derenia, molinię ED i szałwie. No i brązowe zdechnięte trawy, których jeszcze nie wywaliłam. Aaa i chyba jeszcze ze 2 krwawniki, Terracotta zdaje się... Na razie pustawo na niej.
Edit: 2 hortki i kilka jeżówek jeszcze. Może jednak nie będzie pusto po ścięciu szałwi...
Dużo drzew mam, nie jest cieniście, bo drzewa trzymam w ryzach i mieszkam na górce, nic po za domem nie zacienia
Brzozy od sąsiada ze wschodu, dają cień na dom, rośliny mają słońce lub półcień
Azalie u mnie mają nie najlepiej właśnie od zachodniej strony ogrodu zaplanowałam azaliową, a one wolą wschodnią wystawę, nic nie zmieniam, ja chyba jako jedyna nie przesadzam roślin,
z rh nawet już nie próbuję, bo to byłaby kolejna nie udana próba, ale klony rosną
Agnieszka jeszcze nie napisała, że iglaków nie znosi . Nie znoszę tuj, nie znoszę świerków i tych innych iglastych również. Nie to, że nie ładne ale jakoś tak nie chcę One wszystkie jakoś wyglądają, póki małe są a jak urosną na 3-4 metry to strasznolasy się robią. Jedyne takie toto, które mogę mieć u siebie to cyprysik groszkowy najlepiej nana.
Asiu te koreanki myślę zamienić na jakieś pnącza. Czy sąsiedzi się zgodzą to nie wiem bo ich dom właśnie zmienia właścicieli i nie wiem kto nam przypadnie w losowaniu. Ale jak się nie zgodzą to postawię jakąś konstrukcję 10 cm od muru .
Drzewo przy tarasie... Pomysł jak dla mnie ok ale M chce zacienić taras pergolą i puścić po niej winogrona. Jak mu posadzę drzewo to mu winogrona nie dojrzeją w cieniu . Tam musi być coś co nie przerośnie budynku sąsiada (jakieś 3-4 ) metry i może rosnąć przez większość część dnia w cieniu.
Drugie drzewo od strony południowej musi być wierzbą płaczącą. A za nią trzeba postawić klony/dęby - w miejsce Serbów. Tylko boję się, że korzenie uszkodzą sąsiadowi tę szopę.
Brzozy i trawnikowy zawijas chcę dokładnie tak jak narysowałaś.
Na słoneczną rabatę pod pęcherznicami mam pozwolenie . Na razie mogę zabrać 2m od płotu, co oznacza, że w tym roku zaoram 3 a resztę w przyszłym.
Nie jestem pewna tylko tego drzewa przed brzozami bo mniej więcej na wysokości domu jakieś 1,5 m od płotu rośnie ogromna wiśnia. Nie wiem czy nie będzie za dużo tych drzew. Ta wiśnia wygląda tam tak:
Toszka Ty miej litość, ja tu na skraju depresji ogrodowej jestem a Ty we mnie takimi zdjęciami Wspaniały ten ogród, jest na co popatrzeć, ech...
Pisząc baccata masz na myśli jakąś konkretną odmianę? Widziałam że sadzi się też siewki.
Nawiozłam wczoraj kupę na rabatę czołową. Teraz lepiej widać jej kształt. I o ile z bliska wygląda ok to z tarasu jakaś nieforemna się wydaje...Spróbuję dziś jeszcze skorygować tą przednią linię używając patentu z kijem na sznurku.
Wiaderka czarne to brzozy, białe to buk kolumnowy. Nie za gęsto?
Z tyłu miałaby być jeszcze jedna brzoza, już poza rabatą. Wiadro ciemne.
Zaczyna mi się wydawać że jednak warto zamknąć jakąs obwódką tylną ścianę rabaty. W zeszłym roku padły opcje cis (niski) i borówki. Teraz dodałabym jeszcze bukszpan. Znalazłam już wątek o obwódkach z bukszpanu, muszę poczytać o wysokości bo wydaje mi się że metr byłby optymalny
No widzisz jak dobrze, że się o brzozy upomniałam. Ile masz zachwytów, ależ się możesz dowartościować. Co prawda te plebsowe pierwszy raz na oczy widzę, ale za to jak obsadzone. No i szoking, to przeczy zasadzie, że pod brzozami nic nie rośnie!. U ciebie rodki i hosty! A może u Ciebie to wyjątek potwierdzający regułę?
Arystokratki, to wiesz, panny marudne, wybredne i leniwe, ale jak się zbiorą to urodą przyćmią wszystko.
Mój drogi Czytelniku, słuszna uwaga Na razie pomieszałam brzozy wielopniowe, trzcinnik krótkowłosy, molinię, czyściec Hummelo, psiząb kwitnący na biało oraz derenia Kelsey'a. Dojdzie jeszcze czyściec wielokwiatowy, bodziszki i pewnie coś jeszcze, ale z racji niedzielnej uroczystości nie mam czasu o tym myśleć.
Szerszy kadr na bylinówkę można zarzucić, bo wyrównałam wreszcie ścieżkę.
I truskawki opatulone.
Dokopalam sie do poczatku dyskusji i prawde powiedziawszy nie za wiele z tej dyskusji przeczytalam, tak wiec spojrzenie mam pewnie inne od pozostalych.
Wspolczuje Ci Anulko, bo rzeczywiscie jest to trudna decyzja.
Wg mnie trzy serby obok siebie to dobry pomysl, bo po latach beda rzeczywiscie szerokie, ok. 4m. Nie jestem pewna, czy tak jak Danusia bedziesz je zawsze mogla ciac. Posadzilabym dwa obok siebie, a jeden troche dalej, a w ta dziure, ale troche wysunieta do przodu, moznaby dosadzic jakas lisciasta fastigiate, dla rozluznienia.
Klona strzepiastokorego moglabys posadzic przed ta dwojka serbow obok siebie, aby go bardziej wyroznic ze wzgl. na kore. Jednak wiazaloby sie to z mocnym wysunieciem klona przed rabate, bo rosnie on po latach dosc szeroko, nawet do 8-9m. Wg mnie fajnie by to wygladalo, dosc nieregularnie, a to na takiej dzialce pasuje bardziej niz sadzenie regularne.
Klon scietolistny piekny i po latach szeroki do ok. 8m. Na jednym pniu to nie bedzie przeszkadzac, bo korona bedzie przeciez wysoko.
Nie jestem pewna, jak usytuowac tam klony czerwone, bo one rowniez rosna duze i szerokie. Jesli posadzilabys przy ogrodzeniu jakies ladne krzewy, np. derenie, to na ich tle ladnie prezentowalyby sie pnie tychze klonow czerwonych. Podsadzenia moglyby byc wtedy dosc niskie juz pod samymi klonami.
Zasugeruje do rozpatrzenia jeszcze inne drzewa, ktore nie maja az takiej duzej objetosci jak klony.
Glediczja piekne drzewo, a Gleditsia triacanthos 'Elegantissima' jest troche mniejsza od pozostalych tego gatunku. 'Sunburst' jest wieksza i troche szersza. Poza tym bardzo ladny i niewymagajacy jest Roztrzeplin (Koelreuteria), zwlaszcza Fastigiata. Bardzo ladne jest tez Heptacodium miconioides. Rosnie juz u Kamili Kawy i Kasi Katel.
Pewnie namieszalam Ci jeszcze bardziej, ale moze tez troche pomoglam, nie wiem. Trzymam Ci w kazdym razie mocno kciuki za podjecie decyzji, z ktorej bedziesz zadowolona
Asia/Makadamia Kochana, bardzo Ci dziękuję, żeś tyle czasu poświęciła dla mnie.
Najpierw mnie rozradowałaś: "Ale plany mi się podobają i akceptuję całym sercem", "Ale stanowczo twierdzę, że ta rabata jest wprost wymarzona na duże drzewa i będę zębami i pazurami walczyła o nie."
A potem wylałaś mi kubeł zimnej wody na głowę: "I tak po prawdzie....
Nie wiem gdzie i kiedy kupowałaś te serby, ale zapytałabym się, czy dwóch z nich nie dałoby się zamienić na jakieś mniejsze odmiany....
One naprawdę będą ciężko wyglądały, a 3-metrowe iglaki (jak zdjęcie wskazuje) w zupełności wystarczą do zasłonięcia tego domu."
No i co mam teraz zrobić???
Zamienić serbów nie zamienię, przytargałam je przy okazji innych zakupów z Pęchcina.
Wczoraj miałam dzień załamania przez te serby, pomieszany z chwilami pozytywnego myślenia. Dzisiaj przeczytałam prawie cały wątek poświęcony serbom i trochę się podbudowałam. Danusia na swojej niewielkiej przecież działce ma ich całe mnóstwo i wszyscy jak jeden mąż zachwycają się jej ogrodem. Na Ogrodowisku bez mała w co drugim ogrodzie są rozpropagowane przez Danusię serby, całe szpalery serbów, nie jakieś tam marne trzy sztuki. Na różnych działkach, mniejszych i większych. Są kupione no i będą posadzone, mówi się trudno. Rosną ponoć jak na świerki wąsko i strzeliście, ludzie sadzą je nawet w odległości metra od siebie. Myślę, że jeżeli dolne gałęzie za bardzo będą mi zabierały miejsce na rabacie to je po prostu podetnę. One będą pod samym płotem, więc nic nie zacienią (no płot zacienią). Drzewa liściaste chcę z wysoko osadzoną koroną (stąd idea strzępiastokorych, w których głównie o pnie i konary chodzi, prowadziłabym je tak "na łyso" z zieloną czupryną u góry, niewiele by zacieniały - czy się mylę?).
Najbardziej cieniotwórczym drzewem na mojej działce jest nieszczęsny dąb, sama widziałaś jaki to kolos i przypuszczam, że on niestety cały czas rośnie.
Fakt nie mam za wiele miejsca na słoneczne bylinowe rabaty. Jedyne takie miejsce to na prawo od wjazdu i narożnej brzozy, mniej więcej do połowy widocznego na zdjęciu płotu. Od około 13-14ej godziny druga połowa płotu stopniowo dostaje słońce do wieczora. Do tej godziny szczelna korona dębu tworzy tam całkowity cień. Dlatego w tej maleńkiej słonecznej części drzewa muszą być jak najbliżej płotu albo z wysoko osadzoną koroną. Może posadzić pod płotem wąskie graby jako zielone tło i przed nimi jedno wyższe drzewo? A drugie wyższe przed serbami? Może tego strzępiastokorego przed serbami? Co do tych wyborów mam na szczęście jeszcze czas do namysłu.
Asiu jeszcze raz bardzo, bardzo, bardzo dzięki. Z pewnością do tematu wrócimy.