Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

W samym słońcu 08:15, 11 lip 2021


Dołączył: 19 mar 2015
Posty: 6601
Do góry
Lidka, Agatorek- diękuję Dziewczyny miło posłuchać, że się podoba

Lidka-:te wysokie trawy to trzinnik Karl foester- polecam choć łapie ja z czasem rdza czy coś takiego. Trawa jest wysoka, ze źdźbłami ma jakieś 160-170 cm.

Mąż ostatnio wkopał obrzeża więc już zdecydowanie lepiej wszystko wygląda a trawnik- zachwaszczony na maska, ale nie będziemy go zmieniać bo to walka z wiatrakami- tylko na częściej założymy nowy, ale to nie wiem jeszcze jak ugryźć ten temat
Teraz trzeba kupić korę i wysypać nową rabatę plus tą najdłuższa.

Jeszcze sporo zostało ( korekta warzywnika i nowy kompostownik, ale to powoli, narazie patrzę na to co już jest i z tego się cieszę
Ogród z koroną w tle 17:12, 05 lip 2021


Dołączył: 06 sie 2012
Posty: 9943
Do góry
Wstawiam też banany, bo może pomogą moim borówkom amerykańskim. Fusy tez zbieram, więc kuchenny kompostownik dość szeroki .
Krowy, staw i my... 06:21, 05 lip 2021


Dołączył: 21 paź 2012
Posty: 1333
Do góry
Urszulla napisał(a)



Piękny kawał ogrodu zagospodarowałaś gratulacje zauważyłam że wiele rzeczy masz własnoręcznie wyhodowane, to tak jak ja nie robisz na huuraaa ale systematyczna praca i tak przynosi efekty. Nad stawem koniecznie musisz posadzić liliowce polecam też wątek

https://www.ogrodowisko.pl/watek/2759-trawiasto-hortensjowe-ranczo-ze-stawem?page=58

A ten bałagan to szybko ogarniesz w wolnej chwili. Też mam takie miejsca, chwast jest potrzebny źeby mieć materiał na świeży kompost.


Ula, dziękuję Ogród tworzę sama, więc idzie powolutku. Ale nie zniechęcam się, daje mi dużo radości. Mąż jest od koszenia trawnika, a raczej koszonej łąki skrzynki robi i czasem zlituje się jak widzi moje zrywanie darni pod kolejną rabatę
Tego wątku wcześniej nie widziałam, dziękuję. Kompostu zawsze brakuje. Kąt już ogarnięty, a kompostownik wzbogacony o kolejną partię materiału
Do ogarnięcia stawu potrzebuję silnych rąk męża, więc muszę czekać. Ale jest dobrze, bo już sam mówi, że się tym zajmie. Nic na siłę
ogród (nie)Mocy 21:59, 02 lip 2021


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
Dragonka napisał(a)
A na odgonienie smutków, bo zwariuję, jak będę o tym myśleć, a jeszcze tydzień do tego - zapomniałam się pochwalić- za metalowym garażem, gdzie eM całym sobą bronił niepodległości skrawka tego po niebo zapchanego jego cegłami, prętami i rożnymi śmieciami- mam kompostownik!

Nie ma śladu już po tym wszystkim co tak gromadził! Nie wierzyłam, że kiedykolwiek to zniknie, ale w szale porządków zdecydował się, hehe.

Oto i on- najpiękniejszy w całej wsi



No, no postarał Ci się mąż, na prawdę najpiękniejszy.
ogród (nie)Mocy 21:35, 01 lip 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Basiu, kompostownik z prawdziwego zdarzenia, ogród odwdzięczy się. Brawo. Cisom cięcie nie zaszkodzi, wyraźny przewodnik ma szansę na stożek, ale nie niestety mam takiego doświadczenia, aby to na tym etapie rozpoznać, co będzie dobre z czego.

Jesteś bardzo waleczną kobietą, trudno jest przechodzić przez takie sytuacje jakie przeżywacie teraz z Tatą. Mnie dokładnie ta jedna myśl zawsze paraliżowała, jak postąpić, kiedy już będzie konieczny szpital. Jak oddać do niego osobę, która nie ruszy ręką ani nogą, a co więcej, nie wypowie ani słowa... której karmienie zajmuje dwie godziny, którą trzeba przekładać co dwie godziny aby nie było odleżyn, kto się takim pacjentem zajmie, nie ma szans najmniejszych. To by oznaczało szybki i dramatyczny koniec, ja sama też bym się chyba skończyła. Odetchnęłam z ulgą, kiedy Mama odeszła w domu, kilka dni przed tym piekiełkiem covidowym, kiedy bliscy mogli ją normalnie pożegnać, bez loterii, kto może a kto nie - przebyć ostatnią wspólną drogę. To trudna "kalkulacja", co robić w takiej sytuacji. Najtrudniejsza chyba w tym wszystkim decyzja. Bardzo ciepło Cię ściskam, czasem zamartwiamy się na zapas, życzę dużo siły.

ogród (nie)Mocy 17:18, 01 lip 2021


Dołączył: 07 maj 2017
Posty: 19393
Do góry
Basia
kawał roboty odwaliłaś -w ogrodzie jest ładnie i porządnie -a trawnik z bliska mój podobnie wygląda

a kompostownik najpiękniejszy nie tylko we wsi

Twój eM bałaganiarz hmmm mój niestety też i wogóle mu nie przeszkadza ,a najlepiej to koło domu nic nie robić ....czasem coś uproszę -tylko długo musze czekać -rok ,albo i lepiej ......więc wiesz -nie jesteś sama


Trzymam mocno kciuki za zdrowie Twojego Taty .....teraz taki durny czas ,że ludzie biedni sami muszą cierpieć -straszne to jest -wszystko na pandemię zwalają ....


cisy poprzycinaj na każdej gałązce ,żeby się zagęściły



ogród (nie)Mocy 15:53, 01 lip 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Yenna napisał(a)
Witaj, Basiu

wpadłam z rewizytą. Przeczytałam cały Twój wątek. Rozumiem wszystkie Twoje dylematy
Mówisz, że mało się dzieje w ogrodzie. Nie do końca się z tym zgadzam. Widać duże zmiany. Na lepsze oczywiście

Kompostownik jest wprost niesamowity możesz przekazać swojemu eM, że ma prawo być z niego dumny.


Rozsiadam się i podglądam dalej Mam nadzieję, że Twój tata szybko dojdzie do siebie po operacji.


hej Yenna, fajnie,że mnie odwiedziłaś, lubię wizyty

eMa nie mam za co chwalić, pisałam wyżej- to kolega jego zrobił, jak i moje warzywniki oba.. więc na żadne pochwały nie zasłużył i nie dostanie

W ogrodzie dzieje się nie to co, co ja bym chciała.. wyszedł minimalistycznie bardzo, bo nie umiałam poprowadzić fal i zakamarków,jakie chciałam No ale jak to się mówi, lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu.. Przynajmniej mam już bazę jakąś jak kiedyś będę miała siłę na ogród jaki mi się podoba. Teraz będzie przynajmniej jako-taki porządek, w tym jednym posłuchałam rad z forum....
ogród (nie)Mocy 15:49, 01 lip 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Fleszu napisał(a)
Przychodzę z rewizytą

Narzekałaś na swój trawnik? powiem Ci, że chciałbym taki - gęsty i soczysty. Mój taki nigdy nie był nawet 2 miesiące po wysianiu.

Kompostownik powinien stać gdzieś na froncie, taki uroczy jest, że aż grzech go chować za garażem Własnej roboty czy kupny?


Kompostwonik robiony 'ręcami' kolegi męża, zlitował się nade mną bo wie, że mąż nigdy nie zrobi ( choć obiecał..2 lata temu? )

No chyba pokażę jak wygląda mój chwastownik ( tj. trawnik) z bliska... skubię jak gęś- chwast po chwaście...szarłat i chwastnica chyba te szerokie źdźbła? Jak widzisz zielone i soczyste i ładne to wygląda ale z daleka hehe


ogród (nie)Mocy 14:57, 30 cze 2021


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
Witaj, Basiu

wpadłam z rewizytą. Przeczytałam cały Twój wątek. Rozumiem wszystkie Twoje dylematy
Mówisz, że mało się dzieje w ogrodzie. Nie do końca się z tym zgadzam. Widać duże zmiany. Na lepsze oczywiście

Kompostownik jest wprost niesamowity możesz przekazać swojemu eM, że ma prawo być z niego dumny.


Rozsiadam się i podglądam dalej Mam nadzieję, że Twój tata szybko dojdzie do siebie po operacji.
ogród (nie)Mocy 23:49, 29 cze 2021


Dołączył: 22 maj 2021
Posty: 418
Do góry
Przychodzę z rewizytą

Narzekałaś na swój trawnik? powiem Ci, że chciałbym taki - gęsty i soczysty. Mój taki nigdy nie był nawet 2 miesiące po wysianiu.

Kompostownik powinien stać gdzieś na froncie, taki uroczy jest, że aż grzech go chować za garażem Własnej roboty czy kupny?
ogród (nie)Mocy 20:28, 27 cze 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Grażynko, no ja sama w szoku jestem, bo eM był anty od początku ogrodowo I pewnie by nadal miał ten paskudny składzik, gdyby nie kolega jego, który nam pomagał przy porządkowaniu terenu- to on powiedział, no ale tu takiego dziadostwa nie możesz teraz zostawić, bo jak do reszty to będzie pasować?

Nieświadomie wykonał za mnie całą czarną robotę- a już obmyślałam zestaw tortur- z których niegotowanie jego ulubionej zupy (pomidorowej) wysunęło się już na przednie miejsce na liście ( a to zbrodnia straszna wg niego, hehe). Mnie by nie posłuchał łobuz

Zresztą fakt, że zaczęliśmy porządki, tj. trawnik to też zasługa kogoś innego...Pana Kreta Tak nam zrył na jesień to chwastowisko przy tarasie, że mój Em uznał to za osobistą obelgę..chodził, jakieś brzęczki wtykał w ziemię- a pan kret nic sobie z tego nie robił wcale, rył i rył w najlepsze. A eM biegał i liczył i wymyślał nowe pułpaki Także to, że mam trawę wreszcie to tez nie efekt moich perswazji, niestety, ale ważny jest efekt końcowy, prawda? A w efekcie działań kreta zyskałam ja! Haha!

Asiu, dzięki za pochwałę cieszę się jak dziecko- w tajemnicy zdradzę, że kompostownik też mam dzięki koledze męża, który się zlitował jak eM powiedział,że w żadnym wypadku nic nie będzie robił bo on zarobiony jest i nie ma czasu na takie głupoty.
ogród (nie)Mocy 19:48, 27 cze 2021


Dołączył: 14 gru 2017
Posty: 8791
Do góry
Baśka, chwalę kompostownik.
Sytuacji z tatą współczuję, mam nadzieję, że jakoś Ci się uda załatwić wejście.
ogród (nie)Mocy 16:48, 27 cze 2021


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
A na odgonienie smutków, bo zwariuję, jak będę o tym myśleć, a jeszcze tydzień do tego - zapomniałam się pochwalić- za metalowym garażem, gdzie eM całym sobą bronił niepodległości skrawka tego po niebo zapchanego jego cegłami, prętami i rożnymi śmieciami- mam kompostownik!

Nie ma śladu już po tym wszystkim co tak gromadził! Nie wierzyłam, że kiedykolwiek to zniknie, ale w szale porządków zdecydował się, hehe.

Oto i on- najpiękniejszy w całej wsi



W ogródku Martki 11:07, 24 cze 2021


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Z tego ujęcia wynika kilka rzeczy:



1) za chwile może spaść deszcz, sypnijmy nawozem, bo trawnik na to czeka ... wyciągnijmy siewnik, oj... nie zdążymy... już wieje, pada, leje! ... ale niech leje, ziemia potrzebuje. >>> doceniać takie chwile jak ta...

2) z daleka w warzywniku widać liście cukinii, moje plany były inne, ale natura sobie sama dała z nimi radę  stanowisko wybitnie jej pasuje, rośnie jak szalona, będzie cukiniowo, zachwycam się tym nasionkiem, które z kompostem przypadkowo trafiło tu i dostało "drugie życie" >>> kompostownik to była jedna z najważniejszych ogrodowych decyzji

3) jodła koreańska zdecydowanie musi pójść w inne miejsce >>> jeśli nie pasuje to przesadzić!

4) gdyby nie byliny, ten zakątek nadal byłby mało atrakcyjny dla owadów, teraz jest ich przed domem pełno >>> ogród bez bylin nie może się obyć absolutnie >>>

5) tyle się zmieniło przez ostatnie 2 miesiące, ciekawa jestem, jak to miejsce zmieni się za kilka lat?... >>> wszystko się może zdarzyć...

Życzę Wam deszczu... EDIT: tam, gdzie go brakuje, bo właśnie widzę u Yenny smutne obrazki


Przerabianie ogródka pod swój gust 11:16, 23 cze 2021


Dołączył: 19 mar 2012
Posty: 6443
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)
Byłam w kilku ogrodach każdy ma rozgardiasz nie wypielone i dopieszczone rabaty to jest nie uniknione. O rozgardiaszu tylko wie właściciel oglądający na tym forum nie musi tego widzieć.
Najważniejsze aby ogród robił wrażenie ładnego zadbanego azylu.
Ja też mam szczególnie przy kompoście, ognisko, zrzut badziewia do jesiennego spalenia.
U nas przeszła bardzo ulewna burza możemy oddychać o 2 stopnie chłodniej czyli +30

Pozdrawiam


Mi brakuje wlasnie takiego miejsca, poniewaz do ogrodu wchodzi sie z dwoch stron i nigdzie nie moge nawrzucac np. galezi.Stad kompostownik duzy, by jakos to ogarnac.U nas tez leje i w koncu okolo 20 stopni
Ogród Basi 22:12, 22 cze 2021


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 10825
Do góry
Takie malunki z szablonu zrobiłam w sobotę. Kompostownik nabrał szlachetności. Zimą i wiosną gdy nie ma liści kompostownik jest bardzo widoczny.







Migawki z ogródka 15:17, 22 cze 2021


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
antracyt napisał(a)

Ta biała róża po prawej i lewej stronie to jeden krzew?


Tak, jeden. Pośrodku przycinała pędy przy budowie kompostownika i specjalnie ją na boki rozłożyłam. Ale niedługo puści nowe w górę, to zrobię daszek nad kompostownikiem.

Kompostownik ma 3.20 długości, tak dla zobrazowania. Róża rośnie za pierwszą od prawej komorą.
Zielone drzwi w Kruklandii 16:11, 17 cze 2021


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
Juzia napisał(a)



Hahahaha!
Czilowanie bomby


Jakbym nie miała full roboty tutaj, to bym robiła u siebie.
Mini oczko czeka, skrzynki do remontu, jedna do dostawienia, kompostownik do remontu.
Drzewo jeszcze jedno mi się marzy posadzić.
Aaaa! I jeszcze jedna rabata cała do zrobienia!
Plus pielęgnacja tego co jest.

U mnie czilowanie tylko chwilowe.
W przerwie układania obrzeży

Czilowanie bomby w sensie braku napinki, nie zaś w sensie braku roboty .
Zgrabny hamaczek .
Zielone drzwi w Kruklandii 15:48, 17 cze 2021


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
Judith napisał(a)

Bo do roboty musi być melodia. Gdy ja nie mam melodii to nie robię . Najczęściej jest tak, ze w danej chwili nie mam melodii do danej roboty, ale mam za to do innej. Ta pierwsza musi poczekać. Na stosowną melodię .
Juzia jest w innej sytuacji - przygotowuje miejscowke dla letników, wiec czas goni. Ale we własnym ogrodzie - jak mawia mój dzieć - czilowanie bomby .



Hahahaha!
Czilowanie bomby


Jakbym nie miała full roboty tutaj, to bym robiła u siebie.
Mini oczko czeka, skrzynki do remontu, jedna do dostawienia, kompostownik do remontu.
Drzewo jeszcze jedno mi się marzy posadzić.
Aaaa! I jeszcze jedna rabata cała do zrobienia!
Plus pielęgnacja tego co jest.

U mnie czilowanie tylko chwilowe.

W przerwie układania obrzeży
Doświadczalnia bylinowo-różana 10:33, 16 cze 2021


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34448
Do góry
mirkaka napisał(a)
Ewo co to za skrzynie w tle? czyżby taki piękny kompostownik?


Mireczko, to plot po prostu. Taki kawalek, ktory bedzie eksponowal w przyszlosci rabate srodkowa (jak kiedys powstanie) Na razie zabezpiecza nas przed klujacymi krzewami sasiada
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies