Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » W moim małym ogródeczku II

W moim małym ogródeczku II

Dorota321 18:40, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Masz dar do dziergania i dekorowania ogrodu smaczkami - nie wpadłabym na to, żeby połączyć kule bezbarwne bożonarodzeniowe z konikami morskimi, wyglądają niczym bąbelki powietrza pod wodą. Cudnie.
Dziękuję czasem połączenie różnych ,, przydasiów,, dobrze się skomponuje.
Przez ten czas jak mnie tu nie było, przybyły kolejne swetry.
Zdjęcia ogrodu z lata, ale robię też na bieżąco.






____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Dorota321 18:47, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
Ewa777 napisał(a)


To już chyba nałóg
Ja też tak twierdzę. Dobrze, że taki, a nie jakiś szkodzący zdrowiu. Uważam, że taniej wychodzi kupowanie wełny niż chodzenie do psychologa i jeszcze swetry zostają.




____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Dorota321 18:52, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
Basieksp napisał(a)
No, będę się powtarzać, masz talent Dziewczyny już wszystko napisały, ja się pod nimi tylko podpiszę I pooglądam sobie wszystko, jeszcze raz
Dziękuję i zapraszam po kolejną porcję zdjęć.





____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Dorota321 19:02, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
ajka napisał(a)


Dziękuję za odpowiedź, nie jestem w stanie chować rojników na zimę, zobaczymy czy sobie poradzą. Przekwitłe rojniki już usunęłam. Na razie podoba mi się to rozwiązanie co mam. Oby tylko okazało się trwałe.

PS. Sweterki jak zwykle piękne.

Co to za niebieskie kwiatki o tej porze roku? Jakieś chabry?
Ja już swoje rojniki zaczęłam znosić do altany. Moje są w większości w glinianych doniczkach, a one nie lubią być na deszczach, bo mi się rozsypują od wilgoci.
Te niebieskie kwiatki to chabry, ale niestety sztuczne. Ja w tym roku poszłam na łatwiznę i mocny kolor. Dobrej jakości były i nawet nie spełzły przez ten sezon, pewnie w przyszłym roku też je wykorzystam.



____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Dorota321 19:14, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
Margo2 napisał(a)
Dorotko, nie moge sie napatrzeć na Twój ogród i na sweterki.
Czym Ty karmisz swoje róże, że tak pieknie kwitną.
U mnie to bida z nędzą.
Jak się czujesz?
Pijesz sok z buraka?
Podobno przy chemii dobrze wpływa na wyniki
Dziękuję za miłe słowa i wsparcie, nie mogę pić soku z buraka. Mam po nim tak jak poparzone w ustach. Wyniki krwi spadają, raz nie dostałam chemii, bo były za słabe. Czuję się zmęczona, ale funkcjonuję prawie normalnie. Nauczyłam się odpuszczać, nie wszystko mam zrobione na czas. Mam zaległości w ogrodzie, w domu i na Ogrodowisku, za to swetrów mam całą szafę
Róże dostają obornik wczesną wiosną, one tak kwitną tylko raz, słabo powtarzają kwitnienie, ale u mnie żółty piach jest, tyle, że wzbogacany przez lata kompostem.




____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
Dorota321 19:22, 18 paź 2026


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 1463
GorAna napisał(a)
Dorotko, zostawiam serdeczności☺️
Jak się masz?
Dziękuję za zainteresowanie. Staram się funkcjonować normalnie, ale są dni, że przydało by się mnie podpiąć do dobrej ładowarki, żeby mi dodać energii. Teraz mam chemię co tydzień, organizm nie nadąża się regenerować. Wyniki krwi spadają, można tylko leukocyty podnieść zastrzykami, reszta zostawiona.




____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
MagdaLenka 20:17, 18 paź 2026


Dołączył: 30 mar 2023
Posty: 2456
Dorota321 napisał(a)




Dorotko, to jest niewiarygodne, co Ty wyczyniasz z tej wełny. Oczy mi wychodzą z orbit na widok tak misternego zdobienia...

Trzymam kciuki za poprawę wyników badań.
____________________
MagdaLenka Kraina spełnionych marzeń
hankaandrus_44 20:32, 18 paź 2026


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7961
Dorotko, podziwiam misterną robotę przy sweterkach. Ja znam tylko podstawy dziergania, a u Ciebie mistrzostwo świata! Masz wyobraźnię i z zastosowaniem wełny, i w ozdóbkach z betonu, i nie tylko. Szacunek, bo przy takiej chorobie, to niejedna osoba tylko mrugałaby i ręką, nogą nie ruszała, a Ty, udowadniasz, że taka choroba, przy dobrym nastawieniu, może nas zostawić w spokoju. I tego Ci życzę, teraz i na długie lata. Zdrowiej i pokazuj dalej swe prace. Bo one są nie pow ta rzal ne. Gratulacje zostawiam.
____________________
Sezon 2017-u Hanusi {ogrodek hanusi jeszcze jeden sezon 2016}
Joku 20:47, 18 paź 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14388
Jak pokazujesz swoje swetry to ciągle się zastanawiam gdzie ty je mieścisz . Trzeba przyznać że jesteś bardzo urodziwą modelką .
Największe wrażenie zrobił na mnie zestaw miodowo - brązowy.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
GorAna 12:05, 20 paź 2026


Dołączył: 30 sty 2013
Posty: 16888
Dorota321 napisał(a)
Dziękuję za zainteresowanie. Staram się funkcjonować normalnie, ale są dni, że przydało by się mnie podpiąć do dobrej ładowarki, żeby mi dodać energii. Teraz mam chemię co tydzień, organizm nie nadąża się regenerować. Wyniki krwi spadają, można tylko leukocyty podnieść zastrzykami, reszta zostawiona.




Dorotko, trzymam kciuki za przetrwanie tego chemicznego maratonu.
Po, przyjdzie czas na regenerację. Bądź dobrej myśli
Nie wiem który sweter ładniejszy, każdy dopracowany w szczegółach do perfekcji
O modelce nie wspomnę, bo moim zdaniem gotowa ci Ona na modowe wybiegi
Pozdrawiam serdecznie ☺️
____________________
Ania Wizytówka **** W kamiennym kręgu od początku
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies