Irenko, One były zawsze później od niebieskich, a tym razem białe są, a niebieskie w powijakach. Ale niech błyśnie słońce,m i te sie wynurzą. Może to od wody zależy? Białe dostały solidny prysznic. a niebieskie minimalnie, tylko kurz zmyłam.
Hortensja omszona. Bardzo mi się ona podoba, jednak nie wygląda na zdrową
Wiele osób podpowiada, ze te kamienie to fatalny pomysł, więc kombinuję jak zmniejszyć to cierpienie roślinek i zaczęłam odsuwać kamień od roślin i kładę korę. Czy ma to sens?
Ewa, widziałaś te cebule, że zgniły? Ja niestety się nie znam na tulipanach, więc dużo nie pomogę. Mam je pierwszy raz u siebie i na moje oko wygląda, że wszystkie wyszły. Co dalej z nimi będzie, to nie wiem, bo ma jeszcze padać przez 10 najbliższych dni...
Zobacz sobie u Danusi w "Naszej Anglii" - wrzuciła nowe zdjęcia, ma szachownicę, wygląda bajecznie! Piękny kolor, no i podobno szachownice lubą podmokły teren, ale to jest do sprawdzenia.
proszę o pomoc w ustaleniu co jest powodem że w niektórych miejscach trawa ma taki żółtawy odcień i nie za bardzo chce rosnąć. Trawa siana mniej więcej na początku października, na rozsypanej i wyrównanej ziemi torfowej, w różnych miejscach może być jej różna ilość. Trawa to Fertile Uniwersalna, wykiełkowała jeszcze przed zimą ale przez opady w niektórych miejscach ziarenka wypłukało, ziemia opadła no i trzeba było teraz ziemi dosypać i dosiać, dosypałem też trochę (starałem się równomiernie) nawozu takiego do załadania trawnika. W niektórych miejscach trawa ta która już była wcześniej wystrzeliła w górę, nowe ziarenka jeszcze nie wykiełkowały ale to żółte zabarwienie było już wcześniej po zimie. Trawa była już koszona przed tym dosiewaniem. Nie wiem czy za nisko kosiłem, bo gdzieś czytałem że to też może być powodem, czy może za mało nawozu, tak jak pisałem wcześniej w niektórych miejscach tej ziemi torfowej może być mniej na głębokość. Co zrobić żeby wszędzie była taka ładna i zielona oraz rosła tak samo.
Basia tak cienkie, grube zdziczałe, które dawały małe kwiaty - obciąć przy samym dole, nawet w ziemi wycinałam, żeby nowe miały jak najwięcej miejsca. Możesz jeszcze teraz ten zabieg pielęgnacyjny zrobić
Artemis - moją ulubienicą nie jest, ale: maa ładny kolor kwiatu, pachnie, powtarza kwitnienie, nie choruje. Nie tworzy ładnego pokroju krzewu, śmieciuch płatkowy - staram się ścinać kwiatostany zanim płatki opadną.
Ewuś, jak miło, że wpadłaś. Nawet miałam do Ciebie pisać z prośbą o pomoc
Ten klon ma zmienny kolor liści, co roku mnie zaskakuje, czasami dostaje też fioletu. Przeglądnęłam różne stare zdjęcia (czerwiec/lipiec/sierpień), ale nie mam żadnego, które by go fajnie pokazało. Już go nie przesadzę, zbyt długo u nas rośnie, więc w tym momencie zależy mi, żeby jak najlepiej go połączyć z tą rabatą, stąd pomysł na 'Lavender Ice' obsadzoną ciemno fioletowymi/bordowymi roślinami (jako kontynuacja ulistnienia klona). No i dodatkowy atut, że ona niziutka jest, a taka właśnie będzie mi tam pasować.
'Lions-Rose' na zdjęciach, które dzisiaj przeglądąłam ma jednak morelowo-żółty środek, a tego chcę tutaj uniknąć. A może lepsza byłaby jakaś niziutka róża biała/kremowa z różowym rumieńcem? Tylko nie mam pojęcia co by to mogła być za odmiana?
Baaardzo ładne te Twoje czekoladki, jak na internetowe zakupy i w porównaniu do tego, co ja ostatnio dostałam. Na razie wszystko, co ostatnio kupiłam jeszcze pod ziemią i tylko liczę, że to chociaż żywe?
No więc po ostatnich zakupach domówiłam floksy w formie sadzonek korzeniowych, bo to jest przynajmniej tanie i nie liczę na petardy, dam im czas
Za to faktycznie, na tle szkółek wysyłkowych, nieźle wychodzą stacjonarne - ceny są różne, jakby niektóre zapomnieli zmienić od zeszłego roku, ale przynajmniej widać, że coś wychodzi już z ziemi.
U mnie największa kępa ostróżki padła kiedyś po dosypaniu dolomitu - myślałam, że to ja ją zabiłam, ale wychodzi na to, że one tak mają
Mam gaure w kilku miejscach, która posadziłam w zeszłym roku miałam dużo siewek z tych samych co tobie dałam. Sprawdzę czy odbiły. Mirka ta duża co ma już odrosty to stary krzak. Pewnie dobrze zakorzeniona ma palowy korzeń więc tak szybko nie przemarznie.
Na zimę odkryłam liśćmi brzozy i choina to wszystko. Już odkryłam.
Martwię się ta różowa. Trudno jak nie odbija zamówię następne.
Pod krzakiem jest dużo młodych sadzonek o ile odbija to posadzę do doniczek.
Taka piękna ostróżka mi wyginęła nie widzę żadnych śladów odbicia. Szkoda inne odbiły.
Prześliczne masz ciemierniki
Ten szczególnie wpadł mi w oko. Znasz może co to za odmiana?
Ciekawa jestem czy one Ci się sieją?
U mnie te zwykłe mają siewki a jeden orientalny niestety nie chce się rozsiewać - w ubiegłym roku próbowałam zapylić pędzelkiem ale niestety bez rezultatu. W tym roku kupiłam kilka orientalnych korzystając z wyprzedaży w O. Niestety nie są tak zjawiskowe
Czytam że zastanawiasz się nad obwódką kwiatową bardziej odporną na połamanie kwiatów
Polecam lobelie (białe lub niebieskie) oraz smagliczkę (biała lub różowa)
Żeniszek też jest dość odporny na łamanie
Przeszłam się po ogrodzie mimo deszczu. Brakuje mi bardzo grzebania w ziemi. W niedzielę pogoda ma być ładniejsza więc może będzie lepiej. Kilka kwiatów zostawiam