Haniu, na pewno nie jest łatwo zrobić w śniegu taką rzeźbę, ciekawe ile czasu potrzeba na wykonanie. Było ich sześć. Wycieczka była super, jadę w niedzielę znów chłopaki z budowy jadą i mnie zabiorą. Pogoda ma być super, to by mi pasowało. Larrym i Sandy umówiłem się za tydzień w kawiarni. Pozdrowię ich i spytam się czy mogę pokazać fotkę z nimi.
Bogdziu, Myszołowa zobaczyłem od razu po wyjściu z ogrodniczego, był wielki. Lubię przygodę więc się kręcę przy okazji zawsze kogoś poznam, wiadomo że za dobrym towarzystwem się tęskni. Jeśli nie uda mi się załatwić pracy, to w maju będę wracał a wtedy Ciebie bym chciał odwiedzić w pierwszej kolejności. Pozdrawiam i pokazuję następne rzeźby.
Trochę mnie nie było, ale jakos czasu brak.
Od niedawna mamy nowego lokatora w domu
Zwie się Leosiek
Leoś to żółwik stepowy iiiii ja teraz zamiast siać werbenę, i inne cuda to ja mam teraz posiany cały parapet zielskiem typu rukola, roszponka, rzodkiewka, kalarepka
wszystko co gadzina je
No i na wiosnę mam nowy obiekt w ogrodzie do zaplanowania - wybieg dla gadziny, zaopatrzony w zioła i sukulenty wszelkiego rodzaju tak że w tematyce ogrodowej cały czas zostaje
Ostatanio nie mam zbyt wiele czasu więc zaniedbałam wiosenne przygotowania, mam już bulwy begoni na taras, czasu brak żeby je w donice powsadzać, mam też bulwy canny chyba 20 szt, tez czasu brak na wsadzanie, ale mam nadzieje że niebawem dzień będzie dłuższy i pogoda pozwoli na przygotowania do wiozny na dworze to sie będzie działo.
Za tydzień mam zabieg z Filipem - usuwanie migdałków - boje sie jak diabli, ale pocieszam sie że ma byc już tylko lepiej.
no dobrze...szopce daję spokój...ale ta rabata przed domem mi spokoju nie daje....
potrzebuje pomocy w doborze roślin do rabat przed domem...ta którą robiła w tamtym roku nie podoba mi sie i nie była chyba do końca przemyslana (moja pierwsza w życiu)
chodzi mi o te miejsca na różowo
w realu
jedna strona -ona głównie cienista jest
i druga, na której jest już rabata, ale nie zadowolona jestem
klon teraz niewygląda...po zatym ta rabata za ciemna jest...tam troszkę więcej słońca niż po przeciwnej stronie, ale myslę że cieniolubne poradziły by sobie też..a później ku zachodowi na dom się chowa i dlatego przy szopce po poł jak na patelni
wkleję jeszcze propozycje Gosiaka...tak dla przypomnienia
podobają mi się te horti, rozjaśniłyby...co o tym myslicie?
chciałabym żeby to też jakoś pasowała do tej mojej mizernej reszty
pomysł rewelacja, a ja właśnie posprzątałam wszystkie walające się rurki (bałaganiarzom domowym nigdy sie nie chce ich wyrzucić ; na pewno wykorzystam na pomidory
Aniu, wiata jest akurat nasza, Mąż zbudował ją jako tymczasowy garaż. Potem posialiśmy tą trawkę dla naszych dziewczyn i wiata przyjęła funkcję drewutni i rupieciarni. Wyrok na nią zapadł już w zeszłym roku, ale M nie zdążył usunąć wszystkiego. Mój Tata to taki zbieracz różności, zawsze mu się coś przyda. Zdarzało się, że my coś zepsutego wyrzucaliśmy, a on wyciągał z kubła i naprawiał albo przerabiał na coś innego. Fajnie, że wiele potrafi naprawić i nawet sam skonstruować, ale przechowywanie tych wszystkich przydasiów jest uciążliwe. Jak się potem okazało, ile kosztuje pozbycie się chociaż części jego zbiorów, to możnaby za to spokojnie jakieś nowe urządzenia kupić...
A o powiększeniu trawniczka cały czas myślimy, no i o ścieżkach... Mamy troszkę takich starych zwykłych chodnikowych płytek. Nawet myślałam, żeby je tak luźniej w trawce poukładać... Zobaczymy, na razie "burza mózgów" i wszystkie możliwe pomysły analizujemy.
Dzięki za zdjęcie!
A te to chyba posadziłam...... no właśnie poszłam szukać... kiedy posadziłam.. po fotach..... i hura, znalazłam nawet nazwę Odpowiedź będzie full profesjonalna..... posadzony w 2010, nazywa się PRETTY ELLEN WHITE
To jego pierwsze kwitnienie w 2011
Latem mi chorował i zdychał, ale dosypałam mu skorupek jajek coś na grzyba ..... i rok później...
A w tym siedzi pod śniegiem..
Dokupiłam sobie ciemierników, bo nie dość ,że wcześnie kwitną to baaaardzo długo ) Mam inne ale głupio posadzone , nie mam jak wykopać wiec dogorywają... ale wiosną będę mieć kolejne
Grzyby
są przy 4 krzakach porzeczki jutro jajecznica
A mnie w tym roku nie udało sie spotkać smakowitej Płomiennicy zimowej, zimówką aksamitnotrzonową również zwaną
Wypadałoby soldniejszy rekonesans zrobić
Basiu one są u mnie na ogrodzie
Wiem, Aniu, wiem. Już w ub.r. na porzeczkach ci owocowały.
Ja szukam ich w pobliskim parku.
Wyobraź sobie, że właśnie dzisiaj na kępkę trafiłam. Zmrożone całkiem i brudne bardzo były, ale i tak je zabrałam, porządnie umyłam i... usmażyłam z jajkami
Wiem już gdzie rosną i co roku będę tam zaglądać
A to na przegapioną 500
ja dzisiaj po obiedzie zebrałam, włożyłam do lodówki, jutro będą na śniadanie z jajkiem i szczypiorkiem