Nowy dzień, nowy epizod z agentem...
Wczoraj miał mi przysłać info nt czynszu stawek funduszu remontowego i kosztów ogrzewania.
Obiecał telefonicznie o 9 rano. Cały dzień cisza, zignorował smsa po południu.
Dziś dzwonię o 9tej, nie odbiera. Wysłałam sms-a, cisza.
Rozumiem że ogłoszenie nieaktualne? Czy gość nie żyje? A może po prostu mnie ignoruje z jakiegoś powodu - pięć sekund na sms-a np "oddzwonię", czy "ogłoszenie nieaktualne" - tylko że jeszcze wisi na stronie?
Heh nie pomagają sobie budować reputację...
Ja bym chciała szybko i konkretnie, wiem czego chcę, składam ofertę, oglądam, podpisuję papiery i z głowy. Czy w dzisiejszych czasach tak się nie da?
Gość mnie pewnie postrzega jako nawiedzoną babę która nie widziała a chce kupić

no cóż...