Coś tam oglądam w internecie. Może jakąś lilię, żabiściek, osokę aloesowatą, to tak z pływających na wierzchu wody. Jaskier wielki, przęstkę pospolita, ona ma trochę zasłonić kamienia na brzegach, tam jest taka półka zostawiona. Mam od sąsiadki trawę jeżogłówkę, narazie mała ale jest Irysy syberyjskie mam u siebie białe, żółte i niebieskie, to obok oczka ale jeszcze zobaczę, które tam posadzę. Takie inne wokół oczka to mam różne swoje, coś wybiorę. A do wody, tak w głąb, to jakiś rogatek albo coś podobnego. Wyczytałam, że roślin powinno trochę być. Rogatek lub coś podobnego, może sobie z nad wody wyłowię, tylko muszę sprawdzić co można, czy nie jest pod ochroną, by mnie ktoś nie pogonił Nie wiem czy nazw ie poprzekręcałam
Na początek wczoraj była już jedna żaba, ale dziś już jej nie było
Trochę to jeszcze potrwa, bo jednak czasu trochę nam brakuje, ale powoli się uda myślę, że na początek może szału nie będzie, jednak rośliny będą potrzebowały trochę czasu, aż się rozrosną, ale i tak sie cieszę
Najbardziej bałam się, ze rano jakiegoś jeża tam znajdę, ale jest ok. Są dwie deski, tak narazie, gdyby coś tam padło, bo narazie nie ma żadnych kamieni. Potem będzie wypłycenie, takie bezpieczne wyjście.
A narazie jest już woda, jeszcze będzie trzeba trochę dolać. Folia się układa. Dziś dotarła pompka, jest wężyk, woda leci, działa
Prawie całą deszczówkę wlaliśmy z beczek Deski, takie awaryjne dla zwierzątek, potem będą wypłycenia i kamienie. Byłam ciekawa jak Aza będzie się zachować, podchodzi, zaglada z dystansem, raczej bezpieczne omija to oczko. Dobrze, bo nad jeziorem zawsze do wody wchodzi pierwsza, a tu narazie grzecznie, słucha się Odpukać, wystarczy powiedzieć, że nie wolno i idzie sobie na ogród Na początku ją pilnowaliśmy, teraz już sama wychodzi na dwór i jest grzeczna