Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Mój azyl na wichrowym wzgórzu 23:04, 14 sty 2019


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Anitka napisał(a)
Ogrodówki zwykle kwitną na zeszłorocznych pędach. Ścina się tylko uszkodzone pędy lub przemarznięte oraz zaschnięte kwiatostany, bo pod pierwszą parą liści są ukryte uśpione pąki kwiatowe.
Zaskoczyłaś mnie Anitko tą informacją, że "pod pierwszą parą liści są ukryte uśpione pąki kwiatowe" Nigdy nie zwróciłam na to uwagi, ale myślałam, że te ukryte pąki mogą być na całej długości łodygi. Pisząc pod pierwszą parą liści masz na myśli pierwsza od końca łodygi? Jeżeli tak, to chyba trochę za bardzo się rozpędziłam obcinając późną jesienią przekwitnięte kwiatostany ogrodówek razem z tą pierwszą parą liści

Anitka napisał(a)
Chyba nie mam sensu, bo wiele gatunków dżdżownic, występujących u nas naturalnie woli poszukać sobie czegoś do jedzenia w ogrodowej ziemi. I nawet z kompostownika szybko uciekają. Wrzucanie do kompostownika zwykłych dżdżownic, wyłapanych w ogrodzie może być nieskuteczne.
W moim kompostowniku są tylko zwykłe ogrodowe dżdżownice. Gdy kilka lat temu zakładałam kompostownik to starałam się każdą napotkaną "bezrobotną" dżdżownicę wrzucić do kompostownika. Przyznam, że obecnie mam ich w kompostowniku chyba tysiące - w świeżo robiącym się kompoście aż się od nich roi Fakt, że chyba bardzo szybko się rozmnażają bo najwięcej jet takich niewielkich. Do materii na kompost dodaję drobno porozrywaną, namoczoną tekturę - a to celuloza przydatny materiał na kokony (domki lęgowe dla dżdżowniczek)
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 17:09, 14 sty 2019


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
A wiesz co wymysliłam? Że na wiosnę położę worek na noc na ścieżce w brzeziniaku, bo w niej dżdżownic masa, na drugi dzień wyzbieram i wpuszkę w kompostownik


Chyba nie mam sensu, bo wiele gatunków dżdżownic, występujących u nas naturalnie woli poszukać sobie czegoś do jedzenia w ogrodowej ziemi. I nawet z kompostownika szybko uciekają. Wrzucanie do kompostownika zwykłych dżdżownic, wyłapanych w ogrodzie może być nieskuteczne.
Ja mam kalifornijskie.

Miałam Ci dać, ale wiesz, że ja cały kompost wyrzuciłam w ataku paniki. Wybrałam tylko jakąś cześć - muszą się namnożyć.
Osiedlowy ogródek 13:18, 14 sty 2019


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
A kompostownik ma być cały sezon zasłonięty? Jeśli tak to ja też za cisami. Szmaragdy tam odpadają. Tylko nie do końca jestem za tymi stożkami w tym miejscu, bo one nie zrobią "plecków", musiałyby jeszcze dostać same coś w plecki. Bardziej ekran cisowy tam widzę a przed nim byliny.

Strój super wyszperałaś
Mój azyl na wichrowym wzgórzu 22:44, 13 sty 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89037
Do góry
A wiesz co wymysliłam? Że na wiosnę położę worek na noc na ścieżce w brzeziniaku, bo w niej dżdżownic masa, na drugi dzień wyzbieram i wpuszkę w kompostownik
Ogród z rzeźbą 16:49, 12 sty 2019


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
mrokasia napisał(a)
Kiedyś przestawialiśmy kompostownik. Okazało się, że jest tam gniazdo kreta i małe kreciki. Mój eM, mimo że pomstował na kreta, który zrył nam działkę, troskliwie wyniósł całe gniazdo do lasu...


Wróg? A wróg! Ale swój! Na własnej krwi wyhodowany!
Ogród z rzeźbą 09:47, 12 sty 2019


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
Do góry
Kiedyś przestawialiśmy kompostownik. Okazało się, że jest tam gniazdo kreta i małe kreciki. Mój eM, mimo że pomstował na kreta, który zrył nam działkę, troskliwie wyniósł całe gniazdo do lasu...
Za drzwiami do ogrodu... 23:17, 11 sty 2019


Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 9308
Do góry
Muszelko,Dorotko,Ewo ,Sylwio cieszę się że podobają się Wam te zmiany w moim ogrodzie Dzięki podpowiedziom Ewy i Asi ,mogłam ruszyć z pracami skoro wiosnyA dzięki obrazkom z waszych ogrodów i dzieleniu się przez Was doświadczeniami,klarowały mi się plany co do roślin ,którymi wypełniałam nowe rabaty i dopełniłam te które już były.Włożyłam przez ten ostatni rok wiele pracy i serca.Jestem też dumna z ema który jakoś wytrzymał,te wszystkie moje "wymysły", poświęcił tyle trawnika...,nie mówiąc już o wykonaniu płotu ,placyka,czy przesuwaniu domku i rozpoczętych prac z nawadnianiem...Z syna,który odkrył w sobie zdolności stolarskie, przesadzał też kilka srebrnych świerków, przeżucał kompostownik i przesiewał kompost(kochane dorosłe dziecko!) i był często zatrudnimy w roli operatora taczki,nie mówiąc już o wożeniu mamusi po szkółkach( oczywiście już nie taczką!Mimo,że dziwią się po co mi to wszystko? I po co to robić jak zaraz będę chciała znów przerabiać, to myślę,że w duchu są też dumni z tego !A przecież już takich dużych przeróbek nie będzie,nie? ;D Potem już tylko kosmetyka Dobrze,że choć tu na O.nie czuję się jako jedyna której ciągle mało tego piękna w koło. I mogę dzielić tą radość,którą daje mi to dążenie do niego.Choć w koło,też już wiele osób podziwia to co robięTylko ciągle jeszcze dziwiąc się,że poświęcam tyle czasu i siły.A przecież dla mnie mimo wszystko to relaks,odskocznia od pracy,domowych zajęć i stresów
ogród (nie)Mocy 08:08, 11 sty 2019


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Doro19 napisał(a)


Myślałam, że tylko ja jestem takim świrem i nikomu się nie przyznaję, że mam skrzynię plastikową za rogiem na balkonie do wyżej wymienionych celów. I też przy weekendzie siup na kompostownik na działkę. Już ze dwa lata tak A młynek w zlewie niemal bezczynny...
Tak w ogóle to przyznaję się, że podglądam i kibicuję. Doświadczenie jeszcze za małe, by się wbijać w dyskusję. Pozdrawiam


hehe, uderz w stół, a nożyce się odezwą..jak widać nas normalnych inaczej jest więcej!
ogród (nie)Mocy 20:38, 10 sty 2019

Dołączył: 22 mar 2017
Posty: 19
Do góry
Zana napisał(a)
No, ale jeżeli aksamitki były z nasionami to będziesz potem miała aksamitkowe pola na rabatach.
Ja to już jestem tak walnięta z tymi odpadkami, że wszystko co się nadaje na kompost składuję w wielkiej torbie na balkonie. Teraz jest zimno, to tam nic nie gnije i nie butwieje, tylko się ładnie składuje. Przy okazji tzw. kontrolnego wyjazdu na działkę wszystko wyląduje w kompostowniku. Przez cały grudzień zbierałam tak samo odpadki i wywiozłam na początku stycznia. Sporo mi się tego uzbierało.


Myślałam, że tylko ja jestem takim świrem i nikomu się nie przyznaję, że mam skrzynię plastikową za rogiem na balkonie do wyżej wymienionych celów. I też przy weekendzie siup na kompostownik na działkę. Już ze dwa lata tak A młynek w zlewie niemal bezczynny...
Tak w ogóle to przyznaję się, że podglądam i kibicuję. Doświadczenie jeszcze za małe, by się wbijać w dyskusję. Pozdrawiam
ogród (nie)Mocy 16:39, 10 sty 2019


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89037
Do góry
makadamia napisał(a)


Ooo, teraz dopiero doczytałam, że o ziemniakach napisałam to samo co Ty.
Z tymi cytrusami masz oczywiście rację: jak kompostuję skórki po bananach, to nie ma żadnego powodu, żeby po mandarynkach wyrzucać

A o te bokashi chciałam się Cię zagaić na Twoim wątku, jak czytałam co napisałaś o wodzie w oczku. Czy bokashi stosujesz tylko do wody, czy do zakwaszania ziemi też?

Ja nimi podlewałam dwa razy kompostownik i się pięknie szybciutko od wiosny do jesieni przerobił
A i teraz podlewam nimi moją pietruszkę na miseczce w celach doświadczalnych
ogród (nie)Mocy 16:58, 09 sty 2019


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
makadamia napisał(a)


Basiu, już o tym rozmawiałyśmy - kompostownik nie ma prawa śmierdzieć

pamiętam, pamiętam jedynie zapach butwiejących roślin, ale ten da się przeżyć, w końcu to ogród jednak jest, nie perfumeria
ogród (nie)Mocy 16:52, 09 sty 2019


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Dragonka napisał(a)

A kompostownik to planuję umiejscowić miedzy gratami eMa za garażem, tak. Tylko obawiam się czy jednak zapach trochę nie będzie mącił błogiego odpoczynku w Cienistym zakątku?


Basiu, już o tym rozmawiałyśmy - kompostownik nie ma prawa śmierdzieć
ogród (nie)Mocy 16:49, 09 sty 2019


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Maciejko, oddyguję się i ja wiesz, ja też nic mądrego tu powiedzieć nie umiem, dlatego dziewczyny mnie tak uświadamiają i chwała im za cierpliwość!

Anpi mnie się to podoba na Ogrodowisku, moc pomysłów i ludzie potrafią takimi fajnymi pomysłami się dzielić..nawet jak ja nie wykorzystam wszystkiego, to może skorzysta ktoś inny, to jest mega fajne.

Aniu dzięki za Twój głos ja kojarzę ligustr z mojego miasta, mieszkałam na starym osiedlu z początku lat 70 i on tam nadal króluje jako niepodzielny pan żywopłotów

Asiu
, a ja akurat znalazłam na O. cały wątek o nim i jest ktoś, kto nawet potrafi cuda z niego robić, chyba zajmuje się nim prawie zawodowo- nie wiem czy dobrze wkleję link, ale próbuję:

https://www.ogrodowisko.pl/watek/3586-wedlug-wlasnych-pomyslow-ligustr-nie-tylko-jako-ogrodzenie


a Toszka ujarzmia ligustra bo jest przecież Zieloną Czarodziejką, no każdy to już wie Ale przekonujesz mnie do cisa coraz bardziej. Trochę się boję szmaragdów, te moje bidy aż się wygięły pod ciężarem śniegu teraz, przygięło je do ziemi jakby w pół złamane, chyba otrzepywać powinnam? Strasznie rozcapirzone się zrobiły, ciekawe czy się odbiją?

Sylwuś dobrze , że piszesz. Jeśli wiciokrzewy kumają się z mszycami, to się nie polubimy, nie lubię paskud Powojniki są piękne, widzę tu dużo w ogrodach ale się boję czy ja będę umiała takim delikatnym stworzeniem się odpowiednio zająć? Hortensja pnąca jest w kręgu mojego zainteresowania jak najbardziej, zajmuje poczytne miejsce na liście mojej
A kompostownik to planuję umiejscowić miedzy gratami eMa za garażem, tak. Tylko obawiam się czy jednak zapach trochę nie będzie mącił błogiego odpoczynku w Cienistym zakątku?
ogród (nie)Mocy 11:17, 09 sty 2019


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Kompostownik proponowałam w prawym górnym rogu działki (na planie), tam gdzie chcieliśmy przenieść garaż, lecz ku szczęściu eMa nie dało się.
ogród (nie)Mocy 11:16, 09 sty 2019


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Dragonka napisał(a)


Anulka można na Ciebie liczyć, dzięki za podpowiedź, przyda się taki plan baaaardzo Żywopłoty ewentualnie cisowe chyba tylko, bo szmaragdy to szeroko rosną, nie? Glebowo pewnie tez inaczej lubią, więc będę musiała uważać przy przygotowaniu miejsca pod nie. Kompostownik, hmm no tylko gdzie by go tu..?


Rany, 90% ruchu w wątku Ci robię. Chyba powinnam pozwolić innym dojść do głosu

zgadza się, tuje korzenią się płytko i szeroko - będą stanowić konkurencję dla wszystkich roślin w promieniu co najmniej 1m. cisy idą raczej wgłąb. za to tuje są tanie i szybciej rosną.

I teraz tak: jeżeli wybierzesz jakieś niewymagające rośliny, to powinny sobie poradzić nawet z korzeniami tuj. W końcu bez przesady, nawet na Ogrodowisku jest mnóstwo ogrodów z rabatami przy samych tujach i sobie radzą.

Ale jeśli chcesz zostać najskrupulatniejszą ogrodniczką świata i dostać medal z ziemniaka, to możesz zastosować pomysł Christophera Lloyda - wbić w ziemię kawał nierdzewnej blachy pomiędzy żywopłot a rabatę. Dla bezpieczeństwa trzeba by tylko wygiąć górną krawędź, żeby się nie pokaleczyć.
Żeby było śmieszniej, on tak się zabezpieczał przed cisami
ogród (nie)Mocy 11:05, 09 sty 2019


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
Zana napisał(a)
Ja bym widziała taką mniej więcej kolejność na początek:

1. Kompostownik!!!! I to może nawet więcej niż jeden.
2. Warzywnik
3. Przygotowanie miejsca na żywopłoty i ich posadzenie.
4. Amanogawy za garażem, a niech sobie już rosną.

A w tzw. międzyczasie "walka" z glebą pod resztę ogrodu.


Anulka można na Ciebie liczyć, dzięki za podpowiedź, przyda się taki plan baaaardzo Żywopłoty ewentualnie cisowe chyba tylko, bo szmaragdy to szeroko rosną, nie? Glebowo pewnie tez inaczej lubią, więc będę musiała uważać przy przygotowaniu miejsca pod nie. Kompostownik, hmm no tylko gdzie by go tu..?
ogród (nie)Mocy 10:49, 09 sty 2019


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Zana napisał(a)
Ja bym widziała taką mniej więcej kolejność na początek:

1. Kompostownik!!!! I to może nawet więcej niż jeden.
2. Warzywnik
3. Przygotowanie miejsca na żywopłoty i ich posadzenie.
4. Amanogawy za garażem, a niech sobie już rosną.

A w tzw. międzyczasie "walka" z glebą pod resztę ogrodu.


Dobry plan

Tylko czepnę się tych amanogaw przy garażu

Amanogawy mają gałęzie od samej ziemi, co w tym konkretnym przypadku nie jest korzystne: cień od tui i wygoda korzystania z podjazdu.
Dlatego obstawiam jednak tą lub inną jabłonkę kolumnową, która na dole ma pień, a gałęzie wyżej.
Natomiast amanogawę bym widziała np.: przy wschodniej ścianie domu (tutaj pytanie: czy w tym miejscu nie spada na ziemię topniejący śnieg?) i na końcu żywopłotu przed garażem - to są te dwa małe kółka na planie.
ogród (nie)Mocy 10:16, 09 sty 2019


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Ja bym widziała taką mniej więcej kolejność na początek:

1. Kompostownik!!!! I to może nawet więcej niż jeden.
2. Warzywnik
3. Przygotowanie miejsca na żywopłoty i ich posadzenie.
4. Amanogawy za garażem, a niech sobie już rosną.

A w tzw. międzyczasie "walka" z glebą pod resztę ogrodu.
Pszczelarnia 21:04, 06 sty 2019


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Podsumowanie ogrodowe 2018

BYŁO

1. Pod koniec lipca zdecydowałam o zlikwidowaniu starych kompostowników i posprzątaniu "tyłów" będących zapleczem kostki, cegły i innych takich. Do szczęścia potrzebujemy malinowego chruśniaka oraz poziomkowiska.













W ten sposób odzyskaliśmy stare piaskowcowe "belki"



I powstał nowy kompostownik





Wysadziłam ostatnie rośliny a słup elektryczny sam się "wysadził" - złamał pod wpływem uderzenia sąsiedzkiego drzewa i został zlikwidowany.








Z zielonym nam do twarzy - czyli zaczynamy ogrodową przygodę 20:29, 05 sty 2019


Dołączył: 28 gru 2018
Posty: 113
Do góry
Anda napisał(a)
A w którym miejscu kompostownik będzie mniej na widoku?

Ewo, myślę że wizualnie i tu i tu nie będzie raził w oczy. Zwłaszcza że i tak będę musiała go jakoś przysłonić/zacienić, bo poza przedogrodkiem wszędzie mam patelnię. Pytanie, gdzie będzie bardziej funkcjonalny? Niby już coś tam poczytałam, co ma do niego trafiać, ale dalej nie wiem, jak to wygląda w praktyce? Czy częściej będę tam biegała z naręczem chwastów, czy z obierkami?

W kwestii przechowywania podręcznego zestawu małego ogrodnika typu pazurki, łopatki itp. podobają mi się różnego rodzaju skrzynie. Przy okazji można sobie na nich klapnąć i odsapnąć chwilę. Ale to wszystko na razie luźne dywagacje. Pewnie dopiero w praniu wyjdzie, co faktycznie zdaje egzamin, wiec temat otwarty.

Anda napisał(a)
Cienistą rabatę na froncie możesz obsadzić beztrawnikowo hostami, paprociami, kokoryczką, przylaszczkami, hortensjami itp. Pięknych roślin do cienia jest naprawdę bardzo dużo Mech jest super, hamuje rozwój chwastów

Nie ukrywam, że jak już dojdę do etapu doboru roślin, to ładnie się uśmiechnę do doświadczonych koleżanek, bo o ile wyszukać rośliny względem upodobań nasłonecznienia dam radę, o tyle dobór, co z czym będzie się ładnie komponowało przekracza moje zdolności umysłowe

Anda napisał(a)
Na froncie przydałby się również jakiś przysłaniający żywopłocik, bo nie wiadomo, jaki będziesz miała tam widok za parę lat.

Zdecydowanie tak. Cała ta cześć osiedla usytuowana jest na południowym stoku, wiec wszystkie sąsiednie domy z tej strony są wyżej od nas, co jest mało komfortowe jeśli chodzi o prywatność. Podobają mi się promowane na Ogrodowisku cisy, ale na samą myśl o przycinaniu ich mam stresa
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies