Kasiu, chcę mieć tym razem wszystko przemyślane. Dobrze się składa że działka jest na 2 poziomach. Na stoku i w dołku będę miała kury i maliny i piwniczkę i kompostownik i zaplecze. I pewnie ogrodzę ten kawałek.
Na górce będzie dom i ten żywopłot, a reszta schowana za domem (rabata z owocowymi którą planuję). Szklarnia. Warzywnik.
I elegancki prosty przedogródek. Mało pracy z przodu, na zapleczu mogę sobie poużywać i nie będzie widać mojego bałaganu
To fakt, pomidory będą pewnie o miesiąc wcześniej niż gruntowe.
Moje Giardiny też się zabrały, ale nadal poniżej moich oczekiwań, przecież mam je już 3 lata.
Albo sadzonki były kiepskie, albo mają zbyt ciężko pomiędzy grackami.
Ewa, szkoda klona i bukszpanów, ale jak to mówią przyroda nie lubi pustki a tym bardziej ogrodnik - zaraz coś dosadzi.
U mnie też mróz wespół z nornicami dał czadu roślinom. Widzę że powinnam już coś pozmieniać na rabatach, ale ten rok był za "szybki" - zima i od razu lato. Nie dało się ogarnąć wszystkiego. Może w przyszłym roku. Nie stresuje mnie to jednak
Ewa super masz pomysły, bardzo mi się spodobała łąka azaliowa z trawami i czosnkami
Kącik z kamiennym stołem, placyk granitowy, szklarnia...czekam u siebie, że może kiedyś mi się uda taką szklarnię mieć....skrzyneczki mam już 4 zapełnione nie tylko ziemią...wreszcie
Rukolę tnę nisko jak zaczyna przerastać nie skonsumowana, może dlatego nie wysiała się. Przekwitłe kwiaty scabiozy wycinam, podobnie jak wielu innych, ponieważ to jedyny sposób na kontrolę niechcianych siewek. Jednak niektóre rośliny i tak mają nade mną przewagę
Pytasz o Dianę, tzn?
Kilka obrazków
Mireczko, właśnie biegam z kolejnymi dokumentami do budowy. Nad otoczeniem szklarni popracuję jeszcze w wolniejszym czasie. Śpiewa podczas silnego wiatru, jest odsłonięta z lewej strony, jak stanie budynek gospodarczy, powinna się wyciszyć. Trzeba wybrać jej zaciszne miejsce.
Dalie ładnie kiełkują, te podpędzane powoli szykują się do kwitnienia. Obsadzania donic nie skończyłam, dziś pada mocno, jak wczoraj podlałam wszystkie rabaty Mam nadzieję, że i u Ciebie wreszcie spadł deszcz.
Chyba muszę przestać wchodzić na O. Jak widzę te fronty robót .....
Jakaś budowa się szykuje. To otoczenie szklarni cudne. Zmartwiło mnie że szklarnia śpiewa nie wiem czy bym to zniosła a sąsiedzi hmm.
Dalia nie mogę, ja dziś też doniczki obsadzałam no bo jak przetrwać lato bez jednej fuksji czy pelargonii?
U mnie wiele się nie dzieje - podlewam.
Ewo, a zdjęcia moje troszkę przekłamują (zaklinają) rzeczywistość. Szklarnia ma prawie 14 m2 (po zrobieniu podłogi można tam uprawiać 24 pomidory, ale ja wsadziłam papryki, więc pomidorów jest mniej). A co Mira miała dla mnie (idę zapytać)?
Widziałam u Ciebie cudowną kolekcję takich garnków, moja skromna:
Mariolka, tyle się u Ciebie dzieje na rabatach, nie można się oderwać i jeszcze ta szklarnia w tle, a te kwiaty na stałe też podziwiam.
Czy na tym widoczku u góry to jest Diana?
Ta bylinowa rukola, którą masz strasznie się sieje, u mnie wygrała z werbeną.
I na scabiosę również uważaj, wysiała mi się dość gęsto w doniczce, w której zimowała.