Haniu, Łucjo, Małgosiu - maj jest tak intensywny we wszelakie prace, że oddech złapać trudno. Dopiero teraz zaczynam obsadzać donice pelargoniami, muszę uzupełnić zioła. Jak szklarnia to i otoczenie, bo zmiany musiały być, aby wygodne dojście do wody nagrzanej było, przestawiłam jedną skrzynię, ułożyłam płyty i cegły. Na szczęście mam materiał, tylko te płyty betonowe pół na pół metra strasznie ciężkie są

Cały czas lewa strona ogrodu czeka na budowę, na dniach chyba odbierzemy projekt ze starostwa i coś drgnie. Jak stanie budynek gospodarczy, to dopiero okaże się, czy lokalizacja szklarni wpisze się w całość

A póki co walczę
i świeżutka dalia, zgodna odmianowo, z wysadzanych wcześniej w domu