Basiu, w poszerzaniu rabaty przeszkodził mi mróz, który utrzymuje się kazdej nocy. Zdążyłam pociąć darń na kawałki, ale nie udało mi się jej usunąć do końca. Pomimo, że dni są słoneczne, ale ciągle na tyle chłodne, by rozmarzła ziemia. Trawki wyczesane, bo ze środka każdej kępy wyrastają już zielone źdźbła. Tawuły też przycięłam 5 cm nad ziemią. Tym roślinom mróz nie straszny. Powodzenia.
Dalie, mieczyki, jeżówki, pluskwica, irysy syberyjskie, tawułki arendsa, konwalie, amarylisy, rdest black field, serduszka wspaniała i okazała, piwonie, jeżówka pallida. Taki mix bylin w kapersach i trochę cebul i jeszcze jakieś trawy były w kapersach, na pewno molinia. A także w balotach róże, ale tym się nie przyglądałam, krzewy typu pigwowce, tawuły różne, jaśminowce, forsycje, tamaryszek.
Ale 40cm jest między cisem a tawułą. Tawuły idą do przesadzenia, a na ich miejsce rozplenice. Chodziło o to czy pomiędzy cisy - a rozplenice wsadzać np.cebulowe
Cisy mają wycięte duże kwadraty, a wysciółkowałam je korą,ale dobrze tego nie widać na zdjęciach. Tawuły raczej przesadzę,a w ich miejsce myślałam sadzić trawy.
Super na słońcu daje radę rozplenica Red Head. Sadziłam ją koło lipca, a już tak się rozrosła że można drugą sadzonkę robić
Mam dzieci,ale nie takie malutkie 8 i 10 lat to już słuszny wiek
Ewa dziekuje bardzo . nie wiem tylko czy wcisnę tam 5 drzew .Zrobiłam taką symulację , 3 świdośliwy w srodku w odstępach 2 metrowych . po bokach trzmieliny , no chyba ze tam nigry ?
pod płotem 2 tawuły wczesne , w rogu z prawej 1-2 hortensje .miedzy drzewkami cos zimozielonego, pewnie na cisy postawie, no chyba ze buksy przeniosę, mam gotowe kule .
Jaki masz tam odstęp ? patrzac na foto wydaje mi sie, że troche tam ciasno, rozplenice spore rosną / może poszerzyc rabatę i wtedy dać pas np kocimiętki , która bedzie kwitła zanim rozplenica podrośnie , natomiast miedzy cisy a rozplenice dac cebulowe .
Tu widok drugiej strony, przed cisami są tawuły japońskie ,które wymienię prawdopodobnie na rozplenice, aby utrzymać taras w jednakowym stylu... Czy pomiędzy cisy , rozplenice warto posadzić coś kwitnącego? Czy to już będzie przesada?
O bardzo dziękuję za info. Ja na razie na słoiki z patykami mam założone podziurawione woreczki foliowe. Listki już właśnie puszczają.
Widuję tego pana i już w tamtym roku go prosiłam, żeby nie przycinał, bo te krzewy kwitną na tych wycinanych gałązkach. W odpowiedzi usłyszałam, że ma polecenie ze spółdzielni, żeby było schludnie przycięte i nie było dyskusji. Teraz chyba trzeba się zwrócić do osoby zajmującej się tam zielenią i może to by coś dało.
Aż przykro patrzeć. Ale się nie poddam, bo zaczęłam obsadzać przed blokiem i może dadzą się w spółdzielni przekonać, że będzie dużo ładniej jak przytnie po kwitnieniu - jeśli już musi być przycinane.
Wczoraj cały dzień padał mokry śnieg. Miałam nadzieję popracować w ogrodzie, ale pogoda sprawiła psikusa. Dzisiaj dla odmiany błękitne niebo, słońce i niewielki wiaterek. Od rana biegam z sekatorami i nożycami. Prześwietliłam porzeczki czerwone, czarne, aronię i agrest. Przycięłam derenie na brzozowej, barbule i tawuły japońskie. Przed obiadem zdążyłam uformować kulki i owale na małych tujkach. Przygotowałam sobie Pinvit, Florovit i żelazo. Po krótkim odpoczynku zrobię oprysk dolistny rodkom wg przepisu Bogdzi.
Dla przypomnienia
w szklance odmierzamy po 2cm każdego ze składników na każde 10 l wody. Jeśli opryskiwacz ma 5 l to po 1 cm.
Oprócz rodków opryskam też pierisy, kiścienie i tujkowe kulki. Kiedy już na dobre się ociepli tą samą miksturę zastosuję doglebowo.
Forsycja Maluch zbiera się do kwitnienia!
To kwitnienie lawend w listopadzie nie jest już pewnie spektakularne.
Hortensjom bukietowym mrozy nie straszne. Spokojnie można je ciąć.
Stare liście truskawek stanowią warstwę chroniąca "serce". Z ich czyszczeniem lepiej zaczekać do ustabilizowania pogody, gdzieś do połowy marca. Przy okazji czyszczenia podsyp je granulowanym obornikiem.
Ta...walec ma wielką moc- przy wałowaniu wpadłam w poślizg na tej trawiastej glinie i o mało nie zostałam stratna na urodzie.
Haniu, wyrzucam z siebie, wyrzucam, ale może niekoniecznie tu, bo za dużo słów niecenzuralnych używam przy tym wyrzucaniu
O cięciu lawend po kwitnieniu słyszałam, ale mam problem taki, że u mnie kwitną do listopada i wydaje mi się, że to nie jest moment na cięcie - dobrze myślę?
A o hortensjach nie myślałam, bo wydaje mi się, że u mnie za wcześnie (minus 4 ma być w nocy jeszcze w nadchodzącym tygodniu), ale może... W końcu krzywdy raczej im nie zrobię???
U mnie do pąków na forsycjach jeszcze droga daleka...
Dziś pocięłam tawuły (sztuk trzy )) i kilkanaście pęcherznic - bez przyjemności większej bo zimno i ponuro, ale chciałam się choć trochę poruszać Jutro czekam na słońce
P.S. Czy truskawkom już można wycinać/obrywać stare brązowe liście czy to za wcześnie?
P.S. (2) Praca z walcem może być oczyszczająca przy odpowiednio bogatej wyobraźni
Wczoraj podziałałam dość ostro, przycięłam hortensje, tawuły japońskie, wyczesałam trawki kostrzewy siwej, no i kręgosłup zbuntował się. Zajęło mi to prawie 6 godzin, z dwoma kawami wystygniętymi...
Witam Cię Klaudia u siebie. Ja jestem z tych niezdecydowanych W pierwszej kolejności planuję przedogródek jest to strona zachodnia, a więc dużo słońca. Plany w głowie są, muszę przelać je na papier. Napewno będą linie proste, to wiem napewno Trawy, rozchodniki, szałwia omszona, tuja kulka Danica. Myślałam też o berberysach (kolumnowych). Chciałąbym już coś porobić, Ehhh, pogoda
Też uważam , że nie ma się zupełnie czego wstydzić piękny dom i rabaty już z zimozielonym tłem do dalszego obsadzania, bylinami czy kwitnącymi.
Pamiętaj , że ta pora roku jest najgorsza i ja zawsze też mam spadek , że w sumie to masa roboty i brak efektu itp.
Moje pierwsze pomysły do Twojego przegródka limonkowe berberysy, ajkaś azalia, ja osobiście uwielbiam tawuły bez obsługowe piękne w liściach i kwiatkach .
Ale to Ty nam opowiedz jakie jakośliny i kolory lubisz i dziewczyny napewno zrobią ci piękny plan ułożenia.
Czy Ty masz jakiś sprawdzony środek na tą szatańską ćmę bo ja najpierw zbierałam a widządz że nie daję rady pryskałam 2-a razy i nie bardzo pomogło -mało tego one mi zeżarły nawet tawuły rosnące obok.