Uwielbiam bób i jak jest świeży to jem gotowany.
Słyszałam, że pyszny jest z masłem, czosnkiem i koperkiem.
Ale bardzo często też w zimie kupuję bób konserwowy w puszce i robię również sałatkę, ale z ciut innym składem: Bób marynowany, brokuł podgotowany podzielony na różyczki,
pestki słonecznika prażone na patelni, cebula czerwona, ogórek zielony, koperek, łyżka majonezu i reszta śmietany. Pycha! Myślę, że ze świeżego byłaby jeszcze lapsza.
Słyszałam też, że pyszny jest z masłem, czosnkiem i koperkiem.