Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Pachnący różami, malowany bylinami

Pachnący różami, malowany bylinami

ewsyg 16:45, 07 lis 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12537
Wybrałam się dzisiaj na zakupy dla ptaszków. Zakupy uważam za udane.
Ptaszki moje kochane, cały rok wyjadały mi mszyce i robaki z drzew i roślin.
Tak się cieszę, że jest ich dość sporo u mnie.

Takie fajne domki dla ptaszków są po 19,99



Maja otwieranie z boku, można wyczyścić budkę.



I jedzonko




To chyba za wcześnie na dokarmianie, ale niech się ptaszki przyzwyczajają.



____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
ewsyg 16:49, 07 lis 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12537




To też jedzonko dla ptaków, ale ja je dałam też dla jeża,bo wiem, że gdzieś tutaj u mnie jest.

____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
ewsyg 17:06, 07 lis 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12537
April napisał(a)
Ewo, czy dobrze pamiętam, że masz rosa hugonis? Bo właśnie nabyłam


Jola, ja chyba wcześniej źle skojarzyłam. Tobie chodziło o różę. Ja jej nie mam, to nie mój kolor. Wydaje mi się, że może ja mieć Zuzia.
____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
eda 23:36, 07 lis 2025


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14254
Świetne zakupy Ewcia podziwiam ptaszki mają raj u ciebie
____________________
Ranczo Edy *** Wizytówka
mirkaka 17:21, 08 lis 2025


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11195
A po przeniesieniu ławeczki na czym będą się opierać te roślinki które przy niej rosły?
Też je przesadzisz?
Czy brzoskwinia nie choruje na zgniliznę drzew pestkowych? mam śliwę która na to choruje,
a dziś wycięłam wiśnię która albo miała raka albo tę zgniliznę
Generalnie wszystko trzeba by ciągle na coś pryskać żeby było co zjeść
Ewa, zdrówka życzę
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Dorota321 21:05, 09 lis 2025


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1274
Bardzo lubię jak są zmiany, plany i znów zmiany, wtedy dzieje się w ogrodzie magia. Nowy sezon, nowy zakątek, ścieżka, placyk. Uwielbiam zmiany, mój mąż niestety nie.
____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Eupraksja 22:54, 10 lis 2025

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 279
ewsyg napisał(a)
Skoro już jesteśmy w temacie roślin owocowych, to pokażę Wam moją brzoskwinię odmiany Fruteria.
Zdecydowałam się jeszcze raz zaryzykować z kupnem drzewka brzoskwiniowego, pomimo niefajnych, wcześniejszych doświadczeń. Poprzednia brzoskwinia bardzo chorowała na kędzierzawość i bardzo się zraziłam do brzoskwiń. Kiedy w szkółce znalazłam odporną na kędzierzawość, to zdecydowałam się zaryzykować.

Och, też się zraziłam do brzoskwiń przez tę kędzierzawość, moja mama obrywała swoim wszystkie chore liście, ale ja nie miałam nigdy dość czasu na takie zabawy. Fantastyczna wiadomość, że jest wreszcie odmiana na to odporna! Tyle że teraz w lesie i tak nie mam szans na brzoskwinie, ech...
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
ElzbietaFranka 20:53, 11 lis 2025


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15093
Bardzo mi się podobają te ścieżki. Ja mam wszystko zrobione ok 15;lat temu jeszcze takiej kostki nie było. Teraz też bym inna kostkę dała. Najgorsze to są chwasty w fugach nasiona wchodzą do każdej dziurki.

Piszesz, że pożegnałaś się z niektórymi różami. Też powinnam to zrobić. Zostawić tylko te które są zdrowe.
A ja jak któraś zachoruje pryskam i zaglądam czy zdrowieje. Mam tego dosyć i chyba też zacznę wyrzucać,albo sądzić gdzieś w kącie niech tam spokornieją.
____________________
Ela-Wawa Ela-ptasi-gaj
daszum 23:46, 11 lis 2025


Dołączył: 12 sie 2015
Posty: 4727
ewsyg napisał(a)


Bardzo Ci Danusiu współczuję. Próbowałaś go jakoś odstraszyć?
Moja koleżanka wkładała do tuneli włosy ludzkie i zwierzęcą sierść. Pomogło, wyniósł się, ale nie pytałam, czy wrócił.

Ewo próbowałam.
Kupiłam jakieś specjalne tabletki i wieczorem wrzuciłam do nory.
Rano nora była rozkopana i tabletki na wierzchu.
Przestraszyłam się, że otruję koty sąsiadów, bo to była ich sprawka.
Dałam sobie spokój z chemią tylko lałam do nor hektolitry wody i ustawiałam nad otworem włączoną kosiarkę.
Karczowniki uciekły, ale ponownie wróciły
____________________
Danka Ogród w Klein Kottorz okolice Opola
ewsyg 08:36, 13 lis 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12537
eda napisał(a)
Świetne zakupy Ewcia podziwiam ptaszki mają raj u ciebie


Edytko, muszę im pomóc za tą pracę, którą wykonywały cały sezon ogrodowy.
____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies