Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

W Kruklandii 19:18, 14 sie 2021


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12268
Do góry
Juzia, u ciebie nawet kompostownik obrasta kwiatkami
Zielone rączki
W Kruklandii 18:00, 14 sie 2021


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
Kompostownik.



Też do remontu.
Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku.
Z nadzieją do przodu 13:35, 11 sie 2021


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Natalka nie lubi tej rabaty. Śmiałki najprawdopodobniej wymieni. Taki już los planisty. Po zimie miałyśmy problem z przesłoną z cisów, która zbrązowiała. Cisy po podlaniu magiczną siłą na start, odżyły.













Za przesłoną z cisów miał być pas warzywnika i kompostownik. Właściciele ten temat odpuścili. Jest tam teraz składowisko różności.
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 08:58, 11 sie 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Mary napisał(a)
Ja mam 3 takie
https://www.jula.pl/catalog/ogrod/narzedzia-ogrodowe/narzedzia-do-pielegnacji-ogrodow/kompostowniki/kompostownik-009826/

Ale niestety przy takich kompostownikach wszystko trzeba przerzucać górą.

Mary, ja mam podobny i wypinam przednią ściankę i praca jest dużo łatwiejsza, przerzucam i potem montuję z powrotem.
W ogródku Martki 19:51, 08 sie 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Wczoraj podczas koszenia trawy pokusiłam się o eksperyment. Widziałam coś podobnego u Kasi przy okazji zdjęć z ogrodu Mamy, a także u Brzozowej Agaty - chyba był to pomysł Hani Gruszki? Urządziłam kompostownik na rabacie. Najpierw gruby karton, na to skoszona trawa, bakterie jakie dodaję do kompostownika, resztki kompostowe (miałam akurat sporo liści kapusty i skorupek od jajek) plus wrotycz (skoro działa odstraszająco na różne niechciejstwa), na to obornik przekompostowany, ziemia i jeszcze w najbliższym czasie muszę sypnąć korą. Do wiosny przekompostuje się chyba?

Taki był punkt wyjścia.


To kolejny etap.


Tu już ziemia i wyglądające tu i ówdzie liście kapusty



Zabrakło mi kartonu, rabata będzie zdecydowanie wysunięta do przodu. Taką metodą chyba przygotuję sobie przyszłe rabaty na kolejny rok? Ileż mniej pracy byłoby ze zrywaniem darni...

Własny Vengerberg 12:56, 28 lip 2021


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
Witaj Kasiu, miło, że zajrzałaś
planujemy jeszcze zakopanie zbiorników na deszczówkę. Najpierw jednak musimy zakopać rury od GWC, żeby jedno drugiemu nie przeszkadzało.
Kompostownik planuję tam, gdzie planuję z jednego głównego powodu. Tam będzie jeszcze pompa ciepła, tam będzie wyjście do reku. Wydaje mi się, że prościej "odgrodzić" mały obszar i zrobić z niego kącik gospodarski, niż męczyć się z upiększaniem go.
Co do przygotowania gleby, to oczywiście będzie wszystko będzie przekopane. Na razie tylko skorzystałam z błota, żeby wdeptać w nie przekompostowaną korę


Byliśmy tydzień na urlopie. Siły nabrane. Miałam brać się za płot, korzystając z drugiego tygodnia urlopu. Okazało się, że nie zauważyłam pasażera na gapę. Wyszedł mi od kleszcza rumień na nodze. 3 tygodnie antybiotyku i nakaz unikania słońca.
Także prace nad polem przesuwają się w czasie...
Sezon 2017 u Hanusi 11:19, 24 lip 2021


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15181
Do góry
Haniu jaki to dobry pomysł z tymi chwastami. Mam kompostownik, ale chwastów nie wyrzucam bije się nasion. Przecież chwasty też pobierają witaminy z ziemi i potrafią dorodne rosnąć. Dlaczego gnojowka z chwastow ma być gorsza niż z mlecza. Właściwie można wczucac wszystkie skrzyp też.
Ogród z zegarem 15:19, 22 lip 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Agatorek napisał(a)
...
5. Wsiadam na traktorek, podjeżdżamy pod kompostownik, ładuję dobroć dla roślinek.
...


ej, no weź mi jeszcze powiedz, że konno na oklep jeździsz .. Czy jest coś, czego nie umiesz sama? hehe, ja też lubię maszyny i mówię, że pojadę na wszystkim co ma silnik, bo jak wsiadłam na konia, to robił ze mną co chciał..no i wstecznego nie miał
Sezon 2017 u Hanusi 14:05, 22 lip 2021


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7820
Do góry
Dziękuję, Mireczko, kompostownik mam z jednej komory, sił na przekładanie nie mam, więc taki pocięty mursz by mi sie przez zimę przerobił, Wszysyko jest względne wg sił, które się ma. U mnie ich jest niewiele, to kombinuje, jak sobie ulżyć.
Dziękuję za odwiedziny i chęć pomocy. Chyba na taką gilotynę, do paneli się zdecyduję.

Ogród z zegarem 09:02, 22 lip 2021


Dołączył: 07 maj 2016
Posty: 10454
Do góry
Wiesz co Aga? Ja w tej sytuacji chyba bym jednak bliżej postawiła jakiś kompostownik tymczasowy, coby trochę sobie życie ułatwić
Ogród z zegarem 08:51, 22 lip 2021


Dołączył: 28 sie 2017
Posty: 3185
Do góry
Agatorek napisał(a)
No wiesz Kasiu, trochę roboty z tym kompostem mam . Bo mam go w dwóch miejscach.
W tym bliższym niemożliwe jest chwilowe jego wydobycie, bo go zasypałam darnią .
A do tego za bramą (tylną, prowadzącą do lasku) muszę jechać traktorkiem z przyczepką.
1. Biorę klucz od kłódki i męczę się z jej otworzeniem
2. Przejeżdżam na drugą stronę, schodzę, wołam psy, które już się wybrały na spacer ... (3 sztuki mi wyłażą, jedna sztuka jest grzeczna i nie wychodzi).
3. Drę się, bo psy poczuły sarnę, zająca, czy inne zwierzę (ostatnio były dwa łosie)
4. Psy wracają, liczę, czy wszystkie są (raz jednego zostawiłam za bramą ) , zamykam bramę.
5. Wsiadam na traktorek, podjeżdżamy pod kompostownik, ładuję dobroć dla roślinek.
6. Otwieram bramę i powtarzam punkt 2 i 3 oraz 4 .
7. Po drodze ładuję na przyczepkę „czarną” ziemię i mieszam z kompostem .

Dziękuję :*



Hahahaha, piękne
Faktycznie nie da się zbyt często po kompost wychodzić- w pełni to rozumiem
Klonowa będzie wkrótce przepiękna! Jak one Ci urosną i nabiorą masy- będzie czad!
Ogród z zegarem 07:16, 22 lip 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Agatorek napisał(a)
No wiesz Kasiu, trochę roboty z tym kompostem mam . Bo mam go w dwóch miejscach.
W tym bliższym niemożliwe jest chwilowe jego wydobycie, bo go zasypałam darnią .
A do tego za bramą (tylną, prowadzącą do lasku) muszę jechać traktorkiem z przyczepką.
1. Biorę klucz od kłódki i męczę się z jej otworzeniem
2. Przejeżdżam na drugą stronę, schodzę, wołam psy, które już się wybrały na spacer ... (3 sztuki mi wyłażą, jedna sztuka jest grzeczna i nie wychodzi).
3. Drę się, bo psy poczuły sarnę, zająca, czy inne zwierzę (ostatnio były dwa łosie)
4. Psy wracają, liczę, czy wszystkie są (raz jednego zostawiłam za bramą ) , zamykam bramę.
5. Wsiadam na traktorek, podjeżdżamy pod kompostownik, ładuję dobroć dla roślinek.
6. Otwieram bramę i powtarzam punkt 2 i 3 oraz 4 .
7. Po drodze ładuję na przyczepkę „czarną” ziemię i mieszam z kompostem .

Dziękuję :*


Dzień dobry Aguś no taki humor na powitanie i od razu lecę w podskokach do pracy okoliczności pobierania kompostu wbrew pozorom nie muszą być proste
W Kruklandii 00:17, 22 lip 2021


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Pięknie Juzia ale dobrze, ze napisałaś o rozgrzebanych rabatach i o nie obsadzonej różance, świnka jestem, ale podniosło mnie na duchu


Mogę jeszcze dorzucić rabatę podjazdową, która nie jest w ogóle zaczęta nawet
Kompostownik się rozpada. I dwie skrzynki.
Żywopłocik z cisa czeka na przesadzenie.
Kałuża stoi pusta.
Bukszpany wszystkie do cięcia! I cisy.

A lipiec się kończy...
Działeczka w dużym mieście 23:07, 21 lip 2021


Dołączył: 13 kwi 2018
Posty: 1561
Do góry
i na koniec wizyta w warzywniku
kompostownik

i sałata ( z nasion z miliony ) czekająca na przeprowadzkę do gruntu

Ogród z zegarem 22:14, 21 lip 2021


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16232
Do góry
No wiesz Kasiu, trochę roboty z tym kompostem mam . Bo mam go w dwóch miejscach.
W tym bliższym niemożliwe jest chwilowe jego wydobycie, bo go zasypałam darnią .
A do tego za bramą (tylną, prowadzącą do lasku) muszę jechać traktorkiem z przyczepką.
1. Biorę klucz od kłódki i męczę się z jej otworzeniem
2. Przejeżdżam na drugą stronę, schodzę, wołam psy, które już się wybrały na spacer ... (3 sztuki mi wyłażą, jedna sztuka jest grzeczna i nie wychodzi).
3. Drę się, bo psy poczuły sarnę, zająca, czy inne zwierzę (ostatnio były dwa łosie)
4. Psy wracają, liczę, czy wszystkie są (raz jednego zostawiłam za bramą ) , zamykam bramę.
5. Wsiadam na traktorek, podjeżdżamy pod kompostownik, ładuję dobroć dla roślinek.
6. Otwieram bramę i powtarzam punkt 2 i 3 oraz 4 .
7. Po drodze ładuję na przyczepkę „czarną” ziemię i mieszam z kompostem .

Dziękuję :*
Ptasi gaj 00:33, 18 lip 2021


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15181
Do góry
AniazUroczyska napisał(a)
Elu, ile cudowności u Ciebie! W czym sadzisz swoje rośliny ,że tak pięknie rosną? Masz taką dobrą ziemię , czy też musisz ją polepszać?



Gosiu to co wyżej rośnie na ziemi kompostowej. Oprozniakam kompostownik 3 lata temu jak leci nie był specjalnie przerobiony. Za to teraz wszystko się rozłożyło i jest dobra ziemia.

Znowu wiosna dosypie. W tym miejscu jest półcień i to dla roślin dobrze tego lata. W słońcu wszystko pali.

Nawet przesadzone roze w to miejsce szybko się regenerują i kwitną pojedyncze kwiaty.
Jak byś zobaczyła cukinię to dopiero kolosy mi porosły.


Ziemia u mnie taka sobie mam wszystko prawie posadzone na podwyższeniach bo u mnie bywa mokro więc sypalam kompost z ziemia
Własny Vengerberg 11:56, 13 lip 2021


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13450
Do góry
Antracyt pięknie odbija zieleń, ale też strasznie mocno się nagrzewa i to ciepło oddaje. Kompostownik zgrabnie można przysłonić, moim zdaniem miejsce jest ok (chyba nawet juz to pisałam ). Drewno zawsze można dodać, ale to element dodatkowy. Jak skończycie dom, posadzicie graby, to będziesz wiedziała, gdzie i w jakiej ilości się najlepiej sprawdzi.
Własny Vengerberg 11:45, 13 lip 2021


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
LIDKA napisał(a)


Plan na malowanie płotu masz fajny. Sąsiad się zgodził na malowanie?

Płot jest w granicy, postawiony bez wiedzy i zgodzy poprzedniego właściciela działki.
Będziemy malować to, co jest już po naszej stronie.

LIDKA napisał(a)

Co do planu założenia ogrodu wokół domu działki to wszystko pięknie
tylko mi się nie podoba miejsce na kompostownik. Bo będzie go widać od wejścia na posesję a raczej kompostowniki się ukrywa a nie eksponuje.
To raz a dwa: chcesz go dać takim ciasnym przejściu między budynkiem a płotem co sprawi wrażenie zagracenia i ciasnoty. dodatkowo wszystko jest ściśnięte pod tym płotem, jabłonki skrzynie a druga połowa działki pusta.
tak ja to widzę .


Lidka, no właśnie ma nie być widać kompostownika. Ma go załonić żywopłot z grabu (a pewnie za nim urośnie to coś drewnianego postawię).
Co do ściśnięcia, to zgadzam się, że będzie. Chcę wykorzystać do maksimum ten kącik.
Druga połowa działki musi być "pusta". Poza mną i eMem jest jest 3-letnia Chochliczka. Nie chcę jej zabierać miejsca na zabawę.

LIDKA napisał(a)

Ja mam takie przejście obok domu pod podobnym płotem sąsiada. strona północna .Posadziłam tuje i inne rośliny i mam tam trawiastą ścieżkę. Często goście wędrują od razu od furtki na taras , bez wchodzenia do domu.


Wyraziłam tylko moje zdanie. Dużego doświadczenia nie mam co widać w moim wątku.

Fajnie, masz to przejście. U mnie taras będzie właśnie w części "wizytowej" ogrodu, a nie użytkowej.
Twój wątek podoba mi się, ciekawy ogród powstaje

Martka napisał(a)
Yenno, zdjęcie i Twój komentarz - wszystko jasne.
1) To nie jest zły pomysł. Grab przysłaniający odcinkowo ogrodzenie - bardzo mi się podoba.
2) Pytanie, czy kolor czarny czy grafitowy/antracytowy? Nie wiem, w jakiej kolorystyce będzie całość, elewacja, dach, tarasy i podjazdy.
3) Nie umiem natomiast powiedzieć, czy uda Ci się utrzymać bluszcz w takich ryzach jak planujesz, bo nie miałam z nim doświadczenia, ale czytałam kiedyś o nim wątek i przypuszczam, że to może być trudne, jak już się dobrze zadomowi to i rozszaleje. Dlatego kluczowe dla tej koncepcji i efektu jest chyba, jaką odmianę posadzisz na te sznurki.
4) Jeśli okaże się, że w naszym klimacie satysfakcjonującej rośliny nie znajdziesz, to pomysł Judith, aby przysłonić to co Ci się nie podoba, drewnianymi panelami, też podoba mi się bardzo. W to bym chyba poszła na odcinku przedogródka. To ładnie porządkuje tło. Oraz daje u góry proste wykończenie, bez tych łukowatych elementów, co w przypadku bryły Waszego domu może dać większą spójność? ... tak tylko dumam.


Marta, odpowiem też punktami
ad 2) myślałam, czy nie antracytowy, ale... Antracytowy będzie dach i okna (elewacja biała), szara kostka, szary płot. Boję się, że kolejny odcień szarego to będzie za dużo.
ad 3 i 4) jest możliwe, że nic nie znajdę i postanie coś z drewnem ostateczenie. Na razie będę próbować. Te łuki mnie denerwują, masz do nich całkowitą rację. Może górę drewnem zasłonię?
Bo generalnie drewno jest piękne, ale dużo trzeba o nie dbać. Boję się, że teraz bym nie miała tyle czasu.
Własny Vengerberg 15:42, 12 lip 2021


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13435
Do góry
Yenna napisał(a)
Coś mi się urodziło.



J- jabłonki
DO - "domek ogrodnika"

Różowy kwadrat - plac zabw
Zielone niepodpisane prostokąty - rabaty
Niebieski - oczko wodne

Dodatkowo altana na szaro, z miejscem na ogniskiem obok i małym ciurkadełkiem. Wszystkie wolne przestrzenie to teoretycznie trwa (albo jakaś koniczyna w "warzywniaku).


hey hey

Plan na malowanie płotu masz fajny. Sąsiad się zgodził na malowanie?

Co do planu założenia ogrodu wokół domu działki to wszystko pięknie
tylko mi się nie podoba miejsce na kompostownik. Bo będzie go widać od wejścia na posesję a raczej kompostowniki się ukrywa a nie eksponuje.
To raz a dwa: chcesz go dać takim ciasnym przejściu między budynkiem a płotem co sprawi wrażenie zagracenia i ciasnoty. dodatkowo wszystko jest ściśnięte pod tym płotem, jabłonki skrzynie a druga połowa działki pusta.
tak ja to widzę .

Moim zdaniem pod tym płotem posadź na całej długości jednolity żywopłot , rośliny przed nim i będzie dobrze.

Ja mam takie przejście obok domu pod podobnym płotem sąsiada. strona północna .Posadziłam tuje i inne rośliny i mam tam trawiastą ścieżkę. Często goście wędrują od razu od furtki na taras , bez wchodzenia do domu.

Yenna bardzo dobrze że już coś planujesz i działasz. Baaardzo podoba mi się Twój porządek na budowie. To dobrze zapowiada Twój ogród.

Będę tu zaglądać i kibicować.


Wyraziłam tylko moje zdanie. Dużego doświadczenia nie mam co widać w moim wątku.
Własny Vengerberg 15:05, 12 lip 2021


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
Martka, Judith płot już jest. Ten okropny betonowy. Malowanie to będą cztery fazy. Wytnę bluszcz, umyję karcherem, pomaluję podkładem, później farbą do betonu.


Tu dobrze widać płot. W całości byłby czarny,
Poprzeczny żywopłot z grabu dzieliłby płot na 3 części.
Część 1 - zielone proste linie to właśnie bluszcz (tak jak na wizualizacji). I tu by później powstała dalsza część formalnego przedogródka.
Część 2 - to przeniesiona szopka, stół jakiś roboczy, kompostownik (z barwinkiem na ziemi), miejsce na pompę ciepła się tu musi znaleźć. Także czarny płot będzie po prostu lepiej wyglądał niż brudny szary. Ewentualnie tu jakieś deski przyjdą, będzie na czym powiesić półkę
Część 3 - tu mam największy problem co zrobić. Obok ma być sad. Może więc sam czarny płot zostanie też.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies