Wybieram ekologię, bo chcę zdrowego ogrodu, a ilością chemii która otacza nas w codziennym życiu jestem już i tak przytłoczona
Brzozy wykopane, jarząb wycięty. Wszystko już wywiezione do spalenia.
Wstawiam fotki tej gorszej brzozy.
Widać na przekroju jak bardzo zniekształcony jest pień
Dla zaglądających do tego wątku dodam, że obie brzozy, jak i jarząb pięknie wypuściły liście i z pozoru wyglądały na zdrowe. Niech to nie usypia waszej czujności!
Jeszcze mam pewną wątpliwość,może wiecie. Czy doorenbosy z wiekiem też robią się takie łyse dołem jak zwykłe brzozy? Zależy mi żeby korony zasłoniły mi widok a jak czasem wszystko mi się odsłoni to będzie doopa.
Dzięki Mirko za wypowiedź na temat brzóz. Tak naprawdę nie wiem co mam napisać. Mam brzozy już wielkie,te pospolite i zgadzam się,że to śmieciuchy i wodopije ale nie zamieniłabym ich na żadne inne. Uwielbiam je i zakątek który tworzą. Czy nie jest tak ,że każde drzewo ma swoje wady?
Miejsce na te nowe brzozy jest mokre i właściwie nie bezpośrednio przy domu. Zależy mi tam na kilku drzewach średniej wielkości O ażurowej koronie.
Brzozy najbardziej mi się tam widzą ale jeśli znajdę do niedzieli inne może jeszcze zmienię zdanie.
Jesteś moją inspiracją! twój ogród jest przecudny, piękny i w ogóle nie mogę się napatrzeć...przerobienie tej skarpy przy domu na gabiony ,brzozy i cała reszta, ukłon uznania !
Wybrałaś brzozy, a ja będę odradzać. U mnie są brzozy 20 letnie, wodę piją okrutnie, ale najgorsze jest śmiecenie późnym latem tymi suchymi kwiatkami, mam je wszędzie, w całym domu, i w całym ogrodzie. Gdybym miała teraz sadzić to na pewno nie brzozy.
Nie spiesz się z decyzją, popytaj jeszcze
Moje doorenbosy, też dopiero leniwie wypuszczają listki, a zwykłe brzozy to już zieloniutkie. Ciekawe jak pogoda będzie na majówkę, mam ambitny plan, zrobić porządek i budkę gospodarcza przenieść, zobaczymy co z tego wyjdzie
Ja bym zrobiła tak:
najpierw wytyczyła kółka trawnikowe, żeby się zorientować gdzie ile miejsca mi zostanie.
W najszerszym miejscu posadziłabym trzy brzozy w trójkącie, plus czwartą (i ewentualnie piątą, jeśli będzie miejsce) w kierunku sosen.
Widok jest po skosie, więc akurat powinno wyjść ok.
Jak kupiłabym w niedzielę te brzozy to może zmobilizowało by to eM.do rozprawienia się z jałowcami w końcu. Sama nie dam rady,ciężki sprzęt musi wkroczyć do akcji. Traktorek eMa będzie mógł się wykazać
Teraz przypomniałam sobie,że na samym początku planowania tego frontu dziewczyny proponowały brzozy. Czy ja Tak mam że muszę zatoczyć kółko żeby mi się coś wyjaśniło?
Cieszę się, że wieszaczki na lampiony Ci się spodobały.
Z moją rabatką rododendronową sprawa przedstawia się tak, w 2007 roku pod świerkami zaczęłam sadzić pojedyncze rh. Z biegiem czasu rabatka rozrastała się, a i wiedzę o nich ciągle poszerzałam. Kiedyś pod tymi świerkami nawet trawa nie chciała rosnąć, były tam tylko mizerne mlecze. Z rh nie planuję rezygnować, ale dokupywać nowych już nie będę. W lecie potrafi nie padać deszcz nawet 3 miesiące, wszystko schnie, a i w studni wtedy zaczyna brakować wody. Przesadzić nie mam gdzie, bo z niczego nie chcę zrezygnować, a u mnie są gęste nasadzenia. Świerków też nie wykopiemy bo od zachodniej strony silnie wieją wiatry, a my z tamtej strony mamy zadaszony taras już kiedyś naruszyło nam konstrukcję dachową, o te świerki rozbija się wiatr, który jest zagrożeniem dla naszego dachu. Ziemi pod świerkami nie da się wymienić, bo tam wszędobylskie korzenie świerków są. Tak więc widzisz, że nie wiele mogę tam zmienić, w tym roku mam sporo strat w rh, kilka już całkiem wycięłam, a widzę, że jeszcze 3 są w kiepskim stanie. Próbuję je ratować , ale czy mi się uda? nie wiem.
Widzę ,że brzozy w przewadze,a czy doorenby to też wodopije jak te najzwyklejsze? Urośnie coś pod nimi? Na forum sporo oosób je ma i nawet podsadzone trawami i bylinami . Pewnie nawadnianie dobrze by było pod nie założyć.
Dorotko, przeglądałam swój wątek i zobaczyłam Twój wpis, przypomniałam sobie że dawno u Ciebie nie byłam. Widzę że masz przepiękne wieszaczki na lampiony, robisz projekty i ktoś Ci je wykonuje, to tak jak ja, myślę zimą, rysuję, a wiosną realizacja, porobiłam podpory ale o wieszaczkach na lampiony nie pomyślałam, a to fajny pomysł
Czytam o Rh, marnieją pod świerkami. Tak,ja sporo świerków pozbyłam się bo nic nie chciało rosnąć pod nimi i w ich sąsiedztwie. Może spróbuj rh przesadzić w inne miejsce? Szkoda byłoby z nich zrezygnować, albo wywal świerki bo za kilka lat zacienią i wyjałowią Ci ogród. Brzozy robią taką samą robotę, też wysysają okolicę z wody. Ja muszę non stop pod nimi podlewać. Rh jak się rozrosną to same tworzą zielone tło i nic za nimi nie musi być. Z tą ściółką to całkiem tak nie jest. Ja też mam prawie 20 letnie Rh i zawsze co roku podsypywałam je albo kwaśnym torfem, albo korą, szyjkę korzeniową zostawiasz a podsypujesz szerzej. Taka materia po latach przerasta przez korzenie, wiadomo że nie podsypuje się zbyt wysoko ale te 1-2 cm nie szkodzi a kwaśne środowisko zapewnia. Swego czasu zastosowałam też mikoryzę pod moje Rh. Ja pod moje rh wymieniałam całkowicie ziemię na kwaśną na sporej powierzchni. Rh też nie lubią za dużo nawozów więc lepiej jak nawieziesz 2-3 razy ale po mniejszej porcji.